Lekarze myśleli, że to ugryzienie owada. Dzięki przeczuciu matki ta historia nie zakończyła się tragicznie

2022-08-17 11:17

Mama kilkuletniego chłopca przeżyła przerażające chwile. Wszystko zaczęło się od drobnej rany na nodze, w której szybko zaczęła rozwijać się poważna infekcja. Gdyby nie przeczucie mamy, która udała się z dzieckiem do lekarza aż 3 razy w niespełna 24 godziny, ta historia mogła zakończyć się zupełnie inaczej.

Początkowo sądzono, że to ugryzienie owada. Ta historia mogła zakończyć się inaczej, gdyby nie przeczucie mamy dziecka
Autor: Instagram @sammiemariep Początkowo sądzono, że to ugryzienie owada. Ta historia mogła zakończyć się inaczej, gdyby nie przeczucie mamy dziecka

Niekiedy zastanawiamy się, czy to, co dolega naszemu dziecku, jest wystarczającym powodem, aby skonsultować go ze specjalistą, czy może jeszcze poczekać. A może to tylko gorączka, po której następnego dnia nie będzie ani śladu? A może to zwykłe ukąszenie komara lub pająka, więc nie powinniśmy panikować?

W przypadku małych dzieci szybka reakcja jest bardzo ważna. Ale nawet gdy dziecko ma już kilka lub kilkanaście lat, przeczucie każe nam po prostu działać. Poznajemy to po zachowaniu dziecka, nietypowym odcieniu skóry w miejscu, jak nam się wydaje, ukąszenia owada lub zbyt opuchniętej rączce.

Ta historia jest przykładem na to, że warto zaufać temu przeczuciu. Poddać się mu i za wszelką cenę domagać, aby lekarze nie bagatelizowali objawów, które dostrzega matka.

Zobacz także: Kiedy ugryzienie komara może być niebezpieczne dla dziecka? Tak rozpoznasz uczulenie na komary

Urazy dzieci z udziałem zwierząt: ugryzienia i zadrapania

Podejrzewali, że to ukąszenie owada

Sammie prowadzi konto na Instagramie @sammiemariep. Jest mamą, ale również doradczynią dla kobiet, które chcą otworzyć własny biznes. Tylko dzięki jej uporowi i przeczuciu, które miała, jej kilkuletni syn Jaren może dziś cieszyć się ze słońca i wakacji.

Mama chłopca udała się do lekarza, bo zaniepokoiła ją niewielka zmiana na jego nodze. Z początku podejrzewano zwykłe ukąszenie owada.

Widząc jednak z jaką szybkością rana się zmienia i wygląda coraz gorzej, miała przeczucie, że dzieje się coś bardzo złego.

Dopiero po trzeciej wizycie w niespełna 24 godziny lekarze stwierdzili, że stan chłopca jest poważny i przetransportowali go helikopterem do Szpitala Dziecięcego w Pittsburghu.

Na opublikowanym na Instagramie nagraniu możemy zobaczyć, jak wyglądał transport dziecka do szpitala oraz powiększający się rumień na jego nodze.

Wszystko zaczęło się od zadrapania

Kilka dni przed Dniem Pamięci, który amerykanie obchodzą w ostatni poniedziałek maja, chłopiec się przewrócił. Niewielkie zadrapanie na nodze nie było jednak jeszcze powodem do zmartwień.

30 maja, w dniu święta, rodzina udała się na plażę, gdzie — jak teraz podejrzewają lekarze — doszło do zakażenia.

Rana szybko zaczęła się zmieniać. Noga spuchła w miejscu urazu. Z czasem czerwona pręga kierowała się w stronę górnej części nogi. 

„To był jeden z najstraszniejszych dni w moim życiu. Specjaliści od chorób zakaźnych powiedzieli, że gdybyśmy czekali dłużej, opowiadalibyśmy zupełnie inną historię” - napisała w swojej relacji matka dziecka.

Objawy, których nie należy lekceważyć

Pamiętajmy, jak ważna jest dezynfekcja nawet niewielkich ran, aby nie doszło do zakażenia i poważnej infekcji organizmu.

Zwykłe zadrapanie lub otarcie skóry może doprowadzić do ciężkich powikłań, jeżeli nie zareagujemy na czas.

Sygnałami, które powinny nas zaniepokoić, są:

  • gorący rumień na skórze,
  • opuchlizna w miejscu urazu,
  • czerwona pręga,
  • ropa,
  • powiększone węzły chłonne,
  • gorączka.

Warto obserwować dziecko i w razie niepokojących objawów, pogarszającego się stanu zdrowia, nie zwlekać. Działać natychmiast.

Na szczęście wszystko zakończyło się dobrze. Chłopiec wrócił do zdrowia.

Ta historia może być jednak doskonałym przykładem na to, że nigdy nie należy lekceważyć swojego przeczucia i mieć szeroką wiedzę z zakresu pierwszej pomocy.

Zobacz także: Co zrobić, gdy dziecko otarło kolano, nabiło sobie guza, skaleczyło się?

Komentarze internautów

Pod postem matki chłopca pojawiły się głosy wsparcia, ale również historie osób, które przeszły przez coś podobnego.

„Kiedy byłam w liceum, wydarzyło się coś bardzo podobnego. Na terenie szkoły skaleczyłam sobie rękę trawą. Niestety rana trudno się goiła. Kolejny tydzień spędziłam w szpitalu z powodu infekcji. Pamiętam, jak kilka tygodni później mama powiedziała mi, że bała się, że lekarze będą musieli amputować mi ramię. Na szczęście do tego nie doszło. To było przerażające. Ale nie potrafię sobie nawet wyobrazić, że przechodzę przez to z własnym dzieckiem”.

„Czarne muchy mogą powodować takie poważne infekcje. Dzięki Bogu, że wszystko skończyło się dobrze”.

„Mój syn jest bardzo uczulony na ukąszenia owadów i z każdym jego ugryzieniem jest coraz gorzej. Ukąszenia owadów są również poważne i mogą być śmiertelne!” 

Czytaj także: Od zadrapania, kurzajki aż do sepsy. Mama ostrzega: nigdy nie lekceważ czerwonej linii