Sushi i owoce morza a karmienie piersią

Owoce morza a laktacja
fot.: thinkstockphotos.com
Owoce morza dostarczają kwasów omega-3 i łatwo przyswajalnego białka oraz witamin, dlatego warto je umieścić w diecie karmiącej mamy.

Kobieta karmiąca piersią może jeść sushi i owoce morza: krewetki czy małże. Owoce morza w czasie laktacji, o ile nie są surowe, nie powinny zaszkodzić ani jej ani dziecku.

Dieta w czasie laktacji budzi wiele wątpliwości. Obecnie jednak specjaliści są zdania, że karmiąca mama może jeść wszystko, także owoce morza i sushi. Warunkiem jest obserwowanie dziecka, dzięki czemu może ona w porę zauważyć ewentualne uczulenie, na któryś ze zjedzonych przez siebie produktów oraz zadbanie o to, by jej jedzenie było świeże i pochodziło z pewnych źródeł. To jednak zalecenie, które dotyczy diety każdego człowieka, nie tylko mamy w okresie laktacji. Zasada ta szczególnie sprawdza się w przypadku owoców morza.

>> Grzyby i pieczarki a laktacja

Karmienie piersią a owoce morza

Owoce morza, czyli małże, krewetki, langusty czy kalmary to coraz popularniejsze w Polsce produkty. Podobnie, jak ryby morskie, są to cenne źródła jodu, fluoru, selenu i żelaza, ale również cynku i magnezu. Owoce morza dostarczają też kwasów omega-3 i łatwo przyswajalnego białka oraz witamin. Dlatego warto umieścić owoce morza w diecie karmiącej mamy, jak i w jadłospisie jej rodziny. Zdaniem naukowców spożycie ryb w okresie ciąży i laktacji wpływa pozytywnie na rozwój ośrodkowego układu nerwowego, naukę mówienia, koordynację wzrokowo-ruchową i iloraz inteligencji.

>> Podstawowe zasady przyrządzania ryb

Uważaj na rtęć w owocach morza kiedy karmisz piersią

Niestety, od jakiegoś czasu mówi się wiele o tym, że owoce morza oraz ryby morskie zawierają szkodliwą rtęć, która przedostaje się do ich organizmów z zanieczyszczonej odpadami przemysłowymi wody. Na początku XXI wieku Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa  Żywności wydał nawet zalecenie, by z tego względu ograniczyć spożywanie ryb i owoców morza, szczególnie przez kobiety w ciąży, karmiące oraz przez małe dzieci.

>> Rozszerzanie diety niemowlęcia – od kiedy w diecie dziecka mogą pojawić się ryby?

Obecnie jednak dietetycy uważają, że ilość szkodliwych substancji zjadanych przez człowieka wraz z rybami jest znikoma, a jej negatywny wpływa na zdrowie jest nieporównywalnie mniejszy od zalet, które niesie ze sobą spożywanie morskich produktów. Dodatkowo, w menu polskich mam karmiących znajduje się niewiele ryb najbardziej zanieczyszczonych rtęcią. Marlin, miecznik czy rekin  stosunkowo rzadko pojawiają się na naszych talerzach, wyjątkiem jest tuńczyk, który również znajduje się w grupie potencjalnie najbardziej zanieczyszczonych rtęcią ryb. Polskie ryby, takie jak węgorz, dorsz, płoć czy śledź zawierają minimalne ilości rtęci. Także krewetki, ostrygi, małże są wolne od szkodliwych substancji.

>> Jak znaleźć rybę bez metali ciężkich czyli bezpieczna dieta w ciąży

Karmienie piersią a sushi?

Lekarze ostrzegają jednak, że owoce morza w okresie ciąży i laktacji najlepiej jeść po obróbce termicznej. Surowe ryby (owoców morza nie je się na surowo), a więc te znajdujące się np. w japońskim sushi, mogą zawierać bowiem pasożyty lub bakterie wywołujące listeriozę. Listerioza, podobnie jak tokspolazmoza, której źródłem może być surowe mięso, jest niebezpieczna dla płodu, dlatego kobiety oczekujące potomstwa powinny zrezygnować z jedzenia surowych ryb i mięsa.

>> Czy w ciąży można jeść sushi? TAK!

Kobiety w okresie laktacji mogą jeść jeść sushi bez obaw o dziecko, gdyż bakterie te nie przenikają do ich mleka, nie mogą więc doprowadzić do zakażenia niemowlęcia ssącego pierś. Oczywiście młoda mama ze względu na swoje zdrowie powinna zachować higienę i jeść np. tatara czy sushi tylko w restauracjach, gdzie produkty są zdrowe, czyste i przebadane przez specjalne instytucje lub kupować je ze sprawdzonych i pewnych źródeł. 

Owoce morza mogą uczulać karmiąca mamę a także dziecko

Owoce morza to znane alergeny, dlatego jedząc skorupiaki warto zwracać uwagę na wszystkie niepokojące objawy u niemowlęcia, które mogą świadczyć o alergii. Uczulenie u niemowląt karmionych piersią może pojawić się również po zjedzeniu ryby, dlatego produkty należy jeść ostrożnie i również powoli wprowadzać je potem do diety dziecka. Najgroźniejszym alergenem obecnym w rybach i skorupiakach jest tzw. białko M, które nie traci swoich właściwości uczulających po obróbce termicznej. Niektóre gatunki zawierają też histaminę. Najczęstsze objawy alergii na owoce morza to pokrzywka, bóle brzucha, biegunka i wymioty, ale również nieżyt nosa, a nawet wstrząs anafilaktyczny.

Polecamy wideo: Alergia pokarmowa u dzieci

Aktualizacja: 2016-09-19 Publikacja: 2016-08-26
fb udostępnij tweet udostępnij g+ udostępnij g+skomentuj
forum.mjakmama.pl
wejdź na forum
Serwis mjakmama.pl ma charakter edukacyjny! Redakcja serwisu dokłada wszelkich starań, aby informacje w nim zawarte były poprawne merytorycznie jednakże decyzja dotycząca leczenia należy do lekarza. Redakcja i wydawca serwisu nie ponoszą odpowiedzialności wynikającej z zastosowania informacji zamieszczonych na stronach serwisu.
Żaden utwór zamieszczony w serwisie nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny) na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody ZPR Media S.A.. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody ZPR Media S.A. jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.