- Niska samoocena może objawiać się wycofaniem, unikaniem wyzwań i porzucaniem zainteresowań.
- Częste mówienie o sobie w negatywny sposób warto traktować jako ważny sygnał.
- Nastolatkowi bardziej pomaga spokojne wysłuchanie niż natychmiastowe pocieszanie i udzielanie rad.
- Dziennik myśli może pomóc zauważyć, kiedy emocje zniekształcają ocenę sytuacji.
- Rodzic powinien obserwować nie tylko słowa dziecka, ale też zmiany w jego zachowaniu, relacjach i codziennym funkcjonowaniu.
Niska samoocena u nastolatka. Po czym poznać spadek pewności siebie
Zanim przejdziemy do naprawiania problemu, warto wiedzieć, jak w ogóle wygląda niska samoocena w codziennym życiu młodego człowieka. Jak możemy przeczytać na portalu HealthyChildren.org, spadek pewności siebie to nie tylko smutek, ale też konkretne sygnały, na które warto zwrócić uwagę:
- unikanie nowych wyzwań i szybkie poddawanie się przy pierwszych trudnościach
- częste mówienie o sobie w złym świetle (na przykład słowa "jestem głupi", "nic mi nie wychodzi")
- oszukiwanie w grach ze strachu przed przegraną
- nagłe pogorszenie ocen w szkole i porzucenie dawnych zainteresowań
- odsuwanie się od znajomych i duża wrażliwość na opinię rówieśników
Jeśli twoje dziecko zaczyna zachowywać się w ten sposób, to znak, że w jego głowie rozgościł się bardzo surowy wewnętrzny krytyk. Dobrym pomysłem jest wtedy dokładne przyjrzenie się całej sytuacji i poszukanie sposobów na wsparcie pociechy w tym trudnym czasie.
Głos wewnętrznego krytyka u dziecka. Co dzieje się w głowie ucznia
Kiedy dorastające dziecko boryka się z brakiem wiary w siebie, w jego myślach dominuje bardzo negatywny głos, który podważa każdą życiową decyzję. Ten potężny wewnętrzny krytyk sprawia, że zwykła uwaga od nauczyciela czy drobne niepowodzenie na boisku rosną do rangi wielkiej porażki. Dziecko zaczyna wtedy wierzyć, że nie zasługuje na uznanie czy fajne znajomości, co prowadzi do silnej frustracji i zamykania się we własnym pokoju.
Ten wyniszczający mechanizm bierze się z ogromnej wrażliwości na to, jak młodego człowieka postrzegają inni, a zwłaszcza jego znajomi z klasy. Dzieci w tym wieku jak gąbka chłoną oceny z zewnątrz i traktują je jak jedyną prawdę o sobie, dlatego zła uwaga kolegi od razu ciągnie w dół ich poczucie własnej wartości. Dodatkowo buzujące hormony sprawiają, że trudne emocje szybko biorą górę nad zdrowym rozsądkiem, przez co nastolatkom po prostu bardzo trudno obiektywnie spojrzeć na swoje prawdziwe zalety.
Jak rozmawiać z nastolatkiem o jego kompleksach? Sprawdzone rady
W rozmowach o trudnych emocjach najważniejsze jest zwykłe słuchanie bez oceniania i prawienia morałów, bo tak zwane rodzicielskie wykłady i tak zawsze trafiają w próżnię. Warto na chwilę wyłączyć w sobie tryb domowego ratownika i po prostu dać dziecku bezpieczną przestrzeń do wyrzucenia z siebie żalu, powstrzymując się od dawania szybkich rad. Powinniśmy unikać wyolbrzymiania szkolnych czy towarzyskich dramatów i zbytniego rozczulania się nad sytuacją, aby pokazać opanowanie, którego w danej chwili najbardziej brakuje naszemu dorastającemu domownikowi. Jeśli chcemy podzielić się swoimi poglądami na dany temat, zróbmy to w spokojny sposób, nie dając dziecku poczucia, że z góry wiemy wszystko lepiej i mamy monopol na rację. Otwarta rozmowa to podstawa, by młody człowiek sam powoli zaczął układać sobie w głowie to, co go trapi i uwiera.
Praca nad samooceną u nastolatka. Jak zmienić negatywne myślenie?
Zmiana utartych, złych myśli na własny temat wymaga czasu i konkretnych działań, w których pomocne może być proste narzędzie polecane przez brytyjski portal zdrowotny NHS. Chodzi o tak zwany dziennik myśli, w którym dziecko krok po kroku rozpisuje na kartce trudną sytuację, swoje pierwsze odczucia oraz te najgorsze wizje, które od razu pojawiły się w głowie. Zapisanie tego wszystkiego czarno na białym ułatwia zatrzymanie natłoku emocji i spojrzenie na cały swój problem z dużo chłodniejszej perspektywy.
Cały sens tego ćwiczenia polega na szukaniu namacalnych dowodów na to, że ten paskudny głos w głowie po prostu kłamie. Nastolatek szuka w pamięci konkretnych argumentów, które przeczą jego kompleksom, a następnie na tej podstawie zapisuje nową, dużo bardziej łagodną dla siebie myśl. Dzięki takiemu treningowi dziecko uczy się z czasem wyłapywać momenty spadku psychicznej formy i potrafi samodzielnie zamienić surową ocenę na racjonalne spojrzenie w lustro.