Mama Ginekolog odpowiada na częsty zarzut. "Miałam 5 ciąż, o czym ludzie zapominają"

2024-06-17 10:26

Nicole Sochacki-Wójcicka, znana w internecie jako Mama Ginekolog, zabrała głos w sprawie swojej krętej drogi do tytułu specjalisty ginekologa-położnika. W wywiadzie dla jednego z tygodników opinii tłumaczy, dlaczego tak się poukładało.

Mama Ginekolog odpowiada na częsty zarzut. „Miałam 5 ciąż, o czym ludzie zapominają”
Autor: Instagram @tygodnikwprost Mama Ginekolog odpowiada na częsty zarzut. „Miałam 5 ciąż, o czym ludzie zapominają”

Mama Ginekolog jest lekarzem, specjalistą ginekologii i położnictwa. Jak jednak przyznaje w podcaście "Wprost Przeciwnie" jej droga do osiągnięcia tego tytułu była długa – zajęła aż 10 lat. W szczerych słowach wyjaśnia, że głównym tego powodem były jej plany macierzyńskie.

„Miałam dwa nowotwory ginekologiczne jednocześnie”. Iwona wspomina trudną diagnozę

Mama Ginekolog o długiej drodze do tytułu specjalisty

Nicole Sochacki-Wójcicka rzadko udziela wywiadów poza swoimi kanałami w social mediach. Ostatnio jednak zrobiła wyjątek pojawiając się w studio nagraniowym tygodnika "Wprost" i występując w ich podcaście. W nagraniu nie mogło zabraknąć pytania na temat jednego z najczęściej kierowanych pod jej adresem zarzutów, mianowicie – dlaczego zrobienie specjalizacji zajęło jej aż 10 lat?

Jak przyznała Mama Ginekolog, głównym tego powodem było to, że zdecydowała się zostać mamą. Niestety jej droga do bycia spełnionym rodzicem nie była łatwa, po drodze spotkały ją osobiste tragedie.

Moja droga nie była prosta z wielu powodów. Przede wszystkim dlatego, że miałam pięć ciąż. O czym ludzie zapominają. Mówią: "Robiła specjalizację 10 lat". Tylko ja urodziłam trójkę dzieci, dwoje żyje. Miałam pięć ciąż po drodze. Przynajmniej po trzech ciążach urlopy macierzyńskie. Przy czym mój ostatni syn urodził się jako wcześniak, więc urlop macierzyński był przez to wydłużony – powiedziała Nicole Sochacki-Wójcicka.

Drugim powodem, mniej ważnym w odczuciu lekarki, była nieprzychylność jej środowiska zawodowego. - Inny jest taki, że na swojej drodze spotkałam ludzi, którzy byli mi nieprzychylni. I usłyszałam po drodze od kilku osób, decyzyjnych osób, że "Mama Ginekolog" ginekologiem nigdy nie zostanie, póki ta osoba decyduje – dodała.