DZIECKO NIEPEŁNOSPRAWNE ciężarem nie do udźwignięcia dla OJCA. 80 proc. ojców opuszcza chore dzieci

2014-07-07 10:42

8 na 10 mężczyzn porzuca swoją rodzinę, kiedy okazuje się, że żona urodzi dziecko niepełnosprawne. Nie potrafią udźwignąć tego ciężaru i zwyczajnie uciekają, licząc, że wtedy "problem" zniknie. Dlaczego mężczyźni odchodzą, gdy w rodzinie pojawia się dziecko niepełnosprawne?

Gdy rodzice dowiadują się, że urodzi im się dziecko niepełnosprawne, rozsypuje im się świat. Po pierwszym szoku najczęściej kobiety z jeszcze większą miłością myślą o swoim maleństwie i chcą je otoczyć jak najlepszą opieką. Znajdują w sobie siły do działania i opieki nad dzieckiem niepełnosprawnym, szukają pomocy specjalistów, terapeutów, rehabilitantów. Ojcowie natomiast... odchodzą.

Dziecko niepełnosprawne: ojcowie porzucają je z wygody?

Ze statystyk wynika, że aż 8 na 10 ojców porzuca swoją rodzinę, kiedy dowiaduje się, że urodzi im się dziecko niepełnosprawne. Najczęściej wpadają oni w emocjonalną dziurę i zastanawiają się, ile wolności przez to utracą, jak ogranicza niepełnosprawność dzieci. Odcinają się od "problemu", nie chcą się poświęcać i odchodzą.

- Nie wyobrażam sobie, co musiałoby się stać, żebym porzucił swoją rodzinę. Wydaje mi się, że takie brzemię nosi się później do końca życia - mówi Marek Wysocki, ojciec niepełnosprawnej Heleny.

Mężczyźni często próbują zrzucić winę na partnerkę, twierdząc, że to ona się zmieniła i że nie jest już tą kobietą, z którą się wiązali. Zarzucają jej zbyt silną więź z dzieckiem, twierdzą, że histeryzuje i nie znajduje już czasu na pielęgnację związku. Te argumenty stają się dla nich furtką.

- Dla mnie każde takie zachowanie jest tchórzostwem, pójściem w stronę wygody - mówi Edyta Bienias, matka dziecka niepełnosprawnego.

Dziecko niepełnosprawne zbyt wielkim ciężarem

Ale takich ojców jest niewiele. Mąż Edyty Bienias odszedł po roku od narodzin dziecka niepełnosprawnego. Na początku wypierał problem, mówił żonie, że przesadza i że z pewnością wszystko będzie w porządku. Kiedy lekarze orzekli, że Pawełek cierpi na dziecięce porażenie mózgowe, nie udźwignął ciężaru i odszedł.

Żona próbowała mu pokazać, że dziecko niepełnosprawne jest takim samym dzieckiem jak wszystkie inne: ma swoje sukcesy i porażki. Chciała go przekonać, że nie ma się czego bać, wysyłała kolejne diagnozy, dzieliła się sukcesami. Ale to nic nie dało, dla mężczyzny niepełnosprawne dziecko było zbyt dużym ciężarem.

- Mnie się wydaje, że kiedy podejmuje się decyzję o założeniu rodziny i o tym, że na świecie pojawią się dzieci, to wtedy nie ma już odwrotu. Nie ma miejsca na wybory. Dziecko nie miało wyboru, nikt go nie pytał o to, czy pojawi się na świecie, a już w ogóle nie miało wpływu na swój stan zdrowia - mówi Edyta Bienias.

Dzień Dobry TVN/x-news
Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.

NOWY NUMER

POBIERZ PORADNIK! Darmowy poradnik, z którego dowiesz się, jak zmienia się ciało kobiety w ciąży, jak rozwija się płód, kiedy wykonać ważne badania, jak przygotować się do porodu. Pobieram >

Pobieram
poradnik ciaza