Rozwój słuchu u niemowląt - 4 rzeczy, które warto wiedzieć [WYWIAD]

2018-09-18 15:28 Katarzyna Hubicz
słuch niemowląt
Autor: Getty images

Rozwój słuchu u niemowląt zależy od wielu czynników. Nasz ekspert, dr Adam Pabiś, neurobiolog i audiolog wyjaśnia, co mu szkodzi i jak o niego dbać. Czy rozwój słuchu niemowlaka trzeba w jakiś sposób stymulować?

1. Muzyka w ciąży a rozwój słuchu dziecka

Panie doktorze, jakiś czas temu w sprzedaży pojawiły się specjalne słuchawki, które ciężarna kobieta mogła przyłożyć do brzucha i odtwarzać muzykę swojemu dziecku. Ich producenci twierdzili, że w ten sposób można stymulować rozwój komórek mózgowych, co pozytywnie wpłynie na inteligencję, a już po przyjściu na świat znane z brzucha dźwięki pomogą uspokoić dziecko. Czy Pana zdaniem taki zakup ma sens?

– Jest to na pewno dobry pomysł na sprzedaż. Ogólnie wszystkie dźwięki otaczające płód, a zwłaszcza głos mamy, dochodzą do niego dość dobrze przez wibracje ciała. Szczególnie dobrze dziecko słyszy śpiew mamy, który daje mu więcej niż sama muzyka.

Jednak to, co jest tak naprawdę ważne dla słuchu i ośrodkowego układu nerwowego dziecka, to stabilna dieta mamy. Składniki odżywcze bezpośrednio regulują mikroflorę bakteryjną, mającą wpływ na tak zwane neuroprzekaźnictwo.

Są badania, które mówią o tym, że kobieta w ciąży i karmiąca piersią powinna spożywać dużo tłuszczów nienasyconych i przeciwutleniaczy, bo mają one dobry wpływ na układ nerwowy płodu i jego słuch, wspierają wytwarzanie białek neurotroficznych, które odpowiadają za rozwój mózgu dziecka.

To, jak szybko rozwija się ośrodkowy układ nerwowy maluszka, zależy również od tego, czy w trakcie ciąży nie doszło do żadnych zaburzeń mineralnych, hormonalnych, czy nie ma insulinooporności.

Czytaj: Czy warto puszczać muzykę dziecku w brzuchu?

A czy takie słuchawki przykładane do brzucha mogą jakoś zaburzyć rozwój słuchu?
– Niekoniecznie, ponieważ ośrodkowy układ nerwowy rozwija się od góry do dołu: najpierw tworzy się struktura kory słuchowej, później śródmózgowie, a na samym końcu dochodzi do rozwoju nerwu słuchowego, który łączy się z komórkami.

Komórki słuchowe i nerw słuchowy stabilizują swój rozwój do drugiego roku życia dla wysokich tonów, a dla niskich – do dziesiątego roku życia. Dlatego kilka pierwszych miesięcy słuchania takiej muzyki nic nie zmienia, ponieważ ośrodkowy układ nerwowy „łapie” jakiś kontakt z komórkami słuchowymi dopiero pod koniec ciąży, czyli w 7., 8., 9. miesiącu. Wtedy najbardziej dynamicznie rozwijają się połączenia nerwu słuchowego, wtedy największe znaczenie ma mówienie do dziecka i śpiewanie mu.

2. Hałas a rozwój słuchu dziecka

Jak na hałas wokół ciężarnej reaguje dziecko w brzuchu? Czy w ciąży bezkarnie można chodzić na głośne koncerty czy do klubu?

– To zależy, co rozumiemy przez słuchanie głośnej muzyki, i czy koncert jest rano, czy wieczorem. U matki, ale też i u dziecka w brzuszku, wszystko jest regulowane przez nasz metabolizm, czyli zegar biologiczny, który kontroluje większość tzw. genów kontrolowanych przez czas.

