Przewijanie dziecka: 3 rzeczy, o których musisz pamiętać

2015-03-31 17:25 Ola Mikolaszek
Przewijanie dziecka
Autor: thinkstockphotos.com Przewijając dziecko, bądź opanowana i...zrelaksowana. Dziecko wyczuje, jeśli będziesz spięta!

Przewijanie dziecka to jedna z najważniejszych czynności pielęgnacyjnych. Czujesz, że twoje ruchy są jeszcze niepewne? Spokojnie, niemowlę zadba o to, żeby nie zabrakło okazji do ćwiczeń przewijania. Podpowiadamy, o jakich 3 rzeczach powinnaś pamiętać przy zmienianiu dziecku pieluchy.

Na początku opieki nad niemowlakiem czynności pielęgnacyjne są jedną z najważniejszych rzeczy. Można śmiało powiedzieć, że razem z karmieniem są podstawą organizacji dnia, wyznaczają jego rytm, a przestrzeń mamy i dziecka jest tak urządzona, żeby ich wykonywanie było jak najbardziej wygodne. Niewątpliwie jedną z częściej powtarzanych czynności przez dłuższy czas będzie przewijanie dziecka. Mówi się, że młode mamy niezwykle często rozmawiają właśnie o pieluchach. Warto zatem przyjrzeć się przewijaniu dziecka z odrobiną humoru. Z racji tego, że świeżo upieczeni rodzice z ogromną powagą podchodzą do pieluszkowych tematów, i ja zgodnie z tym ogólnym trendem podstawową kategorią „przewijakowych rozważań” uczynię równie poważną kwestię, jaką jest wybór. 

Czytaj także: >> Zobacz, czym się różni przewijanie chłopca od przewijania dziewczynki >>

Przewijanie dziecka: wybór pieluchy

Niekiedy nie jest to sprawa prosta. Zapieluszkowana część ciała ma bowiem swoje prawa i wymaga specjalnego traktowania. Mogące się pojawić wysypka, odparzenia i różnego rodzaju problemy skórne sprawiają, że młode mamy zmuszone są do poszukiwań pieluszki idealnej. Kupują, testują i wybierają to, co delikatna skóra maluszka zaakceptuje. Ja w tej kwestii miałam totalny luz. Mogłabym wybierać pieluchy, kierując się kwestią kolorowych aplikacji na pasku, bo miałam wrażenie, że wszystkie inne parametry nie robią na córce wrażenia. Choćbym chciała kombinować i wymądrzać się, które pieluszki najlepiej się sprawdzają, to po prostu nie miałam szansy, bo problemu uczuleń, odparzeń czy wysypki nie przerabiałyśmy. Zgodnie z popularnym powiedzeniem, pupa niemowlaka była gładka pod każdą pieluszką.

Owszem, po jakimś czasie miałam swoich faworytów, których ocena była wypadkową chłonności, materiału, kroju oraz… bliskości sklepu, w którym mogłam je kupić. W naszym wypadku niemalże każdy wybór był dobry. Oczywiście w granicach rozsądku, ponieważ nigdy nie próbowałam używać czegoś, przez co nawet halny miałby problem się przedostać. Dokładnie raz wybór był nietrafiony. Dosłownie i w przenośni, ponieważ to, co zwykle trafia do pieluchy, notorycznie w mniejszym lub większym stopniu trafiało do śpiochów. Po kilku próbach wykluczyłam złą technikę zakładania. Po bliższych oględzinach stało się jasne, że pieluszka, którą można położyć wewnętrzną stroną zupełnie na płasko na stole, nie ma szans dobrze się trzymać na pupkowych krągłościach. To, co miało wsiąkać, spływało po nogach. Zrezygnowałyśmy więc z używania pieluszek prostych jak kartka, ponieważ ja nie przepadałam za piętrzącym się w łazience praniem, a córcia za notorycznym przebieraniem mokrych ubranek. 

