4-miesięcznej dziewczynce połamali rączki i nóżki. Skatowane niemowlę w Rzeszowie

2023-10-23 9:49

Czteromiesięczne niemowlę trafiło do szpitala w Rzeszowie. Na ciele dziewczynki lekarze zauważyli ślady pobicia. W sprawie zatrzymano rodziców dziecka 25-letniego Artura K. i 20-letnią Magdalenę K.

Skatowane niemowlę
Autor: Getty Images Czteromiesięczna dziewczynka trafiła do szpitala ze śladami pobicia.

Czteromiesięczna dziewczynka trafiła do Klinicznego Szpitala Wojewódzkiego nr 2 w Rzeszowie. Dziecko miało dwie złamane nóżki i rączkę, a na ciele wyraźne ślady pobicia. Personel szpitala powiadomił o zdarzeniu policję.

Jak walczyć z katarem u niemowlęcia?

Pobite niemowlę

Policjanci przyjechali do szpitala i przeprowadzili wywiad z lekarzami. Ci poinformowali ich, że ślady na ciele dziewczynki wskazują na znęcanie się, a jej stan jest bardzo poważny. Niemowlę musiało przejść operację, a lekarze określają, że po zabiegu stan dziecka jest ciężki. Dziewczynka nie reaguje neurologicznie tak jak powinna w tym wieku.

Funkcjonariusze zatrzymali rodziców dziecka: 25-letniego Artura K. i 20-letnią Magdalenę K. Wiadomo już, że postawiono im zarzuty znęcania się nad dzieckiem z artykułu 207 paragraf 1a Kodeksu karnego. Grozi im za to nawet do 8 lat więzienia. Na razie para spędzi w areszcie najbliższe trzy miesiące. 

Sprawa trafiła do prokuratury

Sprawę przejęła prokuratura w Jaśle. "Dziewczynka posiadała liczne obrażenia ciała w różnych fazach gojenia, które zdaniem powołanego biegłego wskazywać mogą na tak zwany zespół dziecka maltretowanego" - powiedziała TVN24 Katarzyna Skrudlik-Rączka, wiceszefowa Prokuratury Rejonowej w Jaśle.

Z informacji przekazanych przez prokuraturę wynika, że matka dziecka "częściowo" przyznała się do winy. Ojciec nie przyznaje się do niczego.

Niebieska karta w rodzinie

Rodzina miała założoną niebieską kartę. Kobieta wcześniej zgłaszała na policję, że mężczyzna stosuje wobec niej przemoc. Nie informowała jednak o przemocy wobec dziecka. 

To kolejna wstrząsająca informacja w ostatnich dniach o stosowaniu przemocy wobec dzieci. Prokuratura wciąż prowadzi śledztwo, dlatego nie wiadomo, czy wcześniej ktoś zauważył, że rodzice znęcali się nad dzieckiem. Wiadomo natomiast, że obojętność społeczna może doprowadzić do tragedii. Tak stało się w Gdyni, gdzie 44-letni ojciec zamordował 6-letniego syna. Sąsiedzi i osoby z otoczenia mężczyzny przyznały, że bywał wcześniej agresywny i bardzo szybko tracił nad sobą panowanie. Nikt jednak nie zareagował.

Czytaj: Nowe zdjęcia Grzegorza Borysa. "Szukamy go zarówno żywego, jak martwego"

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.
Nasi Partnerzy polecają

NOWY NUMER

POBIERZ PORADNIK! Darmowy poradnik, z którego dowiesz się, jak zmienia się ciało kobiety w ciąży, jak rozwija się płód, kiedy wykonać ważne badania, jak przygotować się do porodu. Pobieram >

Pobieram
poradnik ciaza