Poznaniak uczy niemowlęta skakania do wody. Internauci łapią się za głowy

2023-04-18 16:57

Norbert Lewandowski, trener pływania z poznańskiej szkoły Fregata Swimming, opublikował na TikToku filmik, na którym niemowlęta od 6 do 8 miesięcy skaczą do głębokiej wody. Jego nagranie spotkało się ze skrajną reakcją rodziców. Jedni byli pod wrażeniem takich lekcji pływania, inni łapali się za głowy i zarzekali się, że nigdy nie posłaliby swojego dziecka na takie zajęcia.

Trener pływania pokazał, jak niemowlęta skaczą do wody. Internautka:Nigdy w życiu. On: Dlaczego?
Autor: TikTok/@norbertlewandowski Trener pływania pokazał, jak niemowlęta skaczą do wody. Internautka:"Nigdy w życiu". On: "Dlaczego?"

Wiele szkółek pływackich prowadzi lekcje pływania dla dzieci już od 3 miesiąca życia, na których najmłodsi poznają wodne środowisko, oswajają uszy, oczy i usta z wodą, świadomie wstrzymują oddech, nurkują na komendę czy opanowują samodzielne leżenie na wodzie. Choć brzmi to nieprawdopodobnie dla niektórych rodziców, to tego typu zajęcia są standardem na świecie.

Co męczy niemowlaka?

Trener pływania pokazuje jak 6-8-miesięczne niemowlęta skaczą do wody

Jedną z takich lekcji na basenie pochwalił się w mediach społecznościowych poznański trener pływania – Norbert Lewandowski. Na swoim kanale @norbertlewandowski pokazał, jak maluszki w wieku od 6 do 8 miesięcy skaczą same do głębokiego basenu. Na nagraniu widać jak maluszki siedzą na macie unoszącej się na powierzchni wody i same skaczą do basenu w asekuracji swoich rodziców. W tle zaś słychać wskazówki trenera, który instruuje rodziców, jak mają postępować z dzieckiem. Dzieci skaczą do wody i odruchowo płyną ku powierzchni wody. Wszystko dzieje się pod całkowitą kontrolą rodzica i ratownika.

Trzeba przyznać, że maluszki są odważne. Mimo widocznego na ich twarzach zaskoczenia po pierwszych skokach, są gotowe próbować kolejny raz.

„Cała Europa uczy dzieci pływać dużo wcześniej niż my”

Wideo wywołało skrajne emocje wśród internautów. Obserwatorzy podzielili się na dwa obozy: sceptyków i entuzjastów. Piersi wypowiadali się mniej więcej w takim tonie:

„Mam zawał”.

„Nigdy w życiu”.

„Boże nigdy w życiu bym tak dzieciom nie zrobiła”.

„Wolę, aby moje dziecko było troszkę straszne i miało świadomość tego, co robi”.

„Nie dałabym psychicznie rady puścić dziecka, żeby wpadło do tej wody nieświadomie”.

Do ich obiekcji odniósł się autor nagrania.

„Ale te dzieci skaczą świadomie i powtarzają to raz za razem. Jeżeli dziecko czegoś się boi lub nie ma na coś ochoty, to zaczyna płakać” – napisał.

Dodał także, że cała Europa uczy dzieci pływać dużo wcześniej niż Polacy.

W obronę trenera pospieszyli też entuzjaści wczesnej nauki pływania, którzy podkreślali, że malutkie dzieci mają naturalną umiejętność wstrzymywania oddechu. Funkcja ta zanika z czasem, jeśli się z niej nie korzysta.

„Małe dzieci z automatu są w stanie wstrzymać oddech, co ułatwia późniejszą naukę pływania”.

„Lepsze jest bazowanie na instynktach i naturalnych odruchach niż tworzenie nowych umiejętności” – podkreślali.

A wy jakie zdanie macie na ten temat? Zapisałybyście się ze swoim maluszkiem na takie zajęcia?