Burza o smoczek 2-letniego synka Marty Paszkin. "Pediatrzy czy logopedzi żadna wyrocznia"

2024-06-20 12:14

"Na pytanie do kiedy Adaś będzie używał smoczek, mam gotową odpowiedź: 'do matury'" – napisała żartobliwie Marta Paszkin w mediach społecznościowych. Jej słowa od razu postawiły na baczność wiele mam, a w sekcji komentarzy rozgorzała prawdziwa awantura między przeciwniczkami i zwolenniczkami długiego krzystania ze smoczka.

Burza o smoczek 2-letniego synka Marty Paszkin.Pediatrzy czy logopedzi żadna wyrocznia
Autor: instagram @marta_paszkin Burza o smoczek 2-letniego synka Marty Paszkin."Pediatrzy czy logopedzi żadna wyrocznia"

Marta Paszkin to słynna mama znana z programu "Rolnik szuka żony", która cieszy się dużą popularnością w mediach społecznościowych. Wraz z mężem Pawłem Bodzinnym, którego poznała w produkcji, wychowuje trójkę dzieci - kilkuletnią córkę Stefanię, 2-letniego Adasia oraz 4-miesieczną Grację. To naturalne, że na swoim instagramowym profilu porusza przede wszystkim tematy związane z macierzyństwem. I choć na jej profilu panuje kulturalna i przyjacielska atmosfera, ostatnio jeden z jej rodzicielskich wpisów spowodował nie małe zamieszanie.

Najczęstsze błędy wychowawcze, które popełniają rodzice

Marta Paszkin o smoczku synka: "Jest on mu wciąż potrzebny"

Poszło o rzeczonego już smoczka. Marta Paszkin przyznała w poście, że jej 2-letni synek nadal potrzebuje smoczka. "Póki co jest on mu wciąż potrzebny do zasypiania i do uspokojenia w gorszych chwilach" – wyznała. Dodała także, że dostaje pytania na temat tego, kiedy Adaś ze smoczkiem się pożegna, przyznając, że w takich chwilach żartuje, że do matury.

Tak naprawdę jednak wyznaczyła sobie w głowie ostateczny termin, kiedy będzie chciała "odmoczkować" dziecko. "Pewnie przed upływem właśnie 3. roku życia go odsmoczkujemy" – zdradziła.

Kłótnia o smoczek 2-letniego synka Marty Paszkin

Jej słowa nie spodobały się wszystkim obserwatorkom. Nie trzeba było długo czekać, by pod postem influencerki pojawiły się "złote rady".

„Z dobrego serca doradzam odstawić jak najszybciej (…). Smoczki po 12. miesiącu życia szkodzą. Moja córka miała do 3. roku życia. Odsmoczkowanie było trudne. Rezultat? Duże problemy ortodontyczne, które się ciągną (ma prawie 9 lat).”

„Smoczki po 12. miesiącu życia po prostu szkodzą, więc warto odstawić wcześniej. Warto popatrzeć, jak wyglądają ząbki dziecka ze smokiem i bez smoczka” – pisały.

W obronie Marty Paszkin stanęły natychmiast jej fanki, które znają jej sytuację domową i wiedzą, że jest mamą kierującą się dobrem swoich dzieci. Wytyczne ekspertów wytycznymi, ale często życie nie pozwala ich tak szybko wprowadzić. Odsmoczkowianie jak i odpieluchownie musi nastąpić w spokojnym dla dziecka okresie. Tymczasem w życiu małego Adasia niedawno zadziała się ogromna rewolucja – został starszym bratem i musiał nieco podzielić się mamą z młodszą siostrzyczką.

„Pani Marto mój synek w maju skończył 2 lata, uwielbiał smoczka, spał z nim i uspakajał się. W tamtym tygodniu sam rozgryzł go na pół i rzucił na podłogę. Uważam, że nie ma co na siłę robić pewnych rzeczy jak odsmoczkowanie, odpieluchowanie itd. Wszystko samo przyjdzie w odpowiednim czasie. My dorośli musimy dać im troszkę swobody i cierpliwości, a będzie super”.

„Pediatrzy czy logopedzi to żadna wyrocznia (…). Mama nie prosiła o radę kiedy odsmoczkować synka” – pisały.

Co o korzystaniu ze smoczka mówią specjaliści?

- Odstawianie smoczka, czyli stopniowe ograniczenie jego używania, możemy rozpocząć już około 6. miesiąca życia. Jest to czas rozszerzania diety dziecka, a tym samym dostarczania mu nowych bodźców smakowych i czuciowych w obrębie jamy ustnej. Najkorzystniejsze dla malucha będzie odstawienie smoczka do 12., maksymalnie 15. miesiąca życia - podkreślała w naszym serwisie neurologopedka Agnieszka Jaszczuk.

- Przedłużanie tego czasu może wpływać niekorzystnie na zgryz dziecka, budowę anatomiczną i funkcje w obrębie jamy ustnej, osłabić napięcie mięśniowe kompleksu ustno-twarzowego, a także powodować w przyszłości wady wymowy min. seplenienie międzyzębowe - tłumaczyła.