Te geny odpowiadają za produkcję serotoniny, białek neurotroficznych, i prawda jest taka, że mama nie powinna ani jeść wieczorami, ani słuchać wtedy głośno muzyki, ponieważ to zaburza u niej stabilność produkcji serotoniny i innych neuroprzekaźników. I tak samo może być u dziecka. Jeśli więc podczas ciąży będziemy zaburzać produkcję serotoniny, chociażby chodząc na koncerty, dziecko później może być np. bardziej podatne na stres.

Niejednokrotnie spotykałam się z twierdzeniem, że niemowlę trzeba przyzwyczajać do hałasu już od chwili narodzin – im wcześniej zaczniemy, tym większa szansa, że dziecko będzie zasypiać bez względu na to, czy wokół jest cicho, czy nie. Czy to dobry pomysł?

– To zależy od dziecka. Ja mam dwójkę dzieci, jednemu hałas nie przeszkadzał, drugie od razu się wybudzało. Wszystko zależy od stanu unerwienia, ponieważ nerw słuchowy rozwija się u każdego dziecka inaczej. To, że słuchamy głośnej muzyki czy sprzątamy, nie ma wpływu na dziecko, u którego ten nerw nie jest jeszcze do końca rozwinięty, bo ono wtedy tego nie słyszy do końca. Wpływ dźwięku jest wtedy zerowy.

To, kiedy ten nerw się rozwinie, również zależy od dziecka – od tego, jak przyszło na świat, czy nie jest wcześniakiem, jak dużo szczepień zostało mu podanych, czy jest karmione piersiąmleko matki zawiera bardzo dużo tłuszczów nienasyconych, które są głównym budulcem układu nerwowego.

Tak naprawdę na rozwój słuchu u płodu większy wpływ ma decyzja mamy o swoim żywieniu, ponieważ to, co zje, przenika też do jej mleka. Na pewno zbyt duży poziom glukozy w diecie mamy powoduje spore rozchwianie w metabolizmie dziecka, zaburza florę bakteryjną, a jedzenie dużej ilości jogurtów powoduje przyrost bakterii tzw. SIBO, które zaburzają też neuroprzekaźnictwo pod względem poziomu acetylocholiny – dziecko może być zbyt mocno pobudzone, może mieć problemy ze snem.

Zobacz: 

Problemy ze słuchem u dzieci: przyczyny głuchoty dziecięcej

3. Stymulacja słuchu niemowlaka

Czy rozwój słuchu dziecka trzeba w jakiś sposób stymulować, na przykład za pomocą grających zabawek?

– Znowu: wszystko zależy od nerwu słuchowego. Często może być to strata czasu i pieniędzy, jeśli dziecko nie ma jeszcze rozwiniętego nerwu słuchowego, który jest w stanie przenosić natężenia dźwięków.

Nerw słuchowy ma za zadanie informować układ nerwowy o natężeniu dźwięków, czyli komórki słuchowe wysyłają impuls elektryczny z informacją o wysokości tonu, nerw natomiast informuje mózg, jaki jest ten dźwięk – czy cichy, średni, czy bardzo głośny. U każdego dziecka przebiega to nieco inaczej.

Na pewno komórka, która wibruje i wysyła wysoki potencjał elektryczny, zapewnia zapotrzebowanie na większą ilość włókien. Ale z drugiej strony jeśli dziecko w diecie ma dużo tłuszczów nasyconych i z tego powodu jego organizm produkuje mało białek neurotroficznych, to pobudzanie dźwiękiem nie przyspieszy rozwoju nerwu, bo to, co przyspiesza aktywność nerwu, jego rozbudowę – to białko neurotroficzne. Dlatego tu muszą współistnieć dwa czynniki: i stymulacja dźwiękiem, i odpowiednia dieta. Tylko wtedy to ma sens.

