Maja Hyży przyznała, że dopadł ją baby blues. Fala wsparcia naprawdę wzrusza

2022-07-15 12:15

Piosenkarka nieco ponad tydzień temu powitała na świecie swoje czwarte dziecko – córeczkę Zosię. Choć jest już zaprawioną w boju mamą, to przyznała się, że jej także nie oszczędził baby blues. Budujące jest jednak to, że w trudnych chwilach, otrzymuje dużo wsparcia od innych kobiet. Fajnie obserwować, jak mamy wzajemnie potrafią się wspierać - bez zawiści i hejtu.

Maja Hyży przyznała, że dopadł ją baby blues. Fanki wspierają ją w ciepłych słowach
Autor: Instagram/@majahyzy Maja Hyży przyznała, że dopadł ją baby blues. Fanki wspierają ją w ciepłych słowach

W jednym ze swoich ostatnich wpisów piosenkarka wprost napisała, że nie czuje się najlepiej po porodzie – i fizycznie i psychicznie. Przyznała, że dopadł ją baby blues.

Przeczytaj także: Jak pokonać baby blues? Uwierz w siebie, a poradzisz sobie ze smutkiem poporodowym

Poradnik Zdrowie: depresja pierwsze objawy

„Burza hormonów mną szarga”

Baby blues to poporodowy spadek nastroju spowodowany wahaniami hormonalnymi. Pod ich wpływem świeżo upieczone mamy mogą być płaczliwe, lękliwe, rozkojarzone, mogą łatwo tracić panowanie nad sobą oraz mieć poczucie utraty czegoś, co nie do końca potrafią określić. Taki spadek nastroju zwykle daje o sobie znać w 3.-5. dobie po porodzie, znika zaś do dwóch tygodni po porodzie. Dotyka blisko 80 proc. kobiet po porodzie.

Jak się teraz okazuje zmaga się z nim również Maja Hyży.

„Nowa rzeczywistość. Niby mi znana, ale jakby totalnie inna. Burza hormonów mną szarga, ale się nie poddaje. Wiem, że potrzebuję teraz trochę czasu na regenerację fizyczną, ale również psychiczną” – przyznała na Instagramie.

Do swojego posta dołączyła piękną fotografię jak odpoczywa z dziećmi w łóżku.

„Wspieram całym sercem”

Nie trzeba było długo czekać, by po tym wyznaniu spłynęła fala ciepłych słów od obserwatorek.

„Dużo siły i cierpliwości”

„Trudne, ale najsłodsze chwile przed wami”

„Wspieram całym sercem, ja po planowanym cc, 3. dnia po porodzie miałam takiego baby bluesa, że co 5 minut wyłam... To był koszmar! Na szczęście mąż podołał i bardzo dużo mi w tym czasie pomógł” – pisały.

Takie słowa mają wielką moc! Każda świeżo upieczona mama ich potrzebuje, ale niestety nie tak często je dostaje. Zwykle całe otoczenie młodej mamy skupia się na nowo narodzonym dziecku i jego potrzebach, a od jego mamy oczekuje się tylko, by się nim wzorowo zajmowała. Tymczasem w jej głowie i ciele mogą dziać się różne rzeczy, z którymi zwyczajnie może sobie nie radzić. Zrozumienie jej potrzeb i wsparcie w tych trudnych momentach jest kluczowe, by mogła stanąć na nogi po porodzie.

Wokalistka podziękowała za wszystkie ciepłe słowa oraz wsparcie swoich bliskich.

„Kocham Was i dziękuję, że w każdej sytuacji jesteście ze mną i mogę na Was liczyć” – wyznała.

Przeczytaj także: Depresja poporodowa: co to jest i jak pokonać depresję po porodzie? Wywiad z ekspertem

„Baby Blues minął na dobre”

Wkrótce opublikowała też nowy post, w którym przyznała, że psychicznie czuje się już dużo lepiej.

„Jak widzicie po mojej minie, Baby Blues minął na dobre. Jeszcze tylko fizycznie dojść do siebie i do dzieła, a czuję, że to już z górki. PS. Kobitki moje Kochane, jestem z Wami całym serduchem i pamiętajcie, że dacie radę, tak jak i Ja dałam. Bo kto jak nie MY” – napisała.

Trudno się z Mają nie zgodzić - siła jest w nas kobietach. Wspierajmy się wzajemnie i bądźmy dla siebie wyrozumiałe.