Czytaj także: >> Odparzenia: pielęgnacja skóry dziecka >>

Przewijanie dziecka: wybór techniki

Czy w ogóle można mówić tutaj o jakiejś technice? Przypominając sobie własne pieluszkowe zmagania z pierwszych dni, stwierdzam, że jak najbardziej. Początkowo każda zmiana pieluszki to wydarzenie na skalę lądowania aliantów w Normandii. Powaga sytuacji, niepewne ruchy i podekscytowanie towarzyszyły mi przez dłuższy czas. Okazji do ćwiczeń i doskonalenia umiejętności jest sporo, więc i technika ulega poprawie. Można to zauważyć po czasie potrzebnym na przewinięcie maleństwa, czy chociażby po liczbie zużytych do wytarcia chusteczek. To, co kiedyś trudno było ogarnąć, z czasem daje się pokonać za pomocą góra dwóch chusteczek. Chociaż i w tym temacie człowiek nie może nigdy być zbyt pewny swoich umiejętności. Raz na jakiś czas bowiem zdarza się „pieluszkowa niespodzianka”, do której nie wiadomo jak podejść. Najbardziej sensownym kierunkiem wydaje się ten ze źródłem bieżącej wody. 

Czytaj także: >> Przewijanie dziecka a savoir-vivre: jak przewinąć dziecko w miejscu publicznym? >>

Przewijanie dziecka: wybór miejsca

Tutaj sprawa jest dość prosta, jeśli jest się w domu. Do wyboru są przeważnie przewijak, łóżko, kanapa czy inne w miarę równe miejsce mieszczące naszą pociechę. Początkowo najbardziej cenimy sobie w takich momentach komfort i wygodę dla maluszka i dla nas. Przewijak założony na łóżeczko był na odpowiedniej wysokości i zdawał się być przestraszonej jeszcze mamie bezpiecznym miejscem dla dziecka. Podczas tzw. podmianki pieluch zdarzyły się również kilka razy sytuacje, gdy odetchnęłam z ulgą, że zmiana pieluchy odbywa się właśnie na przewijaku, a nie na łóżku. Przychodzi jednak moment, w którym wybór miejsca do przewijania nie jest już taki oczywisty. Zaczynają się wyjścia i spacery, a wraz z nimi trzeba posiąść nowe umiejętności, takie jak zorganizowanie miejsca do przebierania tam, gdzie go nie ma. Nadszedł więc czas na przewijanie w aucie, na ustronnej ławce w parku, w restauracyjnej toalecie pozbawionej przewijaka. Z myślą o takich miejscach oraz innych ekstremalnych sytuacjach warto pamiętać o kilku podstawowych zasadach przewijania:

  • Na spacer nigdy nie zakładaj dziecku śpiochów rozpinanych jedynie od góry.
  • Zawsze zapewnij sobie dostęp do pieluszki bez konieczności całkowitego rozbierania dziecka.
  • Im ładniej ubierzesz dziecko, tym większe prawdopodobieństwo, że pielucha nie wytrzyma ładunku.
  • Im więcej masz już spóźnienia i wychodzicie w pośpiechu, tym większe prawdopodobieństwo nagłego napełnienia pieluszki. Zasada sprawdza się bardzo często w zimie po założeniu czapki oraz zapięciu kombinezonu.
  • Jeśli czekasz, aż dziecko zrobi kupkę w pieluchę nadającą się właśnie do zmiany, to się nie doczekasz. Nastąpi to dokładnie zaraz po założeniu czystej.
  • Pamiętaj, że każdy moment twojej nieuwagi podczas zamiany pieluchy na czystą zostanie w pełni wykorzystany. Zawsze podczas przewijania „poważniejszej zawartości” ściągaj dziecku skarpetki.
  • Gdy na spacerze zorientujesz się, że nie masz dodatkowej pieluchy w torebce, nie zwlekaj, zawróć z polnej ścieżki, nie szukaj parków, polan, świeżego powietrza i ciszy. Idź w kierunku najbliższego sklepu, bo potrzeba zmiany pieluchy jest więcej niż pewna.
  • Jeśli rzepy do zapięcia pieluchy znajdujesz na plecach dziecka, pamiętaj, że czas spędzony przez nie z tatą jest bardzo cenny.
  • Jeśli pieluchy masz wyliczone co do jednej i planujesz nowe kupić jutro, idź do sklepu dzisiaj.
Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.

NOWY NUMER

Czytaj e-wydanie! Z kodem rabatowym: "wiosna" tylko 2,50 zł za 96 stron porad o zdrowiu! Dodatkowo otrzymasz dostęp do numerów archiwalnych. W nr 4/2020 „Zdrowia m.in.: poradnik alergika, choroby zakaźne pod lupą, „młody” zawał serca, mity o recyklingu.

Dowiedz się więcej
Miesięcznik Zdrowie 4/2020
KOMENTARZE