Olga Frycz jest w związku z tancerzem Albertem Kosińskim. Na początku roku zaręczyli się, a tydzień temu ogłosili, że ich rodzina się powiększy. Aktorka jest w ciąży, zostanie mamą trójki. Od razu zdradziła płeć dziecka i datę porodu - nie wzięła przykładu z innych rodziców i nie dawkowała stopniowo informacji, w jednym wpisie podzieliła się wszystkim, co ważne.
Mały Jan - tak ma mieć na imię chłopiec, który przyjdzie na świat w lutym 2026 r. - dołączy do dwóch starszych sióstr. Ojcem 7-letniej Heleny jest trener Grzegorz Sobieszek, a niespełna 4-letniej Zofii - podróżnik Łukasz Nowak. Znana mama nie ukrywa, że płeć trzeciego dziecka ją ucieszyła. Inne mamy doskonale zrozumieją jej argumentację.
Olga Frycz o fascynacji córek „Krainą lodu”. „Chybabym nie dźwignęła”
„Kraina lodu” zadebiutowała w 2013 i z miejsca podbiła serca widzów na całym świecie. Elsę i Annę doskonale znają i mali, i duzi, a piosenka „Mam tę moc” doczekała się i „zabawnych” przeróbek. Dzieci mogą oglądać tę bajkę Disneya w nieskończoność, a kolejny seans bywa dla rodziców prawdziwą męczarnią.
Córki Olgi Frycz najwyraźniej również należą do grona fanów „Krainy lodu”. A znana mama nie kryje, że cieszy ją płeć trzeciego dziecka. Najwyraźniej ma nadzieję, że syn nie będzie chciał śledzić historii sióstr z Arendelle.
Dobrze, że będzie synek, bo trzeci raz pie***ca na punkcie „Krainy lodu” chybabym nie dźwignęła
- napisała na instastories, publikując w tle zdjęcie telewizora z kadrem z właśnie z tej animacji.
Domyślamy się, że to komentarz z przymrużeniem oka, w końcu wśród wielbicieli „Krainy lodu” jest również wielu chłopców. A mały Janek może dołączyć do starszych sióstr na przykład jako uroczy bałwanek Olaf.

Olga Frycz nie lukruje macierzyństwa
Aktorka jest jedną z tych znanych mam, które nie ukrywają, że macierzyństwo to nie tylko te urocze chwile. Wielokrotnie opowiadała i o tych trudniejszych momentach.
Tak było na przykład, gdy dzieliła się tym, jak córki dają jej popalić. Opowieści aktorki z boku mogą brzmieć zabawnie, ale mamy dobrze wiedzą, że „urocze scenki” między rodzeństwem bywają wielkim wyzwaniem dla rodzicielskiej cierpliwości.
Musiałam włączyć im bajkę, zamknąć się w pokoju i skulona usiadłam pod ścianą, w rogu, cichuteńko i w myślach odliczyłam od 100 do 0
- pisała w 2023 r., po tym, jak dziewczynki postanowiły się pobić.
Wiele mam dobrze to zna, odnaleźć mogą się i w innych wpisach aktorki. Nie tylko tych, które pokazują ciemniejszą stronę macierzyństwa, ale i tą uroczą. Jakiś czas temu pokazała śniadanie od córek. Dla jednych to tylko chleb z masłem, dla innych - najlepsze danie świata.
Z „Krainą lodu” czy bez, przed aktorką jeszcze więcej takich wyjątkowych chwil i to do potęgi trzeciej!