5 stopni na plusie. Czy to pogoda na czapkę?
Po długich tygodniach z temperaturą spadającą nawet do kilkunastu stopni poniżej zera, obecne 5°C może wydawać się wręcz ciepłem. Ale organizm dziecka nie „przestawia się” tak szybko jak kalendarz.
Temperatura 5 stopni to wciąż warunki, w których ciało oddaje dużo ciepła. Szczególnie gdy towarzyszy jej wilgoć, roztopy i wiatr. A właśnie te czynniki sprawiają, że temperatura odczuwalna bywa znacznie niższa niż ta na termometrze.
Co więcej, przedwiośnie w Polsce oznacza mokre chodniki, topniejący śnieg i wilgotne powietrze. A wilgoć sprawia, że organizm szybciej się wychładza i łatwiej się przeziębić.
To dlatego przy 5 stopniach i wietrze może być nam zimniej niż przy minus 2 w bezwietrzny, suchy dzień.
Czy przez głowę „ucieka” najwięcej ciepła?
To mit, że 70 proc. ciepła ucieka wyłącznie przez głowę. Ale faktem jest, że głowa – podobnie jak szyja – to miejsca intensywnej utraty ciepła. U dzieci proporcje są inne niż u dorosłych. Ich głowa jest stosunkowo większa względem ciała, a termoregulacja nie działa jeszcze tak sprawnie.
Dlatego nagłe wychłodzenie może nastąpić szybciej niż nam się wydaje.
Kiedy dziecko może być bez czapki przy 5 stopniach?
Wszystko zależy od kilku czynników:
- Czy jest wiatr?
- Jak długo dziecko będzie na dworze?
- Czy będzie w ruchu?
- Czy jest po infekcji?
Jeśli dziecko idzie na krótki spacer, jest aktywne i nie wieje silny wiatr, cienka bawełniana czapka lub opaska może w zupełności wystarczyć. Całkowita rezygnacja z czapki przy 5°C bywa jednak ryzykowna, zwłaszcza przy dłuższym przebywaniu na zewnątrz.
Lepiej zdjąć czy przegrzać?
W czasach, gdy tak wiele mówi się o negatywnych skutkach przegrzewania dzieci, wielu rodziców chce tego uniknąć. I słusznie. Nadmierne ubieranie dziecka również nie jest dobre.
Rozwiązanie? Warstwowość i elastyczność. Cienka czapka, którą można schować do kieszeni, to rozsądny kompromis. Jeśli dziecko się spoci, można ją zdjąć. Jeśli zacznie marznąć – założyć z powrotem. Pamiętaj, że temperatura odczuwalna, na którą wpływa wiatr i wilgotność, może być znacznie niższa niż ta wskazywana przez termometr. Zamiast całkowicie rezygnować z czapki, lepiej postawić na cienkie, przewiewne materiały, takie jak bawełna czy wełna merino, które zapewnią komfort termiczny, a jednocześnie pozwolą skórze oddychać.
Najważniejsza wskazówka. Obserwuj swoje dziecko
Obserwuj dziecko, nie tylko termometr. Zimne uszy, kark i dłonie to sygnał, że jest mu chłodno. Spocony kark oznacza przegrzanie.
Choć troska o to, by dziecko nie zmarzło, jest naturalna, nadmierne przegrzewanie może być dla niego równie, a nawet bardziej niebezpieczne niż lekkie wychłodzenie. Organizm dziecka, zwłaszcza niemowlęcia, ma niedojrzałe mechanizmy termoregulacji, co oznacza, że zarówno szybko się wychładza, jak i łatwo przegrzewa. Skutki przegrzewania mogą obejmować potówki, zaburzenia odporności, a w skrajnych przypadkach nawet udar cieplny. Dlatego tak ważne jest, aby ubierać dziecko warstwowo i regularnie sprawdzać, czy jego kark.
Przy 5 stopniach czapka nadal ma sens, zwłaszcza u młodszych dzieci. Ale nie musi to być już gruby, zimowy model. Przedwiośnie to moment przejścia – również w garderobie.