Zatkany nos w nocy: jak radzić sobie z katarem u dziecka?

zatkany nos w nocy
fot.: Thinkstock
Na zatkany nos w nocy świetnie działa rozmiękczenie wydzieliny, która się w nim wytworzyła.  

Zatkany nos w nocy skutecznie utrudnia dzieciom sen. Są jednak sposoby, które pomagają przetrwać noc, nawet kiedy katar jest wyjątkowo dokuczliwy. Przeczytajcie, więc, jak radzić sobie z zatkanym nosem w nocy.

Katar, a co za tym idzie - zatkany nos w nocy - to częsta wiosenna dolegliwość. Najczęściej wywołują go wirusy, dużo rzadziej bakterie, bywa też objawem alergii wziewnej. Za wszystkie nieprzyjemne objawy towarzyszące katarowi – a więc obfitą wydzielinę, zatkane drogi oddechowe, kichanie – odpowiada układ odpornościowy, który w ten sposób reaguje na zarazki oraz czynniki alergiczne, takie jak pyłki, grzyby, roztocza. Uciążliwy i utrudniający oddychanie obrzęk śluzówek w nosku spowodowany jest m.in. rozszerzeniem się naczynek krwionośnych w błonie śluzowej. Dzieje się tak nie bez przyczyny: dzięki temu możliwe jest przetransportowanie w rejon objęty infekcją dużo większej ilości komórek odpornościowych, przeciwciał i tzw. reagin, odpowiedzialnych za reakcje alergiczne. W obrzękniętym nosku, z którego cieknie wydzielina, jest mniej przestrzeni, przez co dziecku trudniej się oddycha, a więc także i gorzej się śpi. W dodatku wieczorem, gdy nadchodzi czas, by położyć dziecko do łóżka, katar jakby przybierał na sile, a największym problemem staje się zatkany nos w nocy. Wpływa na to pozycja pozioma, w której znajduje się usypiające dziecko – wydzielina nie odpływa wtedy samoczynnie, lecz dodatkowo blokuje nosek. Dlatego wieczorem warto zastosować przynajmniej jeden spośród sprawdzonych sposobów, które pomogą niemowlęciu spokojnie przespać przynajmniej kilka godzin.

Zatkany nos w nocy: czysty w środku

Zanim położysz dziecko do łóżeczka, nosek trzeba dokładnie oczyścić z wydzieliny. Zazwyczaj przy katarze robimy to regularnie, co jakiś czas, bo inaczej niemowlę nie będzie mogło normalnie funkcjonować. Przed snem trzeba jednak sprawdzić, czy w dziurkach nie ma zaschniętych grudek, a jeśli są, trzeba je usunąć, aby w nocy nie blokowały przewodu nosowego i nie wybudzały dziecka ze snu.  Nie wolno mu jednak niczego mechanicznie wydłubywać z nosa. Wydzielinę trzeba rozmiękczyć – wtedy wypłynie sama. Można to robić różnymi sposobami, np. inhalując dziecko solą fizjologiczną za pomocą specjalnego inhalatora z maską nakładaną na nosek. Urządzenie wytwarza parę, która – kiedy dziecko ją wdycha – udrożnia nosek. Najskuteczniejsza i zarazem najprzyjemniejsza dla niemowlęcia jest jednak ciepła kąpiel, dozwolona nawet przy gorączce. W ciągu kilkunastu minut, jakie spędzi w wannie, wilgotna para, którą oddycha, powinna rozpuścić wydzielinę – podczas osuszania ciała można ją usunąć za pomocą aspiratora. To aparacik w kształcie tulejki – jego węższy koniec wkłada się do dziurki nosa, a na szerszy zakłada rurkę, przez którą następnie zasysa się powietrze – jego silny ciąg wysysa wydzielinę. Można też użyć soli fizjologicznej albo morskiej wody w sprayu – porcję wybranego preparatu trzeba zapuścić po kolei do każdej dziurki, odczekać kilkanaście sekund, a następnie usunąć za pomocą aspiratora. Na rynku są już dostępne wysokiej jakości aspiratory z dołączoną do zestawu wodą morską, pomagające radzić sobie z dolegliwościami powodowanymi przez katar, również zatkanym nosem w nocy.

