WKŁADKI LAKTACYJNE - jednorazowe, wielorazowe czy silikonowe?

2014-06-02 17:44 Agnieszka Roszkowska

W czasie karmienia piersią wkładki laktacyjne są niezbędne, bo absorbują wypływające z piersi mleko, chroniąc ubranie. Obecnie wybór wkładek laktacyjnych jest ogromny. Zobacz, czym się różnią i wybierz najlepsze dla siebie.

Część kobiet musi ich używać jeszcze przed porodem, bo już wtedy z piersi sączy się pokarm początkowy. Ale po porodzie, gdy wydzielanie mleka ruszy pełną parą, wkładki laktacyjne to produkt naprawdę pierwszej potrzeby. Bez wkładek nie da się funkcjonować – trzeba je mieć stale pod ręką, a mówiąc precyzyjnie: w biustonoszu. W pierwszych tygodniach laktacji pokarm wytwarza się właściwie non stop i już po 30–40 minutach od karmienia możesz czuć, że z piersi znowu wycieka mleko. Gdybyś nie nosiła wkładek laktcyjnych, po chwili miałabyś mokry nie tylko biustonosz, ale i ubranie – koszulę, bluzkę, sweterek itd. Zresztą czasem i wkładki nie dają rady, zwłaszcza jeśli są słabej jakości (czytaj: mało chłonne). Kobiety narzekają zwłaszcza na moment karmienia, kiedy to dziecko ssie jedną pierś, a z drugiej w tym czasie mleko tryska jak z małej fontanny. W tej sytuacji najlepiej przyłożyć do tryskającej piersi tetrową pieluchę albo czysty bawełniany ręcznik, bo wkładka szybko przemoknie. Dopiero po karmieniu włóż do biustonosza nową, suchą wkładkę laktacyjną. Tylko jaką? Do wyboru masz kilka rozwiązań.

Wkładki laktacyjne jednorazowe

Tradycyjne, obecne na rynku od lat, bardzo popularne i lubiane przez większość mam. Jednorazowe wkładki to krążki (zwykle wyprofilowane), w których warstwy zewnętrzne są zrobione ze sprasowanej bawełny, a środek to takze bawełna albo wkład żelujący. Ta druga opcja jest lepsza, bo po nasiąknięciu wilgoć zostaje w środku, takie wkładki zwykle nie przeciekają. Wkładki różnią się grubością, chłonnością (co nie jest tożsame), wielkością i budową. Są wersje na dzień i – bardziej chłonne – na noc. Warstwa stykająca się z ciałem jest bawełniana, miękka i delikatna. Ale po nasiąknięciu wkładki mogą stać się sztywne i mało komfortowe. Tego niestety nie da się sprawdzić przed zakupem. Podobnie jak tego, czy wkładki zostawiają na skórze włókienka – to duża wada, bo zanim przystawisz malca do piersi, trzeba ją oczyścić z włókienek, co może być bolesne (gdy przyschną do podrażnionej skóry). Wkładki powinny być przewiewne, ale niektóre maja wewnątrz warstwę folii, która wprawdzie lepiej chroni ubranie, ale utrudnia dostęp powietrza, co nie jest dobre. Większość wkładek ma samoprzylepne paski, utrzymujące wkładkę w jednym miejscu. To ważne, bo gdy brodawki są poranione, taka wędrująca wkładka może sprawiać ból. Warto przetestować kilka marek, zanim znajdziesz tę ulubioną. Ceny są bardzo zróżnicowane: od 6 do 20 zł za 30 sztuk.

ZALETY WKŁADEK JEDNORAZOWYCH:

– wygodne, nie wymagają prania

– te najlepsze bardzo skutecznie zatrzymują mleko i jego zapach nawet przez kilka godzin, wilgoć jest utrzymywana z dala od skóry

– są wyprofilowane: maja grubszy, chłonny środek, i bardzo cienkie brzegi, dzięki czemu zwykle są niewidoczne pod ubraniem.

WADY WKŁADEK JEDNORAZOWYCH:

– nie są ekologiczne (generują dużo odpadów)

– niektóre są drogie, co przy wielomiesięcznym stosowaniu jest dość kosztowne

– gdy są niskiej jakości, szybko przemakają, staja się sztywne i ocierają brodawki.

