Anna Lewandowska szczerze o ciąży: "Poważnie chorowałam, 2 lata starałam się o dziecko..."

2019-07-24 9:06 Katarzyna Stańczyk

Anna i Robert Lewandowscy po raz pierwszy zaczęli głośno mówić o tym, jaką drogę przeszli do rodzicielstwa. Okazuje się, że dwa lata starali się o małą Klarę, a sam poród, choć był dla nich pięknym wydarzeniem, to i wyjątkowo trudnym.

Anna Lewandowska po raz pierwszy szczerze przyznała, że jej droga do macierzyństwa nie była prosta. Okazuje się, że para zaczęła myśleć o dziecku już w 2014 roku, tuż po przeprowadzce do Monachium. Okazało się jednak, że nie uda im się zrealizować marzeń tak szybko jak sądzili. 

"Życie napisało inny scenariusz, poważnie zachorowałam. Leki, które brałam, robiły spustoszenie w organizmie. Lekarze mówili, że plany posiadania malucha musimy odłożyć. Reagowałam po swojemu: uciekałam, zamykałam się w sobie, szłam na trening i siedziałam w sali trzy godziny, żeby zagłuszyć myśli" - powiedziała Ania Lewandowska dla "Twojego Stylu".

To był trudny czas dla pary. Mimo że nie ograniczyli swojej aktywności w mediach i nie dawali po sobie nic poznać, to w głębi duszy bardzo cierpieli.

Ania przyznała, że to właśnie wtedy Robert przeżywał słabszy czas na boisku, co bezlitośnie punktowali dziennikarze i fani.

"Robert to czuł, wiedział, co przeżywam. Mówił: „Ania, nie uciekaj”. Nie mógł się skupić na boisku. Ukrywaliśmy przyczyny, a media go wtedy nie oszczędzały. W końcu wyszłam z choroby. To był czas, gdy bardzo zwolniłam, analizowałam wszystko, myślałam o tacie" - wyznała.

Nie wiadomo, z jaką chorobą zmagała się żona piłkarza. Przy współpracy z dobrymi lekarzami udało się jednak uregulować organizm i po 2 latach Anna Lewandowska szczęśliwie zaszła w ciążę. Przyznała, że pomogły jej w tym przede wszystkim leki, ale też odpowiednio dobrana dieta oraz zdrowy tryb życia. 

Przez całą ciążę była pod kontrolą lekarzy, ale na szczęście nie było komplikacji. Te pojawiły się dopiero przy porodzie, który okazał się wyjątkowo trudnym przeżyciem.

Anna Lewandowska bardzo chciała, by córeczka przyszła na świat w sposób naturalny. Poród trwał jednak ponad 30 godzin, sytuacja stała się bardzo niebezpieczna, a żona Roberta Lewandowskiego straciła dużo krwi. 

"Ania straciła bardzo dużo krwi, potem pani doktor powiedziała, że niewiele brakowało, by skończyło się to o wiele gorzej… Gdy walczyła, ja trzymałem Klarę na rękach. Byłem tak zestresowany, zesztywniały z nerwów, że nie potrafiłem podnieść ręcznika z podłogi" - powiedział w rozmowie z "Przeglądem Sportowym".

Cała historia ma jednak dobre zakończenie. Klara szczęśliwie pojawiła się na świecie, a rodzice świata poza nią nie widzą. Anna Lewandowska głośno deklaruje, że marzy o gromadce dzieci i chciałaby, by córeczka miała rodzeństwo.

O autorze
Katarzyna Stańczyk
Katarzyna Stańczyk
Redaktor prowadząca Mjakmama.pl. Odpowiada za działy Mama, Niemowlę, Dziecko. Od 10 lat zawodowo związana z mediami online. Miłośniczka reportaży, wywiadów, klimatycznych księgarni i górskich wędrówek. Prowadzi blog Wokółfaktu.pl o literaturze faktu. Prywatnie – mama Antosia.
Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.

NOWY NUMER

W nowym M jak Mama o tym, czy w ciąży można zaszczepić się przeciwko grypie oraz jakie pozycje porodowe przyspieszają przejście dziecka przez kanał rodny. Przeczytaj również o tym, co przysługuje studiującej mamie i kiedy dziecko jest gotowe do siadania

Kup dostęp od 2,50 zł
mjm 11/19
KOMENTARZE