- Przebodźcowanie u dziecka często objawia się płaczem, złością i problemami ze skupieniem
- Nadmiar hałasu, świateł i grających zabawek przeciąża układ nerwowy malucha
- Badania pokazują, że dzieci lepiej skupiają się przy mniejszej liczbie zabawek
- Zasłanianie uszu i unikanie głośnych miejsc mogą być ważnym sygnałem ostrzegawczym
- Cichy kącik i ograniczenie bodźców pomagają dziecku szybciej odzyskać spokój
Dlaczego dziecko jest nerwowe po przedszkolu? Powodem są bodźce
Wyobraź sobie, że odbierasz malucha z przedszkola i zamiast radosnego powitania widzisz płacz o byle drobnostkę. Takie zachowanie to często po prostu przebodźcowanie, czyli moment, w którym do głowy dziecka trafia zbyt wiele informacji w jednym czasie. Jak możemy przeczytać na portalu Medical News Today, mózg nie potrafi wtedy uporządkować tych wszystkich hałasów i świateł, więc wysyła do ciała sygnał do ucieczki.
W ciele dziecka zachodzi wtedy reakcja przypominająca instynkt przetrwania, co na łamach czasopisma Frontiers in Integrative Neuroscience opisano jako tryb walki lub ucieczki. Mózg wciska gaz, czyli uruchamia układ współczulny (odpowiadający za mobilizację do działania), a poziom stresu rośnie. Kiedy brakuje hamulca, czyli czasu na odpoczynek, cała energia idzie na radzenie sobie z tym chaosem, a nie na spokojny rozwój czy trawienie.
Za dużo zabawek w pokoju malucha. Jak ich nadmiar psuje zabawę
Rodzice często myślą, że sterta kolorowych klocków i grających gadżetów to gwarancja długiej i udanej zabawy. Tymczasem badanie o wpływie środowiska na rozwój dzieci pokazało, że maluchy bawiące się w pokoju z zaledwie czterema zabawkami potrafiły zająć się nimi znacznie dłużej. W grupie mającej dostęp do szesnastu przedmiotów dzieci ciągle przerywały zabawę i skakały od jednej rzeczy do drugiej.
Zbyt duży wybór działa na malucha jak ciągły rozpraszacz, który nie pozwala mu skupić uwagi na jednym zadaniu. Zamiast spokojnie odkrywać, jak działa dana koparka czy lalka, dziecko jest stale atakowane nowymi bodźcami z otoczenia. Mniejsza liczba zabawek ułatwia dłuższą i bardziej kreatywną zabawę, bo mała głowa ma szansę na głębsze skupienie bez niepotrzebnego rozdrażnienia.
Sygnały przebodźcowania u dziecka. Po czym poznać zmęczenie
Kiedy układ nerwowy malucha jest na skraju wyczerpania, ciało zaczyna wysyłać bardzo jasne komunikaty, które łatwo pomylić ze zwykłym nieposłuszeństwem:
- zasłanianie uszu dłońmi lub zamykanie oczu na widok jaskrawego światła
- nagłe wybuchy złości i płaczu z powodu błahostek
- chowanie się pod kołdrę lub uciekanie z głośnych miejsc
- ogromne trudności ze skupieniem uwagi, nawet gdy wołasz dziecko po imieniu
- poranne marudzenie i brak chęci do zabawy przez większą część dnia
Dorośli często traktują te zachowania jako bunt i celowe robienie na złość. Prawda jest taka, że to tylko rozpaczliwe wołanie o pomoc ze strony zmęczonego dziecka, które nie radzi sobie z nadmiarem wrażeń.
Jak wyciszyć przestymulowane dziecko? Praktyczne porady
Dobrym pomysłem może być przede wszystkim ograniczenie liczby grających zabawek w pokoju i stworzenie cichego kącika do odpoczynku. Warto rozważyć zmniejszenie liczby dodatkowych zajęć w ciągu dnia, bo każda nagła zmiana planów to dla dziecka kolejny powód do stresu (niektóre maluchy doświadczają nawet kilkunastu takich zmian od rana do wieczora). Kiedy widzisz, że dziecko zaczyna nerwowo mrugać czy zatykać uszy, po prostu zabierz je w spokojne miejsce, przytul i daj czas na wyrównanie oddechu. Taki spokojny powrót do równowagi pozwala mózgowi wcisnąć wspomniany hamulec i zregenerować siły na resztę dnia.