- Silna potrzeba wygrywania u małych dzieci często wynika z dojrzewania umiejętności społecznych
- Za słowami „muszę być pierwszy” może stać potrzeba zwrócenia na siebie uwagi albo lęk przed porażką
- Jasne zasady gry i ćwiczenie reakcji po przegranej wspierają samoregulację emocji
- Chwalenie wysiłku i strategii zmniejsza presję, że wartość zależy wyłącznie od wyniku
Naturalny etap czy sygnał alarmowy? Jak rozwija się dziecięce „ja”
U małego dziecka walka o pierwsze miejsce, najlepszą zabawkę czy uwagę dorosłego często wiąże się z rozwojem społecznym. Około 3. roku życia dzieci coraz lepiej zauważają potrzeby innych, ale nadal uczą się czekania, dzielenia się i współpracy. Mogą więc raz spokojnie poprosić o swoją kolej, a innym razem zareagować krzykiem, płaczem lub zabraniem przedmiotu.
Rywalizacja sama w sobie nie jest zła. Może motywować do ćwiczenia, podejmowania prób i sprawdzania własnych możliwości. Ważne jest jednak, czy dziecko potrafi z czasem przyjąć zasady oraz wrócić do równowagi po rozczarowaniu.
Potrzeba uznania i presja wyniku
Dzieci w wieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym często porównują się z innymi. Sprawdzają, kto szybciej biega, lepiej rysuje, ma wyższą ocenę albo zdobył więcej punktów. Pytanie o bycie najlepszym bywa też pytaniem o to, czy nadal jest się ważnym i wystarczająco dobrym.
Silna potrzeba zwycięstwa może nasilać się, gdy dziecko słyszy głównie komentarze o miejscu, medalu, wyniku lub talencie. Wtedy przegrana łatwo zaczyna wyglądać jak osobista porażka, a nie zwykła część nauki. Niektóre dzieci unikają też nowych zajęć, jeśli nie mają pewności, że poradzą sobie najlepiej.
Znaczenie ma wiek, temperament i sytuacja, w której dziecko funkcjonuje. Inaczej reaguje przedszkolak, który dopiero uczy się czekać, a inaczej uczeń regularnie rezygnujący z zadań ze strachu przed błędem. Warto obserwować powtarzający się wzorzec, zamiast oceniać pojedynczy wybuch po nieudanej grze.
Jak uczyć dziecko zasad fair play?
Nie trzeba celowo ulegać i dawać dziecku wygrywać, bo utrudnia to oswajanie się z trudniejszymi emocjami. Lepiej przed zabawą ustalić krótkie reguły i przećwiczyć, co można zrobić po przegranej. Pomagają zwłaszcza takie proste zasady:
- czekanie na swoją kolej bez przerywania innym
- pogratulowanie zwycięzcy po zakończeniu gry
- nazwanie złości zamiast obrażania lub rzucania przedmiotami
- wybranie przerwy, gdy emocje są zbyt silne
Rywalizacja między rodzeństwem
Rodzeństwo może konkurować nie tylko o zabawki, lecz także o czas, uwagę i uznanie dorosłych. Komentarze typu „zobacz, siostra zrobiła to szybciej” wzmacniają w dziecku poczucie, że musi stale udowadniać swoją wartość. Dziecko walczące o pierwszeństwo nie zawsze chce dominować, czasem po prostu chce zostać zauważone.
Pomocne jest unikanie etykiet, takich jak „ten zdolny” czy „ta spokojna”, oraz porównań ocen, sportowych wyników i samodzielności. Lepiej zauważać konkretne działania każdego dziecka, na przykład wytrwałość, pomysłowość lub życzliwe zachowanie wobec rodzeństwa. Krótkie, regularne chwile sam na sam z każdym dzieckiem także mogą zmniejszać napięcie wokół uwagi rodzica.
Kiedy trudne emocje wymagają konsultacji ze specjalistą?
Jednorazowy płacz, złość czy rozczarowanie po przegranej są częścią uczenia się emocji. Większej uwagi wymaga sytuacja, gdy reakcje są częste, bardzo gwałtowne i wyraźnie utrudniają dziecku zabawę, naukę albo relacje z rówieśnikami. Niepokojące może być też stałe mówienie o sobie „jestem najgorszy” lub rezygnowanie z aktywności z obawy przed niedoskonałym wynikiem.
Warto przyjrzeć się również zmianom poza samą rywalizacją. Utrwalone napięcie, drażliwość, kłopoty ze snem, bóle brzucha lub głowy, unikanie szkoły i wycofanie mogą oznaczać, że presja wyniku jest dla dziecka zbyt duża. Spokojna rozmowa o emocjach i o tym, co dokładnie jest trudne, daje więcej niż przekonywanie, że „nie ma się czym przejmować”.
Na co dzień najlepiej wracać do procesu: zapytać, co dziecko ćwiczyło, co było trudne i z czego jest zadowolone niezależnie od miejsca. Jeśli trudne reakcje utrzymują się albo nasilają, warto skonsultować sytuację z psychologiem dziecięcym, pedagogiem szkolnym lub pediatrą. Celem nie jest usunięcie każdej rywalizacji, lecz nauczenie dziecka, że może próbować, przegrywać i nadal czuć się wartościowo.
Źródła:
- HealthyChildren.org / American Academy of Pediatrics (Social Development in Preschoolers: Learning How to Share)
- Raising Children Network (Self-esteem in children 1-8 years)
- Raising Children Network (Playing fair: tips for kids & parents)
- Triple P – Positive Parenting Program (Kids fighting? Try these positive tips to reduce the rivalry)
- Child Mind Institute (Generalized Anxiety Disorder in Kids)
- Child Mind Institute (How Can We Help Kids With Self-Regulation?)
- Center on the Developing Child at Harvard University (How to Motivate Children: Science-Based Approaches for Parents, Caregivers, and Teachers)
- Raising Children Network (Sport: encouraging children to have a positive attitude)
- British Journal of Educational Psychology / PubMed Central (Peer cooperation and competition are both positively linked with mastery-approach goals: A study on the role of peers in achievement goals across 75 countries)
- Child Mind Institute (How to Help Kids Overcome Negative Self-Talk)