Związek z żonatym mężczyzną. Czy takie relacje da się ułożyć?

2015-06-17 13:43 Małgorzata Ptaszkiewicz
Związek z żonatym mężczyzną
Autor: thinkstockphotos.com Związek z żonatym mężczyzną dla kobiety rzadko kiedy kończy się dobrze.

Mimo, że związek z żonatym mężczyzną to relacja z góry skazana na niepowodzenie, wiele kobiet tkwi w takich układach. Dlaczego to robią? Gdzie powinny szukać wsparcia, żeby odejść od takiego mężczyzny? I jak się wyleczyć się z tej nieszczęśliwej miłości?

Związek z żonatym mężczyzną zawsze budzi kontrowersje. Stan zakochania i miłości jest jednym ze wspanialszych uczuć w naszym życiu. Co więcej, nie musimy się go uczyć. Nasze organizmy są bowiem do niego genetycznie przystosowane. Jednakże czysta biologia obdarta jest z ram moralności i ona nie pyta nas czy warto w dany związek wstępować, czy też lepiej go odpuścić. Rozum zostaje uśpiony.

Spis treści:

  1. Mój partner ma żonę...
  2. Jego żona go nie kocha....
  3. Nie wiedziałam, że on ma żonę....
  4. Dlaczego mężczyźni decydują się na romans?
  5. Dlaczego kobiety wchodzą w związki z żonatymi mężczyznami?
  6. Romans z żonatym mężczyzną i co dalej?
  7. Kiedy kończy się romans?
  8. Jak nie wejść w relację z żonatym mężczyzną?
  9. Jestem w związku z żonatym mężczyzną!

Mój partner ma żonę...

Ola jest przedstawicielką handlową i często spotyka się z klientami. Jednym z nich był Wojciech, przystojny, szarmancki i konkretny mężczyzna – typ, który Olę bardzo pociągał. I chociaż widziała widniejącą na jego palcu obrączkę, to pomimo tego zdecydowała się umówić z Wojciechem na kawę, bo przecież kawa to jeszcze nic złego – tak myślała. Po roku Ola wylądowała ze złamanym sercem w gabinecie terapeuty, zagubiona i nie wiedząca co ze sobą zrobić. Jak można się domyślić, kawa była początkiem nawiązania się dłuższej relacji, która zakończyła się wyjściem na jaw romansu i pozostawieniem Oli przez kochanka.

Czytaj także: 10 sprawdzonych sposobów na stworzenie szczęśliwego związku

Przypadek Oli jest często spotykanym schematem relacji z żonatym mężczyzną. Samotna kobieta spotyka typ mężczyzny, który jej się podoba. Wiedząc, że mężczyzna należy do innej kobiety, na początku toleruje zachowania, które sama racjonalizuje jako niewinne i nie będące w jej rozumieniu zdradą: kawa, podwiezienie do domu, spacer itp. Jednakże, jeżeli występuje pożądanie, to trudno taką relację pozostawić na stopie koleżeńskiej, gdyż podświadomie będziemy dążyć do jej rozwoju. Nasze ciało się zakochało, jednakże umysł będzie wypierał ten stan, aby nie złamać moralnych zasad, panujących w społeczeństwie. Pojawia się wtedy wewnętrzne rozdarcie i konflikt – miłość zamiast budować, powoli nas niszczy.

Jego żona go nie kocha....

Sylwia pracuje jako grafik. Wraz z nią w pokoju siedzą jeszcze inni graficy – mężczyźni. Sylwia początkowo nie darzyła szczególnym zainteresowaniem żadnego z ich. Do czasu. Podczas jednego z ważnych projektu, który przygotowywała z Przemkiem, nawiązała się między nimi dłuższa, prywatna rozmowa. Wynikło z niej, że oboje interesują się wspinaczką wysokogórską, jednakże Przemek już dawno w górach nie był, gdyż jego żona woli morze, a on jej ustępuje i nie buntuje się przed wyjazdami nad Bałtyk. Sylwia, dla której poznanie mężczyzny o podobnych zainteresowaniach zdarzyło się pierwszy raz w życiu, zaczęła patrzeć na niego ze współczuciem i zainteresowaniem. Co więcej, zaczęła sobie również wyobrażać żonę Przemka jako złą i straszną zołzę, która nie rozumie uczyć męża. Sylwia stała się jego powierniczką i jak tylko nadarzyła się okazja, wyjechali wspólnie w góry.

