- Eksperci wskazują, czym jest matczyny gatekeeping i jak nieświadome poprawianie partnera prowadzi do odsuwania ojca od opieki nad dzieckiem
- Syndrom rodzica-eksperta to jedna z głównych przyczyn poważnych problemów w związku po urodzeniu dziecka
- Polskie badania potwierdzają, że nierówny podział obowiązków przy nocnych pobudkach dziecka bezpośrednio obniża satysfakcję z relacji
- Partnerskie rodzicielstwo i świadome dzielenie się opieką to sprawdzony sposób na obniżenie poziomu stresu i wzmocnienie waszego związku
- Analiza dowodzi, że równe zaangażowanie obojga rodziców wspiera u dziecka rozwój empatii i lepszą regulację emocji
„Ja wiem lepiej”. Skąd bierze się syndrom rodzica-eksperta i jak wpływa na związek?
„Tylko ja wiem, jak go uspokoić”, „Daj, ja to zrobię szybciej”. To zdania, które w wielu domach padają niemal automatycznie, często bez złych intencji. Jednak za tą chęcią pomocy kryje się pułapka „rodzica-eksperta”, w której jedno z was staje się głównym źródłem wiedzy o dziecku, a drugie zostaje zdegradowane do roli asystenta wykonującego polecenia.
Skąd się to bierze? Często nieświadomie powielamy wzorce z własnego dzieciństwa lub wpadamy w schemat pod wpływem presji otoczenia. To prosta droga do problemów w związku po urodzeniu dziecka. Jak pokazuje analiza opublikowana w zeszłym roku w jednej z baz danych naukowych, taka nierównowaga mocno obniża pewność siebie drugiego rodzica i sprawia, że czuje się on mniej kompetentny. To sytuacja, która niestety szczególnie często dotyka ojców.
Czym jest matczyny gatekeeