Wywiad: Narodziny dziecka. Pomóż mu stać się tatą

2011-05-05 16:51 rozmawiała:: Agnieszka Włodarek
Wywiad: Narodziny dziecka. Pomóż mu stać się tatą
Autor: photos.com

Jak pomóc mężczyźnie odnaleźć się w roli taty? Co możesz zrobić, aby opiekował się dzieckiem i uczestniczył w jego wychowywaniu? Rozmawiamy o tym z Małgorzatą Szymczuk, pedagogiem, realizatorką programu „Szkoła dla Rodziców i Wychowawców”, mamą siedmioletniej Zosi.

Wiele kobiet jest przekonanych, że tylko one dobrze radzą sobie z maleństwem.

Też się spotkałam z sytuacjami, że mama, choć ledwo żywa ze zmęczenia, bierze na siebie wszystkie obowiązki związane z dzieckiem. Tata proponuje: „Pomogę”, a ona odpowiada: „Daj spokój, poradzę sobie, ty pracujesz”. A przecież ojcowie naprawdę nadają się do opieki nad maleństwem. Fakt – nie nakarmią piersią. Ale na tym kończą się różnice. Tatuś świetnie nakarmi butelką, przytuli, uśpi, a gdy trzeba – wstanie w nocy, aby ukołysać dziecko.

Skąd więc w niektórych mamach przekonanie, że tata nie da rady?

Bywamy przeświadczone, że skoro to nas natura wybrała do rodzenia dzieci, jesteśmy też w oczywisty sposób przystosowane do ich wychowywania. I tak, przekonane, że nikt nie zajmie się dzieckiem lepiej, rezygnujemy z pomocy najbliższych. Często dochodzi też brak zaufania, obawa, że mężczyzna nie poradzi sobie z maleńkim dzieckiem. Zapewniam, że da radę, nie złamie nóżki, nie zwichnie rączki. Trzeba mu tylko dać szansę. No i zaufać. Ale w końcu, skoro kobieta ufa mężczyźnie na tyle, aby pokochać go i razem stworzyć życie, to powinna też wiedzieć, że on o to nowe życie potrafi zadbać. Czasem pojawia się też zazdrość o dziecko. Kobieta myśli: „Nosiłam je w sobie przez dziewięć miesięcy, dałam mu życie, więc wiem najlepiej, czego mu potrzeba”. Taka wszystkowiedząca mama nie ułatwia partnerowi wejścia w rolę rodzica.

>> Czytaj także: Jakim jesteś tatą? Sprawdź jakim jesteś typem ojca >>

„Nie trzymaj tak dziecka, bo mu zrobisz krzywdę”, „Zostaw kaftanik, ja założę” – takie uwagi utwierdzają ojca w przekonaniu, że się nie nadaje.

W końcu nawet może w to uwierzyć. Czuje się niepotrzebny, odepchnięty od rodziny, od dziecka. Wychodzi z domu, ucieka w pracę, oddala się. Czasem dopada gofrustracja, przekonanie, że sobie nie radzi. W innych przypadkach po prostu godzi się z narzuconą mu przez kobietę rolą „niedzielnego taty”. W ten sposób kobieta sama robi sobie krzywdę. Dziecko zaś traci niezwykle cenne chwile, w których buduje się więź z ojcem na całe życie. Warto pamiętać, że radością bycia rodzicem trzeba się dzielić. Trudami też. I to od początku. Nie ma na co czekać i odkładać ojcostwa na później, kiedy dziecko trochę podrośnie. Rodzicami jesteśmy od pierwszego dnia. Oboje.

Co można zrobić, aby pomóc mężczyźnie odnaleźć się w roli ojca?