Czytaj także: Jaki seks to dobry seks?

W tym przypadku kobieta nie zakochała się od pierwszego wejrzenia, zadziałał inny mechanizm – bratniej duszy. Sylwia stworzyła wokół tej relacji pewien mit księcia, który zjawił się na białym koniu, pragnie tego, co my, a na drodze do szczęścia stoi zła i okrutna żona. Pomiędzy parą na początku pojawiła się koalicja "my przeciwko niej". Później zaczął się problem, gdyż Sylwia chciała więcej i więcej. Wspólne widzenie się w pracy i wypady w góry od czasu do czasu nie wystarczały. Sylwia pragnęła Przemka na wyłączność, a on nie był na to gotowy. Związek się rozpadł, Przemek zmienił pracę, a góry od dziś kojarzą się Sylwii już mniej przyjemnie.

Czytaj także: Związek bez seksu. Czy może byc udany?

Nie wiedziałam, że on ma żonę....

Sara poznała Jakuba na wakacjach. On pracował jako rezydent w jednym z hoteli, w którym ona spędzała urlop. Wpadli w sobie oko i zaczęli spędzać ze sobą coraz więcej czasu. Piękna pogoda i relaks sprzyjały romantyczności. Sara była wniebowzięta i już planowała ich wspólne życie po powrocie do kraju. Jakub słuchał pomysłów Sary, jednakże ich nie komentował – Sara uznała to za naturalną cechę charakteru Jakuba, aż do ostatniego dnia swojego pobytu. Wtedy też Jakub poinformował Sarę, że ma żonę. Powiedział tez, że kocha Sarę, ale nie może tak po prostu odejść od żony. Zaproponował jej układ. Sara była zakochana i nie do końca wierzyła w to, co słyszała. Miała nawet chwilę słabości i zaczęła układać sobie plan życia z Jakubem w trójkącie, jednakże zrezygnowała. Rozczarowanie i niesmak kłamstwa wziął górę, Sara nie odezwała się więcej do Jakuba.

Ta historia mogła również zakończyć się inaczej. Stan zakochania nie sprzyja podejmowaniu racjonalnych decyzji. A silna potrzeba kontaktu z kochankiem sprawia, że jesteśmy gotowe iść na ustępstwa i układy wbrew własnemu rozsądkowi, tylko po to, aby zachować iluzoryczne poczucie bycia kochaną. Zaczynamy wyznaczać sobie wzajemne granice i normy funkcjonowania związku, brniemy w sytuację, która z punktu widzenia obserwatora jest toksyczna, jednakże będąc jej uczestnikiem, robimy wszystko, aby nosiła ona znamiona miłości.

Dlaczego mężczyźni decydują się na romans?

W początkowej fazie wchodzenia w relacje pozamałżeńskie u mężczyzn wzrasta poczucie własnej sprawczości i atrakcyjności. Budzi się w nich drzemiący duch zdobywcy, namiętny kochanek, troskliwy opiekun. Znudzenie codziennym życiem małżeńskim zostaje zastąpione nowymi doświadczeniami. Ta atrakcyjna, jednakże w wielu przypadkach złudna wizja, pobudza do wchodzenia w relacje pozamałżeńskie. Wśród najczęstszych powodów romansu podawanych przez mężczyzn jest rzekome popsucie się relacji z żoną, lęki przed odejściem ze związku ze względu na dzieci lub też obawy o pogorszenie się sytuacji bytowej współmałżonki po ewentualnym rozwodzie.

Czytaj: Władza rodzicielska: na czym polega i jak wygląda po rozwodzie?

Dlaczego kobiety wchodzą w związki z żonatymi mężczyznami?

