Rodzina patchworkowa – najczęstsze problemy

2015-06-16 11:48 Małgorzata Ptaszkiewicz
Rodzina patchworkowa
Autor: thinkstockphotos.com Relacja w rodzinie patchworkowej są trudniejsze niż w tradycyjnym modelu rodziny.

Rodzina patchworkowa to rodzina składająca się z rodziców i dzieci oraz byłych partnerów rodziców i ich wspólnych dzieci. To inny model rodziny niż ten tradycyjny, co nie oznacza, że pozbawiony miłości. Relacje w rodzinie patchworkowej są jednak trudniejsze, a ich poukładanie wymaga większego nakładu pracy. Jakie są najczęstsze problemy w tego typu rodzinie?

Rodzina patchworkowa – jej nazwa pochodzi od rodzaju pledu lub kołdry, składającego się z wielu różnych kolorów, a niekiedy i struktur materiału. Jej stworzenie nie należy do łatwych i wymaga zarówno kreatywności, jak i czasu. Podobnie jest z rodzinami patchworkowymi. Tutaj też mamy do czynienia z systemem łatania, zszywania i kreowania różnych struktur, pochodzących z odmiennych środowisk, posiadających indywidualne cechy temperamentu oraz oczekiwania. O ile materiały z patchworkowej kołdry nie będą manifestować swoich emocji, o tyle rodziny patchworkowe mogą przejawiać je w pełnej gamie.

Czytaj także: >> Rodzina patchworkowa: jak ułożyć relacje? >>

Z czego uszyta jest rodzina patchworkowa?

W naukach społecznych rodzina patchworkowa nazywana jest rodziną zrekonstruowaną, gdyż nadal spełnia ona swoje funkcje i założenia, zmieniają się jedynie osoby ją tworzące. Rodzina patchworkowa to twór, składający się z obecnych partnerów, byłych partnerów, dzieci wspólnych, jak i tych, pochodząc z poprzednich związków, dziadków, teściów i eksteściów oraz pozostałych krewnych, wchodzących w skład starej i nowej struktury rodziny.

Jak szyć rodzinę patchworkową?

Wydawać by się mogło, że rodzina patchworkowa jest stosunkowo łatwa do stworzenia. Przecież wszyscy dążymy to tego, aby dzieci po rozwodzie mogły wychowywać się w poczuciu miłości i akceptacji zarówno nowych partnerów, jak i ich rodzin. Dodatkowo, dobrze widziane jest nieograniczenie kontaktów z biologicznymi rodzicami, stąd też otwarcie nowych związków na byłych partnerów powinno być oczywiste. Jednakże rzeczywistość bywa różna. Relacje w rodzinie to proces, a w przypadku rodzin patchworkowych jest to proces nader dynamiczny. Każdy z jej członków może przeżywać różne emocje w tym samym czasie i nie muszę być one kompatybilne z tymi przeżywanymi przez resztę rodziny.

Jakie emocje towarzyszą rodzinie patchworkowej?

Nie ma na to reguły, jednakże można wychwycić pewne prawidłowości, wynikające z doświadczeń w pracy z osobami, które rodziny patchworkowe tworzą. Obecni partnerzy mogą czuć, że to na ich barkach spoczywa obowiązek za dobre układy pomiędzy ich dziećmi, jak i byłymi i obecnymi partnerami. Mogą czuć się przytłoczeni ciągłym staraniem i łagodzeniem sytuacji konfliktowych, szczególnie jak dziecko nie akceptuje obecnych partnerów. Pojawić się może również zazdrość, szczególnie o relacje z eksmałżonkami. Dzieci mogą mieć poczucie zdrady w stosunku do biologicznych rodziców, mogą też jeszcze w pełni nie przejść procesu rozstania, co manifestuje się w zachowaniach buntowniczych lub wycofaniu. Dalsza rodzina, w szczególności rodzice i teściowe, mogą w ogóle nie akceptować takiego rozwiązania, a rodzice obecnych partnerów nie widzieć powodów, dla których mają utrzymywać relacje z byłymi partnerami swojego syna lub córki. Jak widać, konflikt może rozgrywać się na wielu frontach, a jego rozwiązanie nie być jednoznaczne.

