Gdy dziecko rodzi się chore

2011-05-06 13:39

Zdarza się, niestety, że dziecko rodzi się chore. Wcześniactwo, wady genetyczne, ciężki poród, porażenie mózgowe, rozszczep krę gosłupa, wodogłowie, zespół Downa, wady serca, wymagające natychmiastowej interwencji chirurgicznej... Każdy z tych terminów budzi uzasadniony lęk rodziców, wydaje się nieodwracalnym wyrokiem na resztę życia. To prawda, że dzieci poważnie chore na starcie są zagrożone ciężkimi schorzeniami w przyszłości.

Gdy dziecko rodzi się chore
Autor: Shutterstock

Gdy dziecko urodzi się chore, to zazwyczaj nie idzie przez życie jak burza. Ale z tym bywa bardzo różnie. Czasem mózg okazuje się niezwykle plastyczny, nowoczesne rozwiązania technologiczne i konsekwentna rehabilitacja niemal każdego dnia dokonują cudów.

Każdy taki cud musi jednak być okupiony ciężką pracą malca i jego najbliższego otoczenia. Zdobywanie kolejnych, pozornie prostych umiejętności wymaga wiary, cierpliwości, wysiłku. W przypadku tych maluchów nic nie dzieje się samo. Do sukcesu przyczynia się wiele elementów.

Część z nich nie zależy od rodziców czy lekarzy: genetyczny defekt czy choroba nie muszą zawsze poczynić takich samych szkód i na ich stopień nie mamy większego wpływu. Jednak bardzo wiele znaczy troskliwa opieka, okazywanie miłości, dostęp do regularnej i profesjonalnej pomocy medycznej – to wszystko decyduje o dalszym rozwoju, oczywiście w granicach możliwości. Ważne są małe, realne cele, które wyraźnie poprawiają jakość życia dziecka i jego rodziny.

Nieprawdopodobne jest, aby np. dziecko z zespołem Downa okazało się geniuszem matematycznym na miarę Nobla. Możliwe jednak, że będzie chodziło do normalnej szkoły, a jako osoba dorosła osiągnie niezależność w codziennej egzystencji. Bywa, że dziecko z porażeniem mózgowym ma w przyszłości tylko dyskretne problemy z poruszaniem się, ale często jest głęboko upośledzone fizycznie i psychicznie, więc nawet nawiązanie jakiegokolwiek emocjonalnego kontaktu będzie sukcesem. Na tę chorobę nie ma wciąż skutecznego lekarstwa, nie oznacza to jednak, że nie można zrobić zupełnie nic. Niezwykle pomocne bywają kontakty z innymi aktywnymi rodzicami, którzy borykają się z podobnym problemem. Dotyczy to wszystkich poważniejszych schorzeń.

Z pomocą fundacji i stowarzyszeń można dowiedzieć się, jak wygrać z urzędniczą biurokracją, poznać swoje prawa, dowiedzieć się o nowych metodach leczenia i lekarzach cieszących się zaufaniem rodziców i dzieci. W pojedynkę to zazwyczaj nieosiągalne. Inni rodzice nieraz wiedzą o problemie więcej niż rejonowy lekarz czy nawet pediatrzy ze szpitala. Takie kontakty pozwalają również znaleźć przyjaciół, którzy naprawdę zrozumieją, na czym polega nasz problem.

miesięcznik "M jak mama"
Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.
Nasi Partnerzy polecają

Materiał Partnerski

Materiał sponsorowany

NOWY NUMER

POBIERZ PORADNIK! Darmowy poradnik, z którego dowiesz się, jak zmienia się ciało kobiety w ciąży, jak rozwija się płód, kiedy wykonać ważne badania, jak przygotować się do porodu. Pobieram >

Pobieram
poradnik ciaza