Aleksandra Kwaśniewska ma dość. "Nie piszę im w komentarzach: kiedy pies?"

2023-05-19 12:04

Aleksandra Kwaśniewska udzieliła szczerego wywiadu na temat macierzyństwa, w którym przyznała, że jest zmęczona pytaniami o to, kiedy będzie miała dzieci. W mocnych słowach wypowiedziała się na temat braku szacunku w społeczeństwie do tych, którzy mają odwagę żyć inaczej.

Aleksandra Kwaśniewska
Autor: LUKASZ GAGULSKI SE / EAST NEWS Aleksandra Kwaśniewska

Aleksandra Kwaśniewska udzieliła wywiadu do "Wysokich Obcasów", w którym odniosła się do zarzutów na temat bezdzietności. Córka byłego prezydenta przyznała, że ma już dość obcesowych pytań o to, kiedy wreszcie zdecyduje się na dziecko.

Odkąd wyszła za mąż za Kubę Badacha nieustannie jest pytana przez wszystkich, kiedy w ich związku pojawią się dzieci. Tymczasem Kwaśniewska nie ma planów powiększenia rodziny i nie boi się mówić o tym głośno. Z tego powodu spotyka ją społeczny ostracyzm.

Ludzie nie pytają innych: "Kiedy pies?!"

– Zupełnie nie rozumiem, dlaczego ludzie tak strasznie potrzebują to drążyć. Jesteś spełniona jako matka? Fantastycznie! Ale nie narzucaj innym swojego scenariusza na szczęście – mówiła.

– Nie mam nic przeciwko dzieciom i nie mam nic przeciwko matkom, ale wiesz, uważam, że na przykład zupełnie nie ma sensu nie mieć psa, a jakoś nie skaczę na Instagramie po profilach osób, które nie mają psów, i nie piszę im w komentarzach: "Kiedy pies?!" - ostro skomentowała tę sytuację dla "Wysokich Obcasów".

5 rzeczy, których nie należy mówić osobom bezdzietnym

"Nie chcesz czy nie możesz?"

Aleksandra Kwaśniewska przyznała też, że większość hejtu i zarzutów o wygodnictwo kierowanych jest w jej stronę, a nie w stronę męża. Uważa to za niesprawiedliwe i krzywdzące, bo decyzję o nieposiadaniu dzieci podejmowali oboje. 

– Nigdy nie chciałam publicznie mówić o swojej bezdzietności, bo stoję na stanowisku, że to nie jest coś, z czego muszę się komukolwiek tłumaczyć. Nieposiadanie dziecka w ogóle nie powinno być przedmiotem pytań. Zauważmy, że kobiety, które mają dzieci, nikt nie pyta, czy je planowały, czy zaliczyły wpadkę, czy poczęcie było naturalne, czy in vitro. Tu jakoś czujemy, że to jest temat intymny, ale już w przypadku kobiet, które dzieci nie mają, jest wolna amerykanka: "Nie chcesz czy nie możesz?". To jest straszne. Nie rozumiem, jak można nie czuć, że to jest naprawdę o wiele mostów za daleko - przyznała.

Według córki byłego prezydenta, bezdzietne kobiety kłują społeczeństwo w oczy. Po części wynika to może z rozczarowania macierzyństwem, a po części z tego, że mają odwagę żyć inaczej i pokazywać, że taki model życia jest w porządku. Kobiety, które decydują się nie rodzić dzieci, wyłamują się ze schematów i nie boją się przełamywać społecznego tabu, dlatego traktowane są podejrzliwie. 

– Jeśli ktoś mi pisze o przysłowiowej szklance wody na starość czy o tym, że ktoś musi zarabiać na nasze emerytury, to wydaje mi się niezbyt spełniony w rodzicielstwie. Bo czy serio dzieci się kocha za ich wkład w system emerytalny? - zakończyła Aleksandra Kwaśniewska.

Czytaj: Jak w ciąży utrzymać przyjaźń z bezdzietną przyjaciółką?