Tutaj trzeba by podzielić panie na dwie grupy: na te, które same są w związku (wtedy powody zdrady czy romansu są zbieżne z tymi podawanymi przez panów) oraz na panie niepozostające w żadnej relacji. Motywów postaw ostatniej grupy może być kilka, wśród nich wymienia się lęk związany z wchodzeniem w prawdziwą, w pełni angażującą relację. Związek z żonatym mężczyzną, chociaż realny, to nadal pozostający w sferze nieosiągalnej. Jest to bezpieczna strefa, z której zawsze można się wycofać – przynajmniej teoretycznie. Dodatkowo, taki związek staje się atrakcyjny ze względu na swoją specyfikę. Nieprowadzenie wspólnego życia i gospodarstwa domowego powoduje, że czas spędzony wspólnie pozostaje w obszarze tzw. randkowania, które z założenia ma przynosić przyjemne doznania i wzbudzać atrakcyjność wśród partnera. Ciągła adoracja i zabieganie o swoje względy podsyca pożądanie, prowadząc zarówno do satysfakcjonującego życia seksualnego, jak i ogólnej poprawy swojego samopoczucia u obojga partnerów.

Innych motywów wchodzenia przez kobiety w relację z żonatymi mężczyznami można upatrywać we wczesnej relacji dziewczynki z jej własnym ojcem. Odrzucenie fizyczne lub emocjonalne przez postać ojca mogą wywołać nieświadome pragnienie karania się i niedopuszczania myśli, że jestem miłości godna. Stąd też kobiety decydują się na związki skazane na cierpienie, aby potwierdzić zakodowany z dzieciństwa schemat relacji. Innym powodem może być osobowość kobiety, charakteryzująca się postawą rywalizacji, która w powierzchowny sposób podbudowuje niskie poczucie wartości i daje chwilową satysfakcję i gratyfikację.

Romans z żonatym mężczyzną i co dalej?

Na początku znajomości partnerzy mniej lub bardziej stanowczo określają granice ich relacji oraz zasady w niej panujące. Jak one wyglądają? Przeważnie ograniczają się do kilku punktów:

  • Niedzwonienia do siebie w godzinach wieczornych i w weekendy oraz niewysyłania smsów, aby nie zostawić śladu zdrady
  • Spotykanie się w miejscu publicznym nie wchodzi w grę, pozostają miejsca poza miastem lub prywatne mieszkania
  • Święta i ważne uroczystości mężczyzna spędza z rodziną
  • Kochanka nie może zostawiać znamion kontaktu cielesnego, gryzienie, drapanie, namiętne pocałunki oraz mocne perfumy mogą skończyć się wydaniem romansu

Podczas ustalenia początkowych granic związku, kochankowie często zapominają o tym, że relacja to dynamiczna forma, która może niezwykle szybko ulegać zmianie.

Jakie uczucia mogą pojawić się w dalszej relacji?

  • U kobiet może pojawić się poczucie winy
  • Kochanka może również zacząć odczuwać zazdrość i wymagać od partnera częstych spotkań i wyłączności np. w sferze seksu
  • Często również pojawia się smutek i przygnębienie, szczególnie w okresie świąt i innych okazji, takich jak Walentynki, Nowy Rok, wakacje

Kiedy kończy się romans?

Rzadko się zdarza, aby romans trwał wiecznie. Ciągła sytuacja napięcia i stresu, chociaż początkowo może być stymulująca - na zasadzie zakazany owoc smakuje lepiej - później przechodzi w fazę wyczerpania zarówno emocjonalnego, jak i fizycznego. Kłamstwa, kombinowanie, ukrywanie się, nie sprzyjają pogłębianiu się relacji. Dlatego też takie związki kończą się albo wydaniem się romansu i tu w zależności od postawy męża i żony, zadośćuczynieniem i powrotem na rodzinne łono lub też odejściem i próbą rozpoczęcia relacji z kochanką, jednakże już na innych zasadach. Bywa i tak, że w wyniku zbyt wielu frustracji i obciążenia psychicznego związek rozpada się, gdyż przestaje one pełnić swoją pierwotną funkcję – odskoczni od codzienności.

