Darmowa gra, a potem szok na koncie. Rodzice muszą uważać na ukryte koszty

Szok po zerknięciu na konto bankowe po zabawie dziecka na telefonie potrafi mocno podnieść ciśnienie. Chowamy głęboko portfele i tłumaczymy domowe wydatki, a maluch i tak jakimś cudem kupuje kolejne wirtualne miecze. Zazwyczaj jednak winne wcale nie jest zachowanie pociechy, a pewien mały brak w ustawieniach sprzętu.

Skupione dziecko korzysta z telefonu. O zabezpieczeniu przed wydatkami w grach przeczytasz na MJM.
Autor: Magnific/ Freepik.com
  • Jak podaje Federalna Komisja Handlu, twórcy darmowych gier często celowo ukrywają koszty wirtualnych przedmiotów przed najmłodszymi
  • Prosta blokada na kod PIN to najlepsza metoda na niespodziewane wydatki malucha podczas codziennej zabawy przed ekranem
  • Według Biura Ochrony Finansów Konsumentów, wspólne przeglądanie aplikacji bankowej bardzo szybko uczy dziecko prawdziwej wartości pieniądza
  • Przekazanie maluchowi zasilonej karty podarunkowej to najbezpieczniejszy sposób na pierwsze zakupy dziecka w internecie bez ryzyka utraty rodzinnych oszczędności

Dlaczego dziecko wydaje prawdziwe pieniądze w grach? Przyczyny

Dzieci często nie rozumieją, że wirtualne monety to tak naprawdę nasze prawdziwe pieniądze. Kiedy maluch gra na telefonie, z każdej strony atakują go kolorowe reklamy i zachęty do kupna nowej wirtualnej koszulki czy ulepszenia postaci. Jak możemy przeczytać na stronie Federalnej Komisji Handlu, twórcy gier często celowo ukrywają koszty, przez co każde niewinne kliknięcie w ekran może oznaczać pobranie środków z naszego konta bankowego.

Nawet jeśli pobieramy grę opisaną jako darmowa lub bez reklam, rzeczywistość bywa inna. Dziecko klika w kolejne okienka, a my dowiadujemy się o zakupach dopiero po czasie, widząc pustki na koncie. Zdarza się też tak, że kupujemy abonament w grze z myślą o pełnym dostępie do zabawy, a na miejscu okazuje się, że za większość fajnych rzeczy maluch i tak musi dodatkowo dopłacić z naszej kieszeni.

Jak wytłumaczyć dziecku płatności w sieci? Proste sposoby

Warto po prostu pokazywać dziecku na własnym przykładzie, co dokładnie dzieje się po drugiej stronie ekranu podczas robienia zakupów. Kiedy zamawiasz coś w sklepie internetowym, usiądź z maluchem i opowiedz mu swoimi słowami, co oznacza kliknięcie przycisku kupuję i płacę. Według Biura Ochrony Finansów Konsumentów dobrym pomysłem może być wspólne przeglądanie wyciągów z konta bankowego w aplikacji na telefonie. Kiedy dziecko na własne oczy zobaczy, jak znikają z konta pieniądze po opłaceniu na przykład filmu z bajką, dużo łatwiej zrozumie cały ten skomplikowany proces i dowie się, że internetowe zakupy mają swoje realne konsekwencje w domowym budżecie.

Plac Zabaw odc.: 33- Jakie ulgi przysługują na dziecko?

Jak zablokować przypadkowe zakupy w telefonie i konsoli?

Zanim przekażesz dziecku telefon lub pad od konsoli do ręki, warto ustalić z nim jasne zasady i włączyć tak zwaną kontrolę rodzicielską, która pomoże wam uniknąć niepotrzebnych nerwów:

  • włącz opcję wymagającą podania hasła lub kodu PIN przed każdym pobraniem nowej aplikacji i zrobieniem zakupów w grze
  • ustaw twardy limit wydatków na koncie dziecka, aby z góry wiedziało, ile pieniędzy może przeznaczyć na zabawę w danym miesiącu
  • zaznacz w opcjach wymóg zgody osoby dorosłej na zakupy, dzięki czemu na twój adres mailowy zawsze przyjdzie prośba o akceptację transakcji
  • sprawdzaj opinie i czytaj komentarze innych rodziców o danej grze, a także oglądaj z maluchem filmiki w internecie przed jej pobraniem

Te kilka prostych kliknięć w ustawieniach sprawi, że zyskasz pełny wgląd w to, co dziecko robi w sieci, z kim pisze i na co próbuje wydać domowe pieniądze.

Pierwsze internetowe zakupy dziecka. Jak dać mu kieszonkowe?

Odcięcie dziecka od wszystkich płatnych opcji w internecie na dłuższą metę raczej się nie sprawdzi, bo prędzej czy później rówieśnicy i tak pokażą mu nowe gry. Zamiast całkowicie zakazywać wydawania pieniędzy w sieci, warto rozważyć bezpieczniejsze rozwiązania, które dają maluchowi poczucie niezależności. Podpinanie głównej karty płatniczej pod konto w konsoli to po prostu proszenie się o kłopoty i bardzo szybką utratę oszczędności.

Dobrym pomysłem na pierwsze samodzielne zakupy są karty podarunkowe lub zasilenie wirtualnego portfela konkretną kwotą, którą wpłacasz na konto z góry. Organizacja ESRB przypomina, że dzięki temu dziecko ma swoje własne kieszonkowe na internetowe wydatki i samo decyduje, na co je wydać. Kiedy środki z karty podarunkowej się skończą, maluch po prostu nie zrobi już żadnych zakupów, co jest świetną i całkowicie bezpieczną lekcją zarządzania budżetem.

Memy o rodzicielstwie. Zrozumie je każdy, kto ma dzieci