Małgorzata Foremniak stworzyła rodzinę zastępczą. „To było wyzwanie”

Małgorzata Foremniak to zasłużona aktorka, która ma za pasem wiele wspaniałych ról. Niewiele osób jednak wie, że jest ona również rodziną zastępczą dla dwójki dzieci. Ostatnio opowiedziała o tym w jednym z wywiadów.

Małgorzata Foremniak stworzyła rodzinę zastępczą. „To było wyzwanie”
Autor: Archiwum serwisu Małgorzata Foremniak stworzyła rodzinę zastępczą. „To było wyzwanie”

Małgorzata Foremniak znana jest niemal przez każdego. Aktorka wcieliła się w wiele ról oraz zdobyła miano jurorki w popularnym programie "Mam Talent!". Celebrytka jednak stara się oddzielić swoje życie prywatne od zawodowego.

Stara się raczej zachować je dla siebie. W związku z tym wiele osób może nie wiedzieć, że wraz z mężem podjęli w przeszłości ważną decyzję.

Aktorka o karierze swojej córki. Wymagający zawód

Już lata temu aktorka wraz ze swoim ówczesnym mężem, Waldemarem Dzikim, postanowili stworzyć rodzinę zastępczą dla dwójki dzieci, Mileny i Patryka. Małgorzata Foremniak doczekała się również córki Aleksandry, którą ma z Tomaszem Jędruszczakiem.

Kwestię macierzyństwa poruszył z nią ostatnio Andrzej Sołtysik, przeprowadzając z nią wywiad dla serwisu Świat Gwizd. Zapytano ją o to, jaki kierunek w karierze zawodowej wybrała jej córka Aleksandra.

Celebrytka zdradziła, że podjęła się ona wymagającemu zajęciu. Okazuje się bowiem, że jej córka jest psychologiem traumatologiem i przez dużą część czasu pracuje z młodzieżą.

Na tym jednak nie koniec.

Adopcja a rodzina zastępcza

Foremniak o byciu rodziną zastępczą. Chciała oddać coś wszechświatowi

Aktorka została również zapytana o "dwójkę dzieci zaadoptowanych przez nią i Waldemara Dzikiego". Jednak Małgorzata Foremniak szybko poprawiła Sołtysika, mówiąc, że dla Mileny i Patryka są oni rodziną zastępczą.

Jak wyjaśniła, przeżyła okropny wypadek ze swoją córką, która niemal uległa zaczadzeniu i już po części była "po drugiej stornie". To było dla nich ogromne przeżycie, a w szpitalu, w którym znajdowała się Ola, poznali właśnie Milenę. Patryka poznali później. 

Wówczas w głowach narodziła się im myśl, że skoro otrzymali od wszechświata pomoc, w tym, że wszystko się dobrze skończyło, postanowili oddać coś również i pomóc drugiemu człowiekowi.

Milena miała wówczas 13 lat a Patryk 6. Aktorka nie ukrywa, że z perspektywy czasu było to dla niej i nieżyjącego już partnera ogromne wyzwanie. Podkreśliła jednak, że szanuje prywatność swoich dzieci i nie chce się za bardzo nad tym rozwodzić.

To było wyzwanie, tak bym powiedziała

- podkreśliła w rozmowie. Dodała, że według niej dali sobie coś wzajemnie. Zaznaczyła też, że jest to duże wyzwanie, do którego z pewnością trzeba się przygotować.