Jest leniwą mamą i się tego nie wstydzi. "Dziś rano prawie zwymiotowałam z obrzydzenia"

2023-08-16 14:51

Amerykańska tiktokerka Amanda Rose bez ogródek pokazuje w mediach społecznościowych, jak wygląda jej samotne macierzyństwo. Wprost nazywa siebie „leniwą mamą” i nie boi się pokazać sterty zalegającego prania na kanapie i stosu brudnych naczyń, których nie zdążyła zmyć przed pójściem spać. Czy jest naprawdę leniwa czy do bólu prawdziwa?

Jest leniwą mamą i się tego nie wstydzi. Dziś rano prawie zwymiotowałam z obrzydzenia
Autor: TikTok @_amanduhh__ Jest leniwą mamą i się tego nie wstydzi. "Dziś rano prawie zwymiotowałam z obrzydzenia"

Bycie samotną mamą jest bardzo trudne. Nie ma wakacji – nawet kilku godzin wolnego. Musisz być w gotowości 24 godzin na dobę 7 dni w tygodniu. To wyczerpujące psychicznie i fizycznie zajęcie. Wie o tym doskonale Amanda Rose, która dzieli się obrazem swojego samotnego macierzyństwa na TikToku. Nie wstydzi się przy tym przyznać, że zdarza się jej nie panować nad wszystkim w domu. Zwyczajne czasem brakuje jej już na wszystko sił lub czasu. Nie traci przy tym jednak swojego poczucia humoru.

- Jednym z moich ulubionych hobby zawsze było zbieranie bałaganu, którego nie zrobiłam, więc zostałam mamą. A teraz mogę cieszyć się moim hobby każdego dnia – żartuje w jednym ze swoich filmików.

Piętrzące się gary i sterta prania to jej rzeczywistość

Niektórzy internauci nie zostawiają na Amandzie suchej nitki, twierdząc, że rzeczywiście jest leniwa, skoro nie może zapanować nad chaosem w swoim domu. W jej domu rzeczywiście panuje szaleństwo. W serii filmików „leniwa mama” pokazuje ciągły bałagan, który próbuje okiełznać, poczynając od piętrzącego się ciągle prania, które zajmuje nie tylko całą pralnię, ale i kanapę w salonie. Dochodzi nawet do sytuacji, że ciuchy nie lądują na swoim miejscu w szafie, a leżą cały czas na łóżku nieposkładane, a domownicy na nich siadają. Jeśli chcą mieć czyste ubranie, muszą je wziąć prosto z suszarki. Czasem Amanda zapomina, że pranie jest zrobione i leży w pralce przez dwa dni, aż w końcu trzeba je ponownie wyprać.

W kwestii gotowania także jest podobnie. Jak wyjaśnia w jednym z filmików przez większość dni w tygodniu rano w kuchni napotyka się na totalny bałagan. Nie sprząta naczyń zaraz po ugotowaniu obiadu, pozostawia "brudne gary" na noc w kuchni. To, co potrafi zastać rano w kuchni, u niej samej potrafi wzbudzić odruch wymiotny.

Jak sama mówi, często pod koniec dnia, gdy dzieci pójdą już spać, jedyną rzeczą na jaką ją jeszcze stać, jest związanie włosów w kok, wtulenie się w koc na kanapie i błyskawiczne zaśnięcie.

Mimo wielu krytycznych głosów pod jej nagraniami, wiele mam utożsamia się z Amandą i doskonale ją rozumie.

„Mam to samo, dziewczyno”.

„Też tak mam. W moim domu pranie nigdy się nie kończy!”.

„Dzięki tobie czuję, że jestem normalna”.

„Sen jest ważniejszy od sprzątania” – piszą.