Czytaj także: >> Zalety rodziny patchworkowej >>

Rodzina patchworkowa: najczęstsze problemy

Dużą rolę w tworzeniu rodziny patchworkowej ma otwartość i umiejętność pójścia na kompromisy poszczególnych jej członków. Jednakże najważniejsze jest to, aby od początku mieć świadomość tego, że ten model rodziny chcemy tworzyć, ustalić cele, jakie są dla nas ważne oraz sposoby ich realizacji. Warto pamiętać o tym, aby wykazać się pełną postawą akceptacji szczególnie w stosunku do dzieci, tu nie da się niczego przyspieszyć – oswojenie się z nową sytuacją wymaga czasu, a jego ilość jest indywidualną kwestią każdego małego człowieka.

Nie można też zmuszać dziecka do lubienia. Pamiętajmy o tym, że nasze dzieci nie muszą lubić nowych partnerów oraz ich rodzin – dajmy im do tego prawo. Rozmawiajmy o tych emocjach, włączajmy się w proces, ustalajmy wspólne reguły gry. Skupmy się na tym, aby na początku stworzyć bazę, u której podstaw będą leżeć uniwersalne wartości takie jak szacunek i brak agresji. Na resztę emocji trzeba niekiedy czekać.

Ustalmy granice, komu i w jakim zakresie przypadają poszczególne role w rodzinie. Zastanówmy się, w jakim stopniu nowi partnerzy będą uczestniczyć w sprawach dzieci. Tę kwestię trzeba uzgodnić zarówno z obecnym partnerem, jak i z dzieckiem, pamiętając również o potrzebach i prawach biologicznych rodziców.

Kluczowym momentem w rozwoju rodziny patchworkowej jest przyjście na świat wspólnego dziecka zrekonstruowanej rodziny. Sytuacja ta może wyzwolić wiele emocji zarówno ze strony dzieci z poprzednich związków, jak i partnerów. Istniejące już dzieci mogą poczuć się odrzucone lub zagrożone. Mogą również zastanawiać się, czy obecny partner lub partnerka nie będzie traktować ich gorzej. Niestety, negatywny stereotyp macochy i ojczyma jest silnie zakorzeniony w naszej kulturze i bardzo ciężko go zmienić. Również małżonkowie mogą mieć podobne obawy, co zrodzić może podejrzliwość i wyczulenia na każdy negatywny sygnał w stronę dzieci z poprzednich związków. Tu również warto wykazać się dojrzałością i umiejętnością rozmowy o naszych lękach, obawach i doświadczeniach.

Rodzina patchworkowa to wspólne wakacje i obiady rodzinne?

Na pewno są rodziny, które maja potrzebę i chęci spędzania wspólnie czasu zarówno podczas wakacji, jak i na co dzień. Nie jest to jednak częste. Każda rodzina ma bowiem swój swoisty rytm funkcjonowania, a jego zachwiania mogą prowadzić do konfliktów. Tu znów nie ma jednoznacznej recepty. Jeżeli czujemy się dobrze w swoim towarzystwie, potrafimy bez uprzedzeń, zazdrości i negatywnych emocji spędzać ze sobą czas, to taka forma manifestacji rodziny patchworkowej jest jak najbardziej wskazaną. Jednakże jeżeli negatywne emocje biorą górę, to lepiej ograniczmy się do mniej spektakularnych spotkań, a skupmy się na podtrzymywaniu pozytywnych wartości i celów, które na początku sobie wyznaczyliśmy.

Żyjemy w czasach, w których liczba rozwodów rośnie, a wraz z nią pojawiają się nowe formy rodziny, wśród nich patchworkowe. Miejmy to na uwadze i nie obawiajmy się tego. Otwórzmy się na ten rodzaj rodziny, gdyż z nich właśnie będą wywodzić się przyszłe pokolenia. Warto zatem wyposażyć je w takie cechy jak otwartość, akceptacja, troska i zrozumienie.

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.

NOWY NUMER

W nowym M jak Mama o tym, co jeść w ciąży, by nie mieć anemii i jakie nazwisko może nosić nowo narodzone dziecko. Przeczytaj również o tym, jak uniknąć błędów przy karmieniu piersią i dowiedz się, co czuje rodzący się maluch

Kup dostęp od 2,50 zł
okladka m jak mama 1/20
KOMENTARZE