- Płacz i złość podczas rodzinnych spotkań często wynikają z przebodźcowania, a nie z niegrzecznego zachowania.
- Krótsze wizyty, zachowanie rytmu dnia i chwila wyciszenia pomagają dziecku lepiej odnaleźć się wśród gości.
- Nie warto zmuszać dziecka do całowania i przytulania członków rodziny.
- Krótkie, spokojne komunikaty pomagają zakończyć nieproszone komentarze dotyczące wychowania.
- Zachowanie spokoju przez rodzica ułatwia dziecku poradzenie sobie z trudnymi emocjami.
Dlaczego dziecko płacze na rodzinnej imprezie? Ważne przyczyny
Święta i większe rodzinne zjazdy to czas, kiedy nasze maluchy często robią się bardzo marudne i płaczliwe. Zamiast cieszyć się z tłumu cioć, wujków i kuzynów, dziecko chowa się w kąt lub wpada w wielką histerię przy samym wejściu. Taka sytuacja potrafi mocno zestresować każdego z nas, zwłaszcza gdy wszyscy dookoła patrzą na naszą pociechę i głośno to oceniają.
Jak możemy przeczytać na portalu Healthline, powodem takiego zachowania jest zazwyczaj zwykłe przebodźcowanie, czyli stan, w którym do głowy malucha dociera o wiele więcej bodźców, niż potrafi ona w danej chwili przetworzyć. Głośne rozmowy, włączony telewizor, ciągłe podawanie z rąk do rąk i zupełnie nowe otoczenie sprawiają, że mały człowiek po prostu nie daje rady. W efekcie pojawia się głośny płacz, który bywa jedynym sposobem u dziecka na szybkie rozładowanie nagromadzonego napięcia.
Jak zmniejszyć stres dziecka w gościach? Kluczowe zasady
Aby każda wizyta u krewnych przebiegła w miarę bezstresowo i spokojnie, warto zapamiętać kilka prostych kroków, które mocno ułatwią wam ten czas:
- trzymajcie się stałego planu dnia, ze szczególnym uwzględnieniem pór drzemek oraz godzin posiłków
- zabierzcie ze sobą z domu ulubione jedzenie malucha, jeśli bywa on wybredny przy stole
- róbcie krótkie przerwy w zabawie i zabierajcie dziecko do cichego pokoju bez gości (na przykład do pustej kuchni czy sypialni gospodarzy)
- skracajcie czas wizyt do niezbędnego minimum i nie planujcie zbyt wielu odwiedzin na jeden krótki dzień
Na łamach portalu Nationwide Children's Hospital zaznaczono dodatkowo, że my jako dorośli zawsze dajemy dzieciom najważniejszy przykład zachowania. Jeśli sami będziemy regularnie dbać o własny spokój, wygodę i krótki odpoczynek, nasze dziecko również dużo łatwiej poradzi sobie z każdym głośnym rodzinnym zamieszaniem.
Czy zmuszać dziecko do przytulania rodziny? Odpowiadamy
Wielu krewnych od samego progu oczekuje od malucha powitalnego buziaka lub mocnego uścisku, ale namawianie go do tego na siłę to bardzo zły pomysł. Organizacja Child Mind Institute wyraźnie podkreśla, że dzieci, które nie lubią nagłego dotyku lub po prostu wstydzą się obcych twarzy, nie powinny być do absolutnie niczego nakłaniane. Dobrym rozwiązaniem może być szczere uprzedzenie gospodarzy jeszcze przed samą wizytą o tym, na co wasze dziecko ma ochotę, a czego stanowczo woli unikać. Zamiast wymuszonych całusów dla babci, maluch może po prostu pomachać cioci rączką na powitanie lub przybić przysłowiową piątkę z wujkiem. Dzięki takiemu podejściu budujemy w dziecku ogromne poczucie bezpieczeństwa i uczymy je od najmłodszych lat asertywnego stawiania własnych granic.
Jak reagować na niewygodne uwagi rodziny? Sprawdzone sposoby
Przy każdym wspólnym stole niemal zawsze znajdzie się ktoś, kto bardzo chętnie skrytykuje wasz sposób wychowania, brak ciepłej czapki u dziecka czy też sam wybór jego ubranek. Takie rzucane w eter dobre rady potrafią w ułamku sekundy wyprowadzić z równowagi nawet najbardziej cierpliwego rodzica na świecie. Często czujemy wtedy ogromną złość, ale po prostu gryziemy się w język, żeby tylko nie wywołać wielkiej awantury przy reszcie zgromadzonej rodziny.
W takich nerwowych i trudnych chwilach świetnie sprawdzają się krótkie komunikaty, o których wyraźnie wspomina portal Mayo Clinic Press. Możecie z lekkim uśmiechem, ale niezwykle stanowczo odpowiedzieć, że bardzo doceniacie troskę cioci, jednak ten konkretny temat jest dla was w tym momencie po prostu zamknięty. Ucinanie niewygodnej dyskusji w tak kulturalny i prosty sposób pozwala wam zachować twarz do końca spotkania, a jednocześnie daje jasny sygnał, że to wy jesteście ostatecznymi decydentami jako rodzice.