Karmienie małego dziecka. Jak tata może pomóc?

2011-10-14 12:59
Karmienie małego dziecka. Jak tata może pomóc?
Autor: photos.com Karmienie małego dziecka

Karmienie niemowlęcia to nie tylko sprawa mamy. Także tata ma tu ważną rolę do spełnienia, nawet gdy dziecko jest karmione tylko piersią. Ma to wiele plusów, m.in. wzmacnia więź pomiędzy tatą a dzieckiem oraz tatą i jego partnerką, odciąża mamę od obowiązków, pokazuje jego wspracie i zaangażowanie we wspólne wychowanie dziecka. Dlaczego jeszcze warto podjąć ten trud wspólnie?

Zwolennicy partnerskiego podziału obowiązków w rodzinie zwykli mawiać, że nie ma takiej czynności, przy której mężczyzna nie jest w stanie zastąpić kobiety – poza karmieniem piersią. To prawda, że tata nie nakarmi dziecka piersią w sensie dosłownym, ale nawet przy naturalnym karmieniu może i powinien się zaangażować. Rzecz nie sprowadza się przecież tylko do ssania piersi. Bez względu na to, czy chodzi o karmienie piersią czy karmienie butelką, to wielkie wyzwanie i zadanie dla obojga rodziców – bez względu na to, w jaki sposób ich dziecko jest karmione. Większa odpowiedzialność spoczywa na mamie, bo na początku to ona opiekuje się maluszkiem na co dzień, podczas gdy tata pracuje zawodowo. Ale tata zawsze pozostaje tatą i karmienie to także jego sprawa.

Tato, wspieraj mamę karmiącą piersią

W pierwszym okresie życia malca karmienie jest zadaniem równie ważnym jak potem jego wychowanie, i oboje rodzice muszą się w tym wspierać i pomagać sobie w kryzysowych sytuacjach, których zwykle nie brakuje. Ważne, by także tata czuł się odpowiedzialny za tę sferę opieki nad dzieckiem i dawał temu wyraz, zarówno wykonując związane z tym czynności, jak i udzielając kobiecie wsparcia psychicznego. Jest ono szczególnie istotne przy karmieniu piersią, bo jak wiadomo, „zaczyna się ono w głowie”, to znaczy że udane karmienie w dużej mierze zależy od stanu psychicznego matki. Gdy kobieta i dziecko są przez ojca otoczone miłością i troską, karmienie piersią przebiega łatwiej i z większym powodzeniem. Rolą mężczyzny jest utwierdzanie młodej mamy w poczuciu, że świetnie daje sobie radę, i że w razie problemów może bezwarunkowo liczyć na jego pomoc. Krytykowanie i podważanie jej kompetencji fatalnie wpływa nie tylko na wzajemne relacje partnerów, ale też bezpośrednio na ilość wytwarzanego pokarmu! Kobieta musi czuć wsparcie i akceptację ze strony mężczyzny. Ale w żadnym wypadku – presję, co też, niestety, czasami się zdarza. Jeśli świeżo upieczona mama przeżywa trudności i myśli o rezygnacji z karmienia piersią, partner powinien udzielić jej wszelkiego wsparcia, aby przekonać ją, by tego nie robiła, ale nie może wywierać na nią presji. Ostateczną decyzję musi podjąć ona sama.

Dobrze wiedzieć

Jak nakarmić dziecko mieszanką - poradnik dla taty
1.  Zagotuj wodę (z butelki, niskozmineralizowaną) i odstaw do wystygnięcia.
2. Gdy przestygnie, wlej do butelki z miarką – dokładnie tyle, ile trzeba na przyrządzenie jednego posiłku.
3. Wsyp do butelki odpowiednią ilość proszku w stosunku do ilości wody (proporcje są na opakowaniu).
4. Zamknij butelkę zakrętką i dobrze wymieszaj, zdejmij zakrętkę i załóż smoczek (oczywiście, umyłeś ręce?).
5. Sprawdź temperaturę mieszanki, skrapiając nią przegub dłoni; jeśli jest lekko ciepła – posiłek gotowy.
6. Nakarm dziecko, układając je tak, by główka była nieco wyżej niż reszta ciała.
7. Po karmieniu noś dziecko w pozycji pionowej, aż mu się odbije; umyj i wysterylizuj butelkę i smoczek.

