Ubezpieczanie dziecka w szkole nie jest obowiązkowe! Poznaj lepsze alternatywy

2019-09-15 10:53 Materiał sponsorowany
Jeśli podczas wspólnej zabawy przydarzy się wypadek, ubezpieczenie na dziecięce pomoże dziecku w powrocie do zdrowia.
Autor: Nationale Nederlanden

Jak co roku, na pierwszym zebraniu w szkole, rodzice otrzymuję do wypełnienia formularze ubezpieczeniowe. To procedura, której nikt nie kwestionuje – w końcu na dziecku się nie oszczędza... Czy wiesz, że nie musisz tego robić, a ubezpieczenie szkolne możesz zastąpić inną polisą wykupioną prywatnie?

Chociaż w wielu placówkach nie mówi się tego na głos, to jednak zbiorowe ubezpieczenie dziecka w szkole czy przedszkolu nie jest obowiązkowe. Nie oznacza to jednak, że nie warto zakupić dziecku polisy – przeciwnie, małe dzieci często ulegają wypadkom, po których wymagają rehabilitacji czy leczenia, dlatego warto zabezpieczyć się finansowo przed takimi sytuacjami. Chodzi o to, żeby wybrać jak najlepsze ubezpieczenie dla dziecka, niekoniecznie to proponowane przez szkołę.

Co to jest ubezpieczenie szkolne?

Ubezpieczenia szkolne to polisy NNW, czyli ubezpieczenie od następstw nieszczęśliwych wypadków. Firmy ubezpieczeniowe oferują wersje dla placówek edukacyjnych, które są ubezpieczeniami zbiorowymi, nieraz atrakcyjnymi cenowo, i które gwarantują wypłacenie pieniędzy oraz pomoc w leczeniu w przypadku, gdy ubezpieczony uczeń dozna uszczerbku na zdrowiu. Chodzi o drobne i poważniejsze wypadki, które miały miejsce w szkole, w drodze do niej, ale również w czasie pozalekcyjnych zajęć, np. sportowych.

Takie ubezpieczenia oferowane przez szkołę są bardzo potrzebne, czasami jednak warto z nich zrezygnować na rzecz bardziej opłacalnych, wykupionych indywidualnie. Zanim więc zapłacimy w szkole coroczną stawkę ubezpieczeniową, warto rozejrzeć się za konkurencyjnymi ofertami i sprawdzić, czy nie proponują one lepszych warunków.

Jeśli natomiast stać nas, możemy potraktować ubezpieczenie w placówce jako podstawowe zabezpieczenie, a dodatkowo wykupić mu polisę indywidualną. Warto bowiem pamiętać, że dziecko może być ubezpieczone w dwóch różnych miejscach, a polisy nie wykluczają się. W przypadku nieszczęśliwego wypadku i konieczności wypłaty odszkodowania, maluch otrzyma wypłatę świadczeń z tylu firm ubezpieczeniowych, z iloma jego rodzice podpisali umowy.    

Gdzie ubezpieczyć dziecko?

Niemal każda firma ubezpieczeniowa oferuje dziecięce polisy NNW. Działają one na tych samych zasadach (oferują wypłatę odszkodowania w następstwie nieszczęśliwego wypadku), ale różnią się wysokością świadczenia, zakresem (rodzajem zdarzeń objętych ubezpieczeniem) czy dodatkowymi świadczeniami (niepieniężnymi, np. rehabilitacja).

Warto skorzystać

Ubezpieczenie dla dzieci znajdujące się w ofercie Nationale Nederlanden to doskonała alternatywa do typowych ubezpieczeń szkolnych. Dostępne jest w 3 wariantach: Standard, Optimum i Premium, co pozwala rodzicowi na dobór wersji optymalnej dla swoich potrzeb.

W ramach polisy, w przypadku np. złamania ręki czy skręcenia kostki, wypłacane jest świadczenie pieniężne. Ubezpieczyciel daje również możliwość dokupienia dodatkowych opcji ubezpieczenia obejmujących opiekę i leczenie po wypadku.

Dzięki nim uczeń może korzystać z korepetycji, które pomogą mu w uzupełnieniu materiału nieprzerobionego na skutek np. pobytu w szpitalu, z domowych wizyt lekarza, transportu medycznego czy usługi dostarczania leków, w innej opcji – z wizyt u specjalistów, badań, zabiegów ambulatoryjnych i rehabilitacji.

Ubezpieczenie dziecka w Nationale Nederlanden przeznaczone jest dla dzieci w wieku od 3 do 18 lat i dotyczy zarówno wypadków, którym maluch uległ w przedszkolu lub szkole, jak i poza nią, przez 24 na dobę i każdego dnia w roku.

Obejmują takie nieszczęśliwe wypadki, jak złamania, skręcenie, zwichnięcia, rany wymagające szycia i inne urazy. Nie istnieje limit wypłat, co oznacza, że bez względu na ilość nieszczęśliwych zdarzeń, firma wypłaci odszkodowanie za każdy z nich.

Nationale Nederlanden ubezpieczenie
Autor: Nationale Nederlanden
Michał Nestorowicz, dyrektor ds. badań i analiz rynkowych w Nationale-Nederlanden
Michał Nestorowicz, dyrektor ds. badań i analiz rynkowych w Nationale-Nederlanden:

– Z raportu Nationale-Nederlanden „Przed pierwszym dzwonkiem. Kondycja i bezpieczeństwo polskich dzieci” wynika, że polscy rodzice dużo częściej myślą o poważnych urazach i wypadkach. Jedna trzecia badanych przyznała, że największy niepokój budzą u nich urazy w obrębie głowy i szczęki. Z kolei 25 proc. ankietowanych przyznało, że najgorszym rodzajem kontuzji są złamania, a blisko co dziewiąty wskazał na rany wymagające szycia.

Skupiając się na czarnym scenariuszu, rodzice rzadko myślą o kondycji swoich dzieci, o którą powinni dbać codzienne. Zaledwie 19 proc. respondentów wskazało, że martwi się o to, że ich dziecko dotknie choroba związana z trybem życia i brakiem ruchu, np. otyłość czy cukrzyca, które również mogą mieć negatywne skutki dla zdrowia.

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.

NOWY NUMER

W nowym M jak Mama o tym, jaki wpływ na zdrowie mamy i dziecka ma cesarskie cięcie oraz jakie jest ryzyko ciąży po 40. roku życia. Przeczytaj również, jak wybrać najlepsze krzesełko do karmienia i jak skompletować eko-wyprawkę

Kup dostęp od 2,50 zł
okładka 10/19
KOMENTARZE