Dobrze wiedzieć

Zatkany nos w nocy: ostrożnie z kropelkami

Krople do nosa co prawda pomagają, ale u małych dzieci lepiej stosować je dopiero po konsultacji z lekarzem i na jego wyraźne zalecenie, ponieważ używane zbyt często i za długo mogą podrażniać śluzówkę, wywołując przewlekły katar. Zawsze warto wybierać preparaty naturalne, np. na bazie tymianku.

Zatkany nos w nocy: terapia zapachem

Jedną z bardziej skutecznych metod udrożniania nosa jest aromaterapia. Olejki eteryczne mają działanie wiruso- i bakteriobójcze, a dodatkowo zmniejszają obrzęk błon śluzowych. Rodzaj olejku i sposób jego stosowania trzeba jednak dopasować do wieku dziecka. Kilkumiesięcznemu brzdącowi pomogą inhalacje z olejku z drzewa herbacianego lub lawendowego, dziecku powyżej roku – z eukaliptusowego. Taką inhalację można zrobić jeszcze przed snem, sadzając sobie dziecko na kolanach na kilka minut i podstawiając mu pod nosek naczynie z ciepłą wodą zmieszaną z kilkoma kroplami wybranego olejku. Dwie, trzy krople olejku można wlać do garnka wypełnionego gorącą wodą i ustawić niedaleko łóżeczka albo wlać do kominka aromaterapeutycznego – parując wraz z wodą, olejek zmniejszy obrzęk śluzówek. Funkcję aromaterapii mają też niektóre nowoczesne nawilżacze powietrza – jeśli jednak w pokoju dziecka wilgotność powietrza jest na odpowiednim poziomie, nie ma potrzeby włączania nawilżacza. Skórę pod noskiem można posmarować odrobiną maści majerankowej, uważając, by nie dostała się do noska, bo zamiast pomóc – podrażni śluzówkę. Dwuletniemu dziecku warto na noc przykleić do ubranka (na wysokości klatki piersiowej) plasterek nasączony olejkiem eukaliptusowym – będzie się uwalniał stopniowo, pozwalając spokojnie przespać noc.

Zatkany nos w nocy: siła grawitacji

Błona śluzowa nosa pokryta jest tysiącami malutkich rzęsek, które przy każdym wydechu transportują produkowaną przez śluzówkę wydzielinę na zewnątrz noska, wykorzystując przy tym również siłę grawitacji. Nocą ten proces zaburza jednak pozioma pozycja ciała śpiącego dziecka. Dlatego zakatarzone niemowlę warto układać do snu w taki sposób, aby główkę miało ułożoną nieco wyżej niż klatkę piersiową, bo dzięki temu wydzielina będzie spływać na bieżąco i nie zablokuje noska. Starszemu, dwuletniemu brzdącowi można podłożyć pod główkę poduszkę. U niemowlaka jednak ten sposób odpada – bezpieczniej jest nieco unieść materacyk albo nawet całe łóżeczko od tej strony, po której znajduje się główka. Pod materacyk wystarczy podłożyć złożony kocyk albo cienką poduszeczkę, a pod nóżki łóżeczka – po jednej książce tej samej grubości. Ten sposób można jednak stosować tylko u dzieci, które potrafią już same obracać się z brzuszka na plecy i odwrotnie. Niemowlęta, które jeszcze tego nie umieją, mogłyby zrobić sobie krzywdę.

konsultacja: lek. med. Andrzej Mierzecki, specjalista pediatra CM ENEL-MED Aktualizacja: 2016-04-14 Publikacja: 2016-04-12
fb udostępnij tweet udostępnij g+ udostępnij g+skomentuj
Artykuł powstał przy współpracy z: Sequoia
Sequoia
forum.mjakmama.pl
wejdź na forum
Serwis mjakmama.pl ma charakter edukacyjny! Redakcja serwisu dokłada wszelkich starań, aby informacje w nim zawarte były poprawne merytorycznie jednakże decyzja dotycząca leczenia należy do lekarza. Redakcja i wydawca serwisu nie ponoszą odpowiedzialności wynikającej z zastosowania informacji zamieszczonych na stronach serwisu.
Żaden utwór zamieszczony w serwisie nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny) na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody ZPR Media S.A.. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody ZPR Media S.A. jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.