Niemowlę płacze w samochodzie. To nie zawsze wina fotelika

Płacz niemowlęcia w samochodzie często oznacza dyskomfort, zmęczenie albo potrzebę, której nie da się szybko zaspokoić w czasie jazdy. Przyczyną może być głód, za ciepłe ubranie, niewygodnie ułożone pasy czy nadmiar hałasu i światła. Warto też pamiętać, że sama jazda tyłem do kierunku ruchu ani zgięte nóżki nie świadczą o tym, że fotelik jest za mały. Spokojne przygotowanie podróży i obserwacja sygnałów dziecka pomagają ograniczyć napięcie po obu stronach.

Dziecko siedzące w zapiętym foteliku samochodowym tyłem do kierunku jazdy. O bezpieczeństwie podróży przeczytasz na MJM.
Autor: M.pa
  • Płacz może być późnym sygnałem głodu, zmęczenia, mokrej pieluchy lub potrzeby odbicia
  • Hałas, światło i ograniczenie ruchu mogą szybko przebodźcować niemowlę podczas jazdy
  • Grube kombinezony pod pasami zwiększają ryzyko przegrzania i powstania niebezpiecznego luzu pasów
  • Gdy dziecko się krztusi, wymiotuje lub ma problemy z oddychaniem, natychmiast zatrzymaj się w bezpiecznym miejscu
Hejt w przedszkolu i szkole - Plac Zabaw odc. 1

Dlaczego niemowlę płacze w samochodzie?

Niemowlę nie płacze w aucie wyłącznie dlatego, że nie lubi podróży. W ten sposób może sygnalizować głód, senność, mokrą pieluchę, potrzebę odbicia albo narastające napięcie. Płacz zwykle pojawia się później niż pierwsze sygnały, takie jak mlaskanie, ssanie piąstek, odwracanie głowy czy marudzenie. Dlatego przed ruszeniem warto sprawdzić podstawowe potrzeby dziecka.

Samochód dostarcza wielu bodźców naraz: zmienia się światło, temperatura, poziom hałasu i pozycja ciała dziecka. Niemowlę może wtedy prężyć się, zaciskać piąstki, wyginać plecy albo odwracać wzrok. Takie zachowania nie muszą oznaczać jednego konkretnego problemu, ale wskazują, że dziecko może potrzebować spokoju i przerwy. Pomaga spokojny głos dorosłego, ściszenie muzyki oraz planowanie trasy na porę drzemki.

Niemowlę płacze w foteliku. Sprawdź pasy, ubranie i temperaturę

Dyskomfort może wynikać z nieprawidłowo założonej uprzęży albo z fotelika niedopasowanego do aktualnego wzrostu i masy dziecka. Pasy nie powinny być skręcone, luźne ani źle poprowadzone, ponieważ wpływa to zarówno na wygodę, jak i bezpieczeństwo. Fotelik trzeba montować według instrukcji jego producenta oraz instrukcji pojazdu. W Polsce dziecko poniżej 150 cm wzrostu powinno podróżować w odpowiednio dobranym foteliku samochodowym.

Zgięte lub skrzyżowane nóżki niemowlęcia przewożonego tyłem do kierunku jazdy zwykle nie są powodem do zmiany fotelika. Dotykanie stopami oparcia kanapy także nie oznacza automatycznie, że dziecku brakuje miejsca. Pozycja tyłem do kierunku jazdy lepiej chroni głowę, szyję i kręgosłup małego dziecka podczas zderzenia. O zmianie fotelika powinny decydować jego limity wagowe i wzrostowe oraz dopasowanie do dziecka, a nie ułożenie nóg.

Gruby kombinezon, kurtka puchowa lub wiele warstw pod pasami mogą przegrzewać dziecko i powodować niebezpieczny luz uprzęży. Bezpieczniej jest zapiąć niemowlę w cieńszych ubraniach, a następnie przykryć je kocykiem na wierzchu pasów. Twarz dziecka powinna pozostać odsłonięta, a dodatkową warstwę trzeba zdjąć po ogrzaniu wnętrza auta. Przed ruszeniem warto też sprawdzić, czy dziecku nie jest zbyt gorąco.

Choroba lokomocyjna i ulewanie jako przyczyny płaczu

U części dzieci narastający niepokój w aucie może wiązać się z nudnościami podczas jazdy. Zanim pojawią się wymioty, można zauważyć bladość, zimny pot, nietypową senność, niechęć do jedzenia albo wyraźne marudzenie. Pomóc może świeże powietrze, łagodna klimatyzacja, spokojne dźwięki i unikanie bardzo obfitego posiłku tuż przed drogą. Jeśli to możliwe, trasę warto zaplanować na czas, gdy dziecko zwykle śpi.

Płacz po karmieniu, ulewanie czy wyginanie pleców mogą nasilać się po włożeniu dziecka do fotelika, ale nie pozwalają samodzielnie ustalić przyczyny. Szczególnej uwagi wymagają problemy z połykaniem lub oddychaniem, krztuszenie, częste nasilone wymioty, oznaki odwodnienia albo słaby przyrost masy. W takich sytuacjach warto skonsultować dziecko z pediatrą. Podczas jazdy nie należy próbować uspokajać niemowlęcia karmieniem w ruchu ani wypinaniem go z fotelika.

Co zrobić, gdy niemowlę płacze w samochodzie?

Przy dłuższej trasie zaplanuj postoje co około godzinę lub dwie, aby wyjąć dziecko z fotelika, nakarmić je i zmienić pieluchę, jeśli jest taka potrzeba. Fotelik służy do przewożenia, a nie do snu poza samochodem, dlatego po zakończeniu jazdy śpiące niemowlę należy przenieść na bezpieczną, płaską powierzchnię do spania. Gdy dziecko krztusi się, wymiotuje, ma trudności z oddychaniem, wydaje się przegrzane lub płacze w sposób wyraźnie inny niż zwykle, zatrzymaj auto w bezpiecznym miejscu i oceń jego stan. Nigdy nie zostawiaj niemowlęcia samego w samochodzie, nawet na chwilę.

Źródła: