- Badania z 2025 roku wyjaśniają jak oś jelito-mózg powoduje, że stres u dziecka objawia się fizycznym bólem brzucha
- Ból brzucha przed przedszkolem to często realny objaw somatyczny stresu, a nie zwykła wymówka
- Eksperci wskazują, że pierwsza reakcja rodzica na skargi dziecka jest kluczowa w rozmowie o prawdziwych przyczynach niepokoju
Ból brzucha przed przedszkolem. Kiedy to objaw stresu, a nie wymówka?
„Mamo, boli mnie brzuszek” - to zdanie, które zna chyba każdy rodzic przedszkolaka. Często myślimy, że to tylko próba uniknięcia wyjścia z domu, ale prawda bywa bardziej złożona. Okazuje się, że ból brzucha u przedszkolaka może być realną dolegliwością, której źródło nie leży w infekcji, a w skomplikowanym świecie dziecięcych emocji.
Według globalnej analizy opublikowanej na łamach czasopisma „Pediatrics” w ubiegłym roku, ponad jedno na dziewięcioro dzieci na świecie doświadcza takich objawów somatycznych. To prawdziwe doznania fizyczne, takie jak ból głowy czy mdłości, które stanowią stres u dziecka i jego objawy somatyczne. Nie jest to więc symulowanie, a cichy sygnał alarmowy, że mały człowiek z czymś sobie nie radzi.
Dlaczego ze stresu boli brzuch? Wyjaśniamy zjawisko osi jelito-mózg
Jak to możliwe, że strach powoduje ból brzucha? Odpowiedzią są bóle brzucha na tle nerwowym i mechanizm tak zwanej osi jelito-mózg. To fascynujące połączenie komunikacyjne między układem nerwowym a pokarmowym. Kiedy mózg dziecka odczuwa silny stres lub niepokój, wysyła sygnały, które mogą zakłócić normalne funkcjonowanie jelit, prowadząc do bolesnych skurczów czy nudności.
Co więcej, publikacja w czasopiśmie „Frontiers in Nutrition” z 2025 roku pokazuje, że kluczową rolę odgrywają tu bakterie jelitowe. Nasz mikrobiom potrafi produkować substancje wpływające na nastrój, a nawet wspomagać syntezę serotoniny, czyli „hormonu szczęścia”. Dlatego zaburzenia równowagi w jelitach mogą bezpośrednio przekładać się na samopoczucie psychiczne dziecka i jego odczuwanie bólu.
Pierwsza reakcja na ból brzucha u dziecka. Co powiedzieć, a czego unikać?
Najważniejszym zadaniem rodzica jest potraktowanie skargi dziecka poważnie, nawet jeśli podejrzewamy podłoże emocjonalne. Zamiast mówić „nic ci nie jest”, warto okazać zrozumienie: „Słyszę, że naprawdę boli cię brzuszek, to musi być dla ciebie trudne”. Jak podpowiadają psychologowie, taka walidacja, czyli potwierdzenie uczuć dziecka, buduje zaufanie i jest fundamentem tego, jak rozmawiać z dzieckiem o emocjach. To pierwszy i najważniejszy krok, by maluch otworzył się i opowiedział o tym, co go naprawdę trapi.