Przede wszystkim włączać go w opiekę nad dzieckiem i na każdym kroku doceniać, gdy dobrze sobie radzi z maluchem. Chwalić za każdy sukces, bo pochwała wzmacnia. Czasem to tata najskuteczniej uspokoi kwilącego noworodka, przytulając go do piersi. Albo najlepiej wykąpie, bo w jego silnych dłoniach maluch czuje się bezpieczny. Takie sytuacje dają młodemu tacie przekonanie, że jest potrzebny, nawet niezastąpiony. Świetnie sprawdza się budowanie rytuałów. W niektórych rodzinach przyjemnym obowiązkiem taty jest codzienna kąpiel dziecka. W innych – niedzielny spacer z wózkiem. Ważne jest też to, aby rodzice współpracowali. Mama powinna pozwolić sobie na komfort odpoczynku od roli superniani. Nie musi być wyrocznią i mieć recepty na wszystko. Jeśli ma wątpliwości i obawy, powinna dzielić się nimi z partnerem. Kobieta, nawet najbardziej wyzwolona, powinna też nauczyć się prosić o pomoc. Jeśli na przykład jest w kuchni i robi obiad, a mąż krzyczy z drugiego pokoju: „Krzyś zrobił kupę”, to proponuję, aby zamiast rzucać garnek i pędzić na ratunek, młoda mama odkrzyknęła: „Kochanie, pieluszki leżą na przewijaku, a chusteczki w szufladzie. Poradzisz sobie!”.

I on sobie poradzi?

Na pewno. Nawet, jeśli krzywo zapnie pieluchę i następna kupa z niej wypłynie, i tak było warto. Następnym razem będzie wiedział, jak to zrobić lepiej. Odrobinę za chłodna woda w wanience czy krzywo zapięty kaftanik to też nie tragedia. Dajmy ojcom szansę na czerpanie radości z opieki nad dzieckiem i na popełnianie błędów.

>> Czytaj także: Jak zachęcić partnera do opieki nad dzieckiem? >>

A jeśli trafi nam się wyjątkowo oporny egzemplarz taty? Taki, który opieki nad maluchem się boi i unika jej jak ognia?

Jeśli nic na niego nie działa, proponuję metodę drastyczną. Mama może na przykład wybrać się do koleżanki na wizytę z noclegiem. Powinna oczywiście zostawić tacie instrukcje dotyczące opieki nad malcem. A jeśli karmi piersią – także odciągnięty pokarm dla dziecka. Zapewniam, że gdy wróci, zastanie całe i zdrowe dziecko oraz pękającego z dumy tatę. Po przejściu takiego chrztu bojowego żaden mężczyzna nie będzie już narzekał, że z maluchem sobie nie radzi. Oczywiście w wersji mniej radykalnej mama może po prostu wyjść na spacer, na kawę z przyjaciółką albo do fryzjera. Ważne, żeby dała partnerowi szansę na przebywanie sam na sam z dzieckiem. Taka lekcja może być bardzo cenna dla obojga młodych rodziców. Kobiecie pokaże, że nowa rola nie oznacza rezygnacji z dotychczasowego życia – została mamą, ale wciąż jest również przyjaciółką, kobietą czy córką.

Wydaje się, że coraz więcej jest świadomych tatusiów...

Tak, mężczyźni z dumą pchają wózki w parku... Ale najważniejsze jest to, że teraz w rodzinie podział obowiązków nie wygląda tak, że mama jest w kuchni i przy dziecku, a tata w pracy. Młodzi ludzie wspaniale dzielą się obowiązkami. Mówi się, że mama zapewnia bezpieczeństwo i czułość, a tata dostarcza dziecku bodźców społecznych, pozwala na poznawanie świata. W praktyce obie role się przeplatają, czasem odwracają. Najważniejsza jest współpraca. Od tego właśnie jest rodzina.

>> Czytaj także: Dobry ojciec: 10 rzczy, które wskazują, że mężczyzna będzie dobrym ojcem >>

miesięcznik "M jak mama"
Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.

NOWY NUMER

DLA CIEBIE ZA DARMO! Szykujesz się do porodu? Chcesz wiedzieć co cię czeka, jak sobie radzić? Co może Ci pomóc? Koniecznie pobierz nasz specjalny poradnik, stworzony przez ekspertów!

Czytaj więcej
Porodówka - przewodnik dla rodzącej mamy, okładka
KOMENTARZE