Wkładki laktacyjne wielorazowego użytku

Kilka lat temu wraz z modą na ekologię pojawiły się wkładki uszyte z kilku warstw materiału. Można je prać, dzięki czemu nadają się do wielokrotnego stosowania. Są przez to znacznie tańsze od wkładek jednorazowych, a co więcej – nie generują stosu odpadów każdego dnia. Jednak na tym zalety wkładek wielorazowych często się kończą, zwłaszcza tych szytych przez mało znane firmy. Młode mamy narzekają bowiem, że wkładki te bardzo szybko przeciekają, a więc nie spełniają swej podstawowej roli. Często tez wilgoć nie jest zatrzymywana wewnątrz, a więc po przemoczeniu wkładki są bardzo mokre i przyklejają się do brodawek. Czasem tak bardzo, że odrywanie jest bolesne. Tylko niektóre maja specjalną warstwę odprowadzającą wilgoć na zewnątrz. Materiałowe wkładki sprawdza się wtedy, gdy laktacja jest już ustabilizowana i z piersi wycieka mało pokarmu. Poza tym rzadko są one wyprofilowane, zwykle to po prostu płaskie koła o średnicy 10–11 cm. A ponieważ są dość grube, niezbyt ładnie to wygląda. Nie mają też paska umożliwiającego przymocowanie wkładek do biustonosza, niektóre są z zewnątrz pokryte koronką, co ma zapobiegać przesuwaniu się w bieliźnie. Przy wyborze tego typu wkładek najważniejsze są materiały, z których zostały uszyte. Powinny być jak najbardziej naturalne, a więc: bawełna, bambus, wełna. Niektóre wkładki są całe bawełniane: i warstwa wewnętrzna, i zewnętrzna jest z czystej bawełny organicznej. Czasem warstwę zewnętrzną stanowi wełna. Oba materiały dobrze przepuszczają powietrze i są przyjazne dla skóry nawet w upalne dni. Firma Carriwell proponuje luksusowe wkładki z naturalnym jedwabiem, który ma właściwości przeciwzapalne, wiec łagodzi podrażnienia brodawek. Ale są też wkładki z materiałów syntetycznych – te nie są odpowiednie dla wrażliwej skóry piersi. Na przykład PUL, z którego zrobiona jest niekiedy warstwa zewnętrzna, jest produkowany z poliestru, podobnie jak polar i mikropolar – także popularny surowiec na wkładki. Kupując produkty z poliestru, warto sprawdzić, czy mają certyfikat Oeko-Tex® Standard 100. Oprócz wkładek białych i cielistych można kupić wielokolorowe, a obok tradycyjnych okrągłych – takie w kształcie łezki. Kupując wkładki z materiału, zwróć uwagę na sposób prania, bo choć większość z nich można prać w pralce, to niektóre – wyłącznie ręcznie, a to spore utrudnienie (która młoda mama ma na to czas?). Ceny: od 5 do 59 zł za parę.

ZALETY:

– ich stosowanie jest znacznie tańsze niż wkładek jednorazowych

– są ekologiczne: nie produkują śmieci.

WADY:

– trzeba je prać po każdym użyciu, co wymaga pewnego wysiłku

– przeciekają szybciej niż wkładki jednorazowe

– są dość grube i niewyprofilowane, wiec zwykle bardzo widoczne pod ubraniem.

Muszle laktacyjne z silikonu

Nazywane tez osłonkami albo wkładkami silikonowymi, stanowią alternatywę dla wkładek. Muszle zbudowane są z miękkiego, oddychającego i przyjaznego dla skóry silikonu. Składają się z dwóch warstw: wewnętrznej, w której zbiera się wyciekające z piersi mleko, i zewnętrznej, która oddziela brodawkę od bielizny. Ta zewnętrzna osłonka może mieć otworki, przez które do brodawki dociera powietrze, co przyspiesza gojenie. Wyciekające mleko zbiera się na dnie muszli, pozostawiając brodawkę sucha. W porównaniu z wkładkami muszle mają dwie zalety. Po pierwsze: chronią podrażnione, obolałe brodawki przed ocieraniem się, bo w przeciwieństwie do wkładek – nie dotykają ich. Po drugie, zbierają wypływający z piersi pokarm, który się nie marnuje – po opróżnieniu muszli pokarm można podać dziecku. Muszle myje się w ciepłej wodzie, co jakiś czas trzeba je wysterylizować. Ceny: od 39 do 70 zł za parę.

ZALETY:

– przyspieszają gojenie się poranionych brodawek, zapobiegają ich infekcjom

– mleko się nie marnuje

– wystarczają na cały okres karmienia.

WADY:

– są drogie (jako jednorazowy zakup)

– są widoczne pod ubraniem, trzeba więc nosić luźniejsze rzeczy

– przy braku wprawy pokarm się wylewa.

miesięcznik "M jak mama"
Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.

NOWY NUMER

W nowym M jak Mama o tym, dlaczego w ciąży boli kręgosłup i jak można sobie pomóc w takiej sytuacji. A także: jakie formalności trzeba załatwić po urodzeniu dziecka, kiedy warto kupić niemowlakowi szumiącą zabawkę i jak przystawiać malca do piersi.

Kup dostęp od 2,50 zł
mjm 12/19
KOMENTARZE