Jak pokonać baby blues? Uwierz w siebie, a poradzisz sobie ze smutkiem poporodowym

2013-09-27 16:01 Małgorzata Wesołowska
Baby blues
Autor: thinkstockphotos.com Baby blues młoda mama szybciej zwalczy, jeśli będzie miała wokół siebie życzliwe osoby.

Zastanawiasz się jak pokonać baby blues? Smutek poporodowy przydarza się wielu kobietom tuż po urodzeniu dziecka – statystyki mówią, że aż ok. 80 proc. mam skarży się na fatalny nastrój po porodzie. Nic w tym niezwykłego, bowiem baby blues to naturalna reakcja organizmu, wywołana działaniem hormonów.

Baby blues dotyka aż 80 proc. kobiet po porodzie. Skąd się bierze obniżony nastrój u młodych matek? W pierwszych dniach po porodzie gospodarka hormonalna jest kompletnie zaburzona. Pojawiają się duże ilości oksytocyny i prolaktyny (niezbędne do obkurczania macicy i produkcji pokarmu), spada za to poziom kortykotropiny – hormonu, który w ostatnim trymestrze był produkowany przez łożysko. Waha się poziom estrogenów, hormonów tarczycy i nadnerczy. Dodajmy do tego ciągłe zmęczenie, brak snu i stres związany z nowymi obowiązkami, takimi jak karmienie czy pielęgnacja niemowlęcia. Skutkiem tych zawirowań hormonalnych jest właśnie spadek nastroju, smutek, brak ochoty i siły do działania, czyli typowe objawy tzw. smutku poporodowego. Na szczęście dolegliwość ta ma to do siebie, że mija samoistnie wraz z powrotem do normy poziomu wszystkich hormonów. Zwykle następuje to w 5–6 tygodni po porodzie.

Baby blues: jak sobie radzić z obniżonym nastrojem po porodzie?

Baby blues to nieprzyjemny stan, ale nie wymaga leczenia farmakologicznego czy psychoterapii. I zwykle by go pokonać, wystarczy wsparcie bliskich i przestrzeganie kilku prostych zasad.

  • Proś o pomoc

Przede wszystkim swojego partnera, który powinien cię teraz szczególnie wspierać. Zaufaj mu i pozwól przejąć niektóre obowiązki. Wprawdzie twój mężczyzna nie poda piersi dziecku, ale na pewno świetnie wykąpie malca lub ukołysze go do snu. Nie obawiaj się poprosić o pomoc swoją mamę, teściową, siostrę czy przyjaciółkę. Na pewno zrozumieją, że jesteś zmęczona, masz jeszcze problemy z podawaniem piersi, brak ci czasu na sprzątanie oraz ugotowanie obiadu. Niech wyręczą cię w domowych obowiązkach lub pójdą na spacer z dzieckiem, żebyś ty mogła w tym czasie odpocząć. Nie czuj się z tym źle – jesteś obolała, wyczerpana, znalazłaś się w nowej sytuacji, więc nic dziwnego, że potrzebujesz „dodatkowych rąk”.

  • Wysypiaj się

Brak snu to największa tortura. Gdy jesteś niewyspana, baby blues się nasila: masz gorszy humor, jesteś bardziej niecierpliwa, zła i nerwowa. Dlatego każdą wolną chwilę wykorzystuj na odpoczynek. Dziecko usnęło – ty też się połóż, zamiast nadrabiać wtedy zaległości w prasowaniu. Mąż wrócił z pracy? Wyślij go z wózkiem do parku, a sama wskocz do łóżka. W nocy nie bój się brać dziecka do waszego łóżka na karmienie. W pierwszych miesiącach życia to bardzo duże ułatwienie: malec szybciej usypia, a ty nawet jeśli nie śpisz, to pozwalasz organizmowi wypoczywać w pozycji leżącej.

>> Sprawdź też: Baby blues: 4 sposoby na przetrwanie poporodowego obniżenia nastroju >>

  • Wyjdź z domu

Spędzanie 24 godzin na dobę z niemowlęciem nikomu nie wyszłoby na dobre. Dlatego zrób wszystko, by choć na chwilę oderwać się od myślenia o pieluchach, mleku i śpioszkach. Ustal z partnerem, że po jego powrocie z pracy będzie zostawał z dzieckiem na godzinę. Ty w tym czasie idź na zakupy lub do koleżanki na plotki. Jeśli boisz się wychodzić z domu, to przynajmniej spędź tę godzinę w kąpieli z bąbelkami albo zamknij się w pokoju i poczytaj lub obejrzyj jakąś komedię. Takie oderwanie się od codzienności działa cuda na psychikę kobiety. Staraj się również nie siedzieć w domu w ciągu dnia. Wychodź z malcem na spacer, umawiaj się z koleżankami, które też mają małe dzieci.