Jak nie wejść w relację z żonatym mężczyzną?

  • Najlepiej, jeżeli mamy jakieś wątpliwości, od razu spytać czy mężczyznę czy jest żonaty. W początkowej fazie będzie nam łatwiej zakończyć tę znajomość bez zbędnego rozczarowania.
  • Przyjąć odgórnie zasadę, że z żonatymi mężczyznami się wchodzimy w głębsze relacje. Pamiętajmy, że skoro on potrafił przekroczyć granice zdrady raz, to może zrobić to po raz kolejny, tym razem zdradzając nas. Poza tym bazujmy na poczucie własnej wartości, powiedźmy sobie, że stać mnie na kogoś, dla kogo będę tą jedyną.
  • Zastanówmy się, co takiego pociąga nas w żonatych mężczyznach? Może to wynik tego, że same nie jesteśmy gotowe na pełną relację. Lepiej wtedy popracować nas sobą, dać sobie samej czas i przestrzeń do rozwoju, niż wchodzić w prowizoryczne i niszczące relacje.

Jestem w związku z żonatym mężczyzną!

  • Odpowiedz sobie na spokojnie czy jesteś w nim naprawdę szczęśliwa. Wypisz po jednej stronie stany, które są dla ciebie autentyczne, a na drugiej te, które chcesz, aby takie były. Spójrz na to, odpowiedz przyjdzie sama
  • Narysuj sobie na kartce linię życia i umieść was na niej za rok, 2, 5 i 10 lat – spytaj, gdzie wtedy będziecie, kto wam będzie towarzyszyć, co się zmieni? Czy to, co napisałaś, to konkretny wspólnie zaakceptowany plan czy tylko twoje marzenie? Zobaczysz wtedy, że to relacja, która odbywa się tu i teraz, że nie ma ona cech przyszłościowych. Czy takiej relacji właśnie pragniesz?
  • Spytaj, co ten związek ci daje, a co zabiera i czy jesteś gotowa ponieść tę stratę?
  • Zaufaj swoje intuicji, wsłuchaj się w nią głęboko – ona podpowiada najlepsze rozwiązania.
Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.

NOWY NUMER

W magazynie Dziecko Zakupy i My: ponad 200 polecanych produktów dla mamy, dziecka i kobiet w ciąży, a także inspiracje i porady dla całej rodziny! Sprawdź, jak zadbać o najbliższych – czytaj już za 3 zł!

Sprawdź
Dziecko zakupy i my
KOMENTARZE
Andrzej Kowal
|

Artykuł jak i część komentarzy pod nim wpisuje się w obecny trend: demonizowanie mężczyzn i robienie sierotki Marysi z kobiet. A prawda jest taka, że nie ma potrzeby dzielenia wg. płci. Dokładnie te same zasady obowiązują mężczyzn i kobiety. Rozkładasz nogi przed żonatym facetem to dokładnie to samo co facet dmuchający mężatkę. To żałosne oceniać takie sprawy przez pryzmat płci

Kisiu
|

Pewno każda relacja jest inna i proszę nie oceniać każdego taką sama miarką. Dziękuję.

Well
|

Miałem do niedawna związek trzyletni. Mam NADAL żonę. To kwestia już tylko krótkiego czasu, oboje jesteśmy zgodni aby rozejść się jak ludzie po kilkunastu latach - nie mamy dzieci. Kocham cudowna kobietę (panna). Niestety to nie obecna papierkowa żona mnie nie szanuje, ale owa "panna". Po iluś tam wyzwiskach i zrzucaniu na mnie winy "bo mam zonę", zerwałem z ta biernotą.