Czy te zabawki mogą być dla dziecka za głośne?
– Niekoniecznie. Zazwyczaj do 4.–5. roku życia dzieci ogólnie słyszą ciszej niż dorośli, ponieważ mają inaczej rozwinięty nerw słuchowy.

Mama nie musi się więc denerwować tym, że zabawka gra za głośno i może coś temu dziecku zrobić?
– Tu niekoniecznie chodzi o granie za głośno. Jeśli dziecko żyje w relatywnie intensywnym środowisku – ma wokół siebie wielu ludzi, dużo się dzieje, plus występują głośne dźwięki – to jest to o jeden bodziec za dużo pod względem przestymulowania.

Nie warto się bać o to, że hałas zrobi coś dziecku, ale przestymulowanie, czyli zbyt dużo bodźców, dla układu nerwowego zawsze jest niekorzystne i hamuje jego rozwój. Jeśli mamy dzień, gdy dziecko widzi nowe twarze, ma wiele bodźców, to nie warto go „bombardować” kolejnym głośnym dźwiękiem.

Czytaj także:

Niedosłuch u dziecka. Jakie są objawy słabego słuchu u dziecka?

Badania przesiewowe słuchu u noworodków: jak przebiegają?

Uszy niemowlaka: 10 mitów związanych z pielęgnacją uszu niemowlaka

Rozwój dziecka w 1. roku życia WIDEO

4. Rozwój słuchu a biały szum

Młode mamy jako jeden z najskuteczniejszych sposobów na uspokojenie i uśpienie malucha polecają tak zwany biały szum, który skutecznie maskuje inne dźwięki, a przy tym nie jest uciążliwy. Czy Pana zdaniem to dobry sposób? Czy biały szum nie ma negatywnego wpływu na słuch?

– Biały szum niekoniecznie musi być biały. Moja córka w dwie sekundy zasypiała przy bardzo ciężkiej, deathmetalowej muzyce, gdzie były szybkie serie na perkusji. Mój syn z kolei zasypiał przy rapie i dosłownie potrzebował pięciu, sześciu sekund, by usłyszeć rytm – i już szedł spać. Z kolei szum szerokopasmowy nie działał na żadne z moich dzieci – oboje budzili się, czując frustrację. To jest związane z tym, że potencjał elektryczny jako dźwięk u każdego dziecka w mózgu analizowany jest nieco inaczej.

Ucho wewnętrzne, które odpowiada za zmianę wibracji na impulsy elektryczne, tworzy ten potencjał, ale to, jak dużo włókien nerwowych zbudowanych jest wokół danej częstotliwości, wpływa na to, czy dźwięk dla dziecka jest przyjemny, czy też nie. Jeśli dziecko dobrze słyszy wysokie tony i niskie, a mało średnich, to ten szum szerokopasmowy będzie słyszalny tylko w tych wysokich i niskich tonach, i będzie to dla dziecka bardzo denerwujące.

Jeśli natomiast będzie dobrze słyszeć tony niskie i średnie, wtedy szum ten może zmniejszać trochę aktywność układu sympatycznego u dziecka, i ono wtedy zacznie głębiej oddychać, szybciej wejdzie w fazę snu.

Sporo też zależy od tego, co się działo podczas ciąży, bo jeśli rodzice dużo wtedy ze sobą rozmawiali, to teraz ich rozmowa uśpi dziecko skuteczniej niż taki sztuczny szum. Podobnie będzie z muzyką klasyczną – jeśli w ciąży mama dużo jej słuchała, ona też będzie działać uspokajająco.

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.

NOWY NUMER

W nowym M jak Mama o tym, dlaczego w ciąży boli kręgosłup i jak można sobie pomóc w takiej sytuacji. A także: jakie formalności trzeba załatwić po urodzeniu dziecka, kiedy warto kupić niemowlakowi szumiącą zabawkę i jak przystawiać malca do piersi.

Kup dostęp od 2,50 zł
mjm 12/19
KOMENTARZE