  • Nobody’s perfect

Wiele kobiet cierpiących na baby blues uważa się za beznadziejne matki. Twój zły nastrój lub zmęczenie nie oznacza jednak, że tak jest naprawdę. To, że karmienie piersią sprawia ci problemy czy fakt, że czasami nie wiesz, jak uspokoić płaczącego maluszka, to nie dowód, że nie nadajesz się do roli mamy. Po prostu odpuść sobie pewne rzeczy. Niech ojciec dziecka sam zadba o swoje koszule, a ty zastanów się nad wizytą w poradni laktacyjnej. I pozwól sobie na błędy. Uwierz – każdej matce zdarza się odparzyć dziecku pupę.

  • Pogadaj z inną mamą

Doskonałym sposobem pokonania swoich problemów jest rozmowa z osobami, które przeszły przez to samo. Pogadaj w internecie na forach dla młodych mam, odnów kontakty z koleżankami, które niedawno urodziły dzieci, porozmawiaj z innymi mamami w parku. Na pewno miały podobne jak ty doświadczenia, więc może coś ci doradzą? Rozmawiaj też ze swoim mężem. Niech wie, że jest ci ciężko, czujesz się smutna. Może powie coś, co poprawi ci humor?

>> Czytaj także:  Baby blues: bądź dla niej wsparciem >>

Dobrze wiedzieć

Baby blues i depresja poporodowa to tak naprawdę dwie rożne, choć podobne w objawach dolegliwości. Jak je odrożnić? Wszystko zależy od czasu ich trwania. Baby blues zwykle mija po kilku tygodniach, gdy organizm kobiety zaczyna funkcjonować jak przed ciążą. Jeśli smutek nie znika przez kilka miesięcy po porodzie, to znaczy, że mamy do czynienia nie z naturalnym spadkiem nastroju, lecz z depresją. Depresja poporodowa dotyka około 10 procent młodych matek. To choroba, i jak każda – wymaga leczenia. Najlepszym lekiem jest rozmowa z kimś bliskim lub kimś, kto przeżył coś podobnego. Warto zadbać także o siebie, nie tylko o dziecko, dotrzeć do grup wsparcia dla młodych matek lub po prostu spotkać się z innymi kobietami i wymienić z nimi doświadczenia. Warto prosić o pomoc bliskich, dzielić się obowiązkami z partnerem. Jeśli objawy nie ustępują do roku, trzeba sięgnąć po pomoc specjalisty. Można skonsultować się z psychologiem i podjąć psychoterapię, w cięższych przypadkach konieczna jest farmakoterapia.

  • Jedz dużo ryb
  • Naukowcy odkryli, że kobiety, które spożywają w ciąży i w połogu dużo nienasyconych kwasów tłuszczowych (obecnych w rybach morskich i oleju z wiesiołka) rzadziej skarżą się na depresję poporodową. Podobno Japonki, które żywią się głównie rybami, prawie w ogóle nie znają problemu baby bluesa.

  • Zacznij ćwiczyć
  • Oczywiście zaraz po porodzie nie możesz się forsować, ale spokojna gimnastyka czy codzienne spacery na pewno ci nie zaszkodzą. Ruch, zwłaszcza ten na świeżym powietrzu, w naturalny sposób uwolni cię od stresu, bo pobudzone wysiłkiem krążenie rozluźnia mięśnie. Zwiększy też produkcję endorfin, które poprawiają nastrój.

  • Zadbaj o siebie
  • Brak czasu i snu, cieknące z piersi mleko i pewanie malca sprzyja chodzeniu po domu w byle jakim stroju, z włosami w nieładzie. A z kolei takie poczucie zaniedbania fatalnie wpływa na nastrój kobiety. Dlatego każdego dnia znajdź chwilę na posmarowanie ciała balsamem, wyszczotkowanie włosów. Gdy spojrzysz w lustro, zobaczysz nie tylko matkę, ale i kobietę – atrakcyjną i szczęśliwą.

    >> Zobacz także: Baby blues: skąd ten smutek po porodzie? >>

  • Zadbaj o swoje zdrowie
  • Odżywiaj się prawidłowo, wypoczywaj, ile się da, przyjmuj witaminy dla młodych mam. Nie dźwigaj, nie przemęczaj się. Regeneracja zdrowia i sił sprzyja walce z baby bluesem

    Polecamy wideo: baby blues - smutek poporodowy

    miesięcznik "M jak mama"
    Czy artykuł był przydatny?
    Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.

    NOWY NUMER

    W nowym M jak Mama o tym, co jeść w ciąży, by nie mieć anemii i jakie nazwisko może nosić nowo narodzone dziecko. Przeczytaj również o tym, jak uniknąć błędów przy karmieniu piersią i dowiedz się, co czuje rodzący się maluch

    Kup dostęp od 2,50 zł
    okladka m jak mama 1/20
    KOMENTARZE