Nikt
|

Jestem w takim związku od kilku lat. Nie potrafię podjąć decyzji o rozstaniu.Raz się cieszę bo mam wrażenie,że to miłość na zawsze,obojętnie co się w naszych życiach nie wydarzy , i nigdy nikogo już tak mocno nie pokocham. Nikt też nie będzie mnie tak rozumiał. A z drugiej strony jestem sama,często samotna,czekam na telefon,sms-a,aż minie weekend,święta i jego wyjątkowe chwile z rodziną. On jest zawsze "w porządku" i wobec mnie i wobec swojej żony.Wszystko mi mówi,uprzedza kiedy i gdzie z nią idzie na imprezy rodzinne i z pracy-jest szczery jak twierdzi(do bólu),pomaga mi w moich problemach(słownie,nie naruszając dóbr swojego małżeństwa),podpowiada jak ojciec co zrobić,jest cierpliwy,kochajacy, a z nią robi zakupy, żeby nie dźwigała,naprawia wszystko w domu,jest mężem,oparciem finansowym itd itd.Nie kocha jej,nie uprawia z nią sexu. Ale też od niej nie odejdzie,a miał. Żeby się nie załamała i co inni powiedzą,że tak "w porządku" mąż znalazł kochankę.Wzięłam rozwód,mój były nie był lepszy zdradzał mnie na lewo i prawo,rzadko bywał w domu,tylko "praca i praca".O rozwodzie myślałam dawno ale się bałam.Pomógł mi i w tej decyzji,nawet mówił,że po rozwodzie odejdzie od żony i zaczniemy układać wspólne życie.Potem się wycofał. Wiem,że każdy ma prawo zmienić zdanie,może się wycofać i nie mam o to żalu.Mam żal o to że on ma zawsze kogoś obok a ja nie.Dzwoni kiedy chce,ja dopasowuje się do planu jego życia,dnia i postanowień żony. Zaczyna brakować mi sił,ciągle boli mnie żołądek,jestem przybita. Jak na huśtawce -jest ja czuje się cudownie,on znika i ja znikam ze swojego życia,zawalam wszystko,nic mi się nie chce,często nie spie po nocach,płaczę.

RÓŻA
|

Wszystko co w tym artykule pisze to czysta prawda.Szkoda że nie przeczytałam coś podobnego kilka lat temu bo wtedy nie zwiazałabym się z zonatym meżczyzną!Zresztą ja w tamtym czasie też byłam mężatką tylko że ja faktycznie tylko i wyłacznie mieszkałam z męzem bo nic nas od kilku lat nie łaczyło tylko zobowiązania finansowe i on o tym wiedział więc mówił że tez jego małzenstwo wyglada tak samo.Uwierzyłam bo pracowalismy razem i nie ukrywalismy naszego zwiazku ,razem spacerowaliśmy po naszym mieście,wyjeżdzalismy razem w góry które kochamy itd.lecz pózniej okazało sie że miał przedemną trzy kochanki z naszego zakładu tylko z nimi miał układ czyli "sex i do domu"Dowiedziałam się od jednej z nich i przyznał sie tez do pozostałych.Mogłam to przerwać tylko byłam juz wtedy mocno zaangażowana.Niestety skonczyło się jak zwykle,z dnia na dzień zaczął mnie unikać i nie zauważac i to po pieciu latach zwiazku.Zachował się jak ostatnia ś..... bo dalej pisał czułe smsy przez 9 miesięcy chociaz na nie nie odpowiadałam i w koncu zmieniłam numer żeby miec spokój.Próbował wrócic lecz nie miałam zamiaru wogóle odzywać sie do niego.Po nim zostało mi tylko upokorzenie i już mniej kocham góry bo kojarzą mi się z moją głupota.Mineło przeszło sześć lat jak dostałam KOPA LECZ WIEM ŻE JUŻ NIGDY NIE ZROBIŁABYM TEGO!KOBIETY SZKODA CZASU NA TAKICH JAK ONI!JEST TYLU WOLNYCH I SUPER FACETÓW WŁASNIE JESTEM Z TAKIM OD PRZESZŁO DWÓCH LAT I DLATEGO ŻAŁUJE TAMTYCH ZMARNOWANYCH LAT....LECZ ZYCIE PŁYNIE DALEJ I CHWYTAM JE PEŁNYMI GARŚCIAMI!!!POZDRAWIAM:)))