Newsletter

Obracanie dziecka w brzuchu sposobem na uniknięcie cesarskiego cięcia

autor: Agnieszka Roszkowska źródło: miesięcznik "M jak mama"
Obracanie dziecka sposobem na uniknięcie cięcia cesarskiego
fot.: photos.com
Obracanie dziecka w brzuchu

Obracanie dziecka nie jest w Polsce metodą popularną. Mało kobiet o nim wie, a większość lekarzy jest sceptycznie nastawiona do obracania dziecka w łonie matki. Jednak może to być dobre rozwiązanie, jeśli chcesz urodzić naturalnie, a dziecko nie ułożyło się główką w dół. Czasem w takiej sytuacji lekarz ręcznie obraca płód. Czy obracanie dziecka to zabieg skuteczny i bezpieczny?

Obracanie dziecka procedura mało znana – wiele przyszłych mam nigdy o tym zabiegu nie słyszało. Często dowiadują się o takiej możliwości dopiero wtedy, gdy ich dziecko nie odwróciło się główką do dołu i lekarz proponuje im próbę ręcznego obrotu. Jednak taka interwencja wielu kobietom wydaje się zbyt brutalna i kontrowersyjna. Nawet lekarze są podzieleni w tej kwestii – niektórzy w przypadku miednicowego położenia płodu od razu decydują się na cesarskie cięcie, uważając, że obracanie to metoda przestarzała i ryzykowna, inni zalecają poród pośladkowy. Trudno więc dziwić się rozterkom kobiet, które mają podjąć decyzję o przeprowadzeniu próby obrotu. Mało która z nich wie, jak taki obrót wygląda, boją się bólu i ryzyka. Czy słusznie?

Po co obracać dziecko

Zdecydowana większość dzieci, bo 95 proc., ustawia się do wyjścia z macicy głową w dół – to najlepsze położenie do fizjologicznego porodu, bo główka jest duża, twarda i idealnie toruje drogę reszcie ciała. Większość dzieci przyjmuje takie położenie (podłużne główkowe) między 32. a 36. tygodniem ciąży. Jednak pozostaje ok. 5 proc. dzieci, które ten model ignorują – niewielki odsetek z tej grupy ustawia się poprzecznie, a pozostałe, czyli ok. 4 proc. wszystkich dzieci, pozostaje w pozycji z główką w górze, na dole mając pupę lub stópki. Takie położenie nazywane jest położeniem podłużnym miednicowym i znacznie utrudnia poród drogami natury.

Moja historia

Trochę się obawiałam tego zabiegu, ale pani doktor, która miała go

wykonywać, była tak miła i tak przekonująco wszystko tłumaczyła, że zdecydowałam się. Sam obrót był niezbyt przyjemny, bo to uciskanie brzucha. W pierwszym odruchu chce się napiąć mięśnie, ale nie wolno, bo brzuch ma być rozluźniony. Jednak jak tylko mała się obróciła, zapomniałam, że przed chwilą trochę bolało... Z perspektywy czasu uważam, że to była dobra decyzja – dzięki temu nie miałam cesarki i narodziny Julki były dla mnie niezwykłym, wspaniałym doświadczeniem.

Karolina z Warszawy, mama 2-letniej Julki

Nie jest on wprawdzie niemożliwy – pod pewnymi warunkami lekarze zezwalają na poród pośladkowy – ale kosztuje matkę bardzo dużo wysiłku, często kończy się zabiegowo i wiąże się z większym ryzykiem dla dziecka. Dlatego dziś rzadko odbywają się porody pośladkowe – zwykle dziecko w położeniu miednicowym rodzi się drogą cesarskiego cięcia. To jednak jest operacja chirurgiczna, czyli poważna ingerencja w organizm. Aby jej uniknąć, można spróbować obrotu. Polega on na tym, że lekarz dotyka dziecko rękami przez powłoki brzucha mamy, skłaniając je do zmiany pozycji. Dzięki obróceniu dziecka głową w dół zmniejsza się ryzyko cesarskiego cięcia i kobieta może urodzić drogami natury, zwłaszcza więc zwolenniczki porodów naturalnych powinny rozważyć propozycję wykonania zewnętrznego obrotu dziecka na główkę. Przyszłe mamy często liczą na to, że dziecko obróci się samo. Czasami tak się zdarza, ale rzadko: u pierworódek szansa na samoistny obrót płodu po 36. tygodniu ciąży wynosi tylko 8 proc.

forum.mjakmama24.pl
wejdź na forum
Serwis mjakmama24.pl ma charakter edukacyjny! Redakcja serwisu dokłada wszelkich starań, aby informacje w nim zawarte były poprawne merytorycznie jednakże decyzja dotycząca leczenia należy do lekarza. Redakcja i wydawca serwisu nie ponoszą odpowiedzialności wynikającej z zastosowania informacji zamieszczonych na stronach serwisu.
Żaden utwór zamieszczony w serwisie nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny) na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody MURATOR S.A.. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody MURATOR S.A. jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.