Poprawiasz partnera przy opiece nad dzieckiem? To zachowanie ma swoją nazwę i może szkodzić całej rodzinie

2026-01-19 15:29

Zdarza ci się poprawiać po partnerze pieluchę, bo wiesz, że zrobisz to po prostu lepiej? Okazuje się, że to pozornie niewinne zachowanie to powszechny problem, który ma nawet swoją nazwę. Niestety, skutki tej cichej walki o kontrolę są znacznie poważniejsze, niż mogłoby się wydawać. Uderzają w całą rodzinę.

Tata też potrafi zadbać o dziecko

i

Autor: Authentic Source/ Getty Images Tata też potrafi zadbać o dziecko
  • Badanie z Uniwersytetu Yale wykazało, że brak zgody co do roli ojca w wychowaniu pogarsza rozwój społeczny i emocjonalny dziecka nawet o 43 proc.
  • „Matczyna kontrola” to prosta droga do wypalenia rodzicielskiego, które według najnowszych danych dotyka już 57 proc. rodziców
  • Analiza ekspertów z 2025 roku ujawnia, że za potrzebą kontrolowania partnera często stoją perfekcjonizm i niestabilność w związku po narodzinach dziecka
  • Zdrowy coparenting oparty na współpracy jest kluczowym narzędziem do budowania silnej relacji i unikania typowych problemów w związku

Czym jest matczyna kontrola i dlaczego jest szkodliwa dla całej rodziny?

Znasz to uczucie, gdy partner próbuje ubrać dziecko, a ty wiesz, że robisz to lepiej i szybciej? To właśnie matczyna kontrola (ang. maternal gatekeeping), czyli świadome lub nieświadome kontrolowanie udziału ojca w opiece nad dzieckiem. Zaczyna się niewinnie, od poprawiania pieluchy, a kończy na przejmowaniu wszystkich obowiązków, bo „tak będzie prościej”.

Choć intencje mogą być dobre, skutki bywają poważne. Analiza opublikowana przez Moles-Kalt i współpracowników w 2024 roku wskazuje, że takie zachowanie obniża samoocenę ojca i jego poczucie kompetencji. To prosta droga do wypalenia rodzicielskiego, które według badań Ohio State University College of Nursing z tego samego roku dotyka aż 57 proc. rodziców. Presja bycia idealnym rodzicem i wzięcie na siebie zbyt wielu obowiązków najmocniej uderza właśnie w matki.

Plac Zabaw odc. 29 - Rozwód rodziców

Perfekcjonizm i frustracja. Skąd bierze się potrzeba kontrolowania partnera?

Ta wewnętrzna „strażniczka” nie pojawia się znikąd i często działa poza naszą świadomością. Główne przyczyny, które zidentyfikowali badacze w publikacji Freitas i zespołu z 2025 roku, to: perfekcjonizm, gorsze samopoczucie psychiczne mamy, poczucie niestabilności w związku czy nawet jej wysoka samoocena jako rodzica. To wszystko sprawia, że poprzeczka dla taty zawieszona jest niezwykle wysoko.

Wspomniana wcześniej publikacja Moles-Kalt ujawnia ciekawy mechanizm: większość mam na początku zachęca partnerów do pomocy. Problem pojawia się z czasem, gdy narasta frustracja z powodu różnic w stylach opieki lub gdy relacja w parze zaczyna się psuć. Wtedy chęć oddelegowania zadań ustępuje miejsca potrzebie pełnej kontroli.

Gorszy rozwój i problemy z zachowaniem. Jak brak zgody w wychowaniu szkodzi dziecku?

Kiedy rodzice toczą cichą wojnę o to, kto i jak ma zajmować się dzieckiem, maluch odczuwa tego skutki najbardziej. Ważne badanie z Uniwersytetu Yale z 2024 roku wykazało, że gdy rodzice nie zgadzają się co do roli ojca, wyniki rozwoju społecznego i emocjonalnego dziecka są o 43 proc. gorsze. Co istotne, sygnałem alarmowym nie jest sam poziom zaangażowania taty, ale właśnie brak zgody i spójności między rodzicami.

Długofalowe konsekwencje są równie poważne. Badanie Nunes i współpracowników z 2025 roku pokazało, że w rodzinach z silnym kontrolowaniem przez matki nastolatki wykazują wyższy poziom agresji. Z kolei publikacja Children's Bureau z tego samego roku jasno wskazuje, jak nieoceniona jest rola ojca w wychowaniu. Zaangażowany tata to lepszy rozwój poznawczy dziecka, mniej problemów z zachowaniem u chłopców i niższe ryzyko problemów psychicznych u dziewcząt.

Jak odpuścić kontrolę i zacząć współpracować? Trzy filary dobrego coparentingu

Kluczem do zmiany jest budowanie zdrowej współpracy rodzicielskiej, czyli tak zwanego coparentingu, który pomaga uniknąć wielu problemów w związku po narodzinach dziecka. Jak wskazują eksperci z Worcester State University w badaniu z 2024 roku, wymaga to trzech filarów:

  1. otwartej komunikacji,
  2. ustalenia wspólnych zasad,
  3. wzajemnego szacunku dla różnych stylów wychowawczych.

Warto pamiętać, że tata, który bawi się z dzieckiem w bardziej fizyczny sposób, dostarcza mu równie cennych bodźców, co mama oferująca spokojniejszą opiekę. Zamiast relacji szef-asystent, warto postawić na prawdziwe partnerstwo oparte na zaufaniu i wspólnych celach.

M jak Mama Google News