Karmienie małego dziecka - podział obowiązków

Karmienie w takim codziennym wymiarze to monotonna, powtarzalna, żmudna praca, i także dlatego nie można jej pozostawiać tylko na barkach młodej matki. Gdy niemowlak jest karmiony mlekiem modyfikowanym, tata może zrobić wszystko to, co robi mama – to naprawdę nie jest trudne. Przy karmieniu piersią nie ma aż tylu czynności, które może zrobić tata, ale zwłaszcza zaraz po porodzie – gdy mama jest jeszcze słaba – może podawać dziecko do karmienia, a potem nosić je na rękach, dopóki nie odbije się połknięte powietrze. Szczególnie trudnym wyzwaniem jest sytuacja, gdy na początku laktacji dziecko nie umie lub nie może ssać piersi, a rodzice chcą, by jadł mleko mamy, tylko nie z butelki (ssanie smoczka może sprawić, że dziecko nie będzie umiało potem ssać piersi). Wtedy trzeba odciągać mleko i podawać je dziecku łyżeczką, strzykawką albo kubeczkiem. Takie karmienie trwa znacznie dłużej i wymaga cierpliwości, ale są ojcowie, którzy i w takiej sytuacji radzą sobie doskonale.

Karmienie w nocy czyli zmora wszystkich rodziców

To zmora wszystkich świeżo upieczonych rodziców. Nawet gdy dziecko nie urządza po nocach „koncertów”, a tylko trzeba go nakarmić, na początku jest to bardzo uciążliwe, bo odbywa się kosztem snu. Zwykle kosztem snu młodej mamy – tata musi się wyspać, bo przecież pójdzie do pracy. Czy rzeczywiście nocne wstawanie to zadanie tylko dla mamy? Nie powinna to być sztywna zasada, bo skutki będą opłakane. Dopóki niemowlę ssie wyłącznie pierś i po karmieniu szybko zasypia, rzeczywiście nie warto fatygować partnera. Ale gdy dziecko jest marudne, absorbujące, budzi się wielokrotnie albo jeśli jest po prostu karmione mieszanką, tata powinien pomagać mamie lub ją wyręczać. Poczucie, że „muszę poradzić sobie sama, bo mąż musi się wyspać”, jest bardzo frustrujące, i po kilku trudnych nocach ta frustracja będzie mieć fatalne konsekwencje. Poza tym młoda mama też potrzebuje snu, nie mniej niż jej partner, a przekonanie, że może zdrzemnąć się w ciągu dnia, jest często złudne.

Poza tym młoda mama też potrzebuje snu, nie mniej niż jej partner, a przekonanie, że może zdrzemnąć się w ciągu dnia, jest często złudne. Przede wszystkim jednak oboje rodzice powinni pamiętać, że to jest ich wspólne dziecko, więc gdy wystąpią problemy, to także wspólnie trzeba je rozwiązywać. Lepiej będzie dla rodziny, jeśli ojciec wspiera matkę także w nocy, niekoniecznie codziennie (naprzemienne dyżury są dobrym rozwiązaniem, gdy dziecko nie ssie piersi), ale powinien mieć takie doświadczenia. Zyska tym wdzięczność partnerki, ale przede wszystkim stanie się pełniejszym, bardziej empatycznym ojcem.Warto podjąć ten trud, pamiętając, że ostatecznie to tylko kilka miesięcy. Wprawdzie jedno nocne karmienie piersią powinno być kontynuowane do ukończenia przez dziecko 6. miesiąca życia, ale już po upływie sześciu tygodni nocna przerwa może trwać 6–7 godzin, a więc można nakarmić malca około godz. 23, a potem dopiero o 6 rano.

Tata niezastąpiony przy karmieniu małego dziecka

Pomoc ojca jest bezcenna właśnie wtedy, gdy rodzice chcą nauczyć dziecko przesypiania nocy, a najlepiej zacząć uczyć już dziecko trzymiesięczne. Jak to zrobić? Gdy niemowlak się obudzi i płacze, nie trzeba go karmić, tylko tłumaczyć, że powinien spać. I to jest właśnie zadanie dla taty. Mama nie powinna wtedy wstawać, bo pachnie mlekiem, więc przypomina o jedzeniu. Tata może podać dziecku smoczek (na 10–15 minut) albo dać mu do picia trochę wody. Jeśli rodzice będą konsekwentni, już po kilku nocach dziecko przestanie się budzić, co obojgu pozwoli znów normalnie funkcjonować. Zaangażowanie ojca w karmienie z pewnością służy zacieśnianiu jego więzi z dzieckiem, ale także z partnerką. Nie warto tracić tej szansy.

miesięcznik "M jak mama"
Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.

NOWY NUMER

W magazynie Dziecko Zakupy i My: ponad 200 polecanych produktów dla mamy, dziecka i kobiet w ciąży, a także inspiracje i porady dla całej rodziny! Sprawdź, jak zadbać o najbliższych!

Pobierz
Dziecko zakupy i my
KOMENTARZE