Wrzuciła 11-miesięczną córkę w zarośla, bo bała się policjantów. Kuriozalna sytuacja w Sosnowcu

2023-08-25 9:01

Policjanci interweniowali w jednym z mieszkań w Sosnowcu, po tym jak dostali informację o nietrzeźwych osobach opiekujących się małym dzieckiem. Gdy weszli do środka, nie znaleźli ani matki, ani dziecka. Płacz 11-miesięcznej dziewczynki usłyszeli za to z krzaków nieopodal budynku. Pijana matka ukryła tam dziewczynkę w obawie przed funkcjonariuszami.

Wrzuciła 11-miesięczną córkę w zarośla, bo bała się policjantów. Kuriozalna sytuacja w Sosnowcu
Autor: Getty images Wrzuciła 11-miesięczną córkę w zarośla, bo bała się policjantów. Kuriozalna sytuacja w Sosnowcu

Do policjanta z Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach dotarła informacja o dziecku, które może znajdować się pod opieką nietrzeźwych osób w jednym z domów w Sosnowcu. Mundurowy natychmiast powiadomił o tym sosnowieckich policjantów.

Gdy funkcjonariusze dotarli na miejsce, w mieszkaniu zastali tylko dwóch pijanych mężczyzn, którzy twierdzili, że w domu nie ma żadnych dzieci. Policjanci jednak nie uwierzyli w ich wersję (w domu leżały porozrzucane dziecięce zabawki) i postanowili sprawdzić okolicę.

O krok od tragedii w Gdyni. Dziewczynka na hulajnodze niemal wjechała pod koła samochodu

Pijana matka ukryła niemowlę w krzakach. Zdradził ją płacz dziecka

Obok budynku funkcjonariusze natknęli się na 31-letnią kobietę. Gdy zaczęli z nią rozmawiać, usłyszeli płacz dziecka, który dobiegał z pobliskich krzaków. Policjanci odnaleźli w nich 11-miesięczną dziewczynkę – córkę 31-latki.

„Kobieta w trakcie rozmowy przyznała, że widząc nadchodzących policjantów, ukryła dziecko w zaroślach, ponieważ nie była trzeźwa. Wstępnie przeprowadzone badanie potwierdziło jej słowa – kobieta miała w organizmie prawie 3 promile alkoholu” – czytamy w komunikacje podanym przez KWP w Katowicach.

Czytaj także: W jednej ręce dziecko, w drugiej kieliszek. Trend "Wine mom" niepokoi specjalistów

Matka trafi do więzienia. Była poszukiwana

Co ciekawe, w trakcie legitymowania pijanej matki okazało się, że jest ona poszukiwana przez sąd. Została zatrzymana, a następnie trafiła do aresztu. Odbędzie teraz zasądzoną karę 20 dni pozbawienia wolności.

Niestety, 11-miesięczna dziewczynka decyzją sądu rodzinnego została umieszczona w rodzinie zastępczej. Jej 47-letni ojciec (jeden z mężczyzn przebywających w domu) nie nadawał się do opieki nad nią – był również pijany.

„Rodzice muszą liczyć się z odpowiedzialnością za narażenie swojego dziecka na niebezpieczeństwo, za co grozi kara do 5 lat więzienia. O ich dalszym losie zadecyduje teraz prokurator i sąd".

"Jeśli podejrzewamy, że czyjeś życie lub zdrowie może być zagrożone – nie wahajmy się zgłosić interwencji Policji” – apelują funkcjonariusze.

Warka: pijana w sztok matka wiozła synka samochodem. "Mundurowi wyczuli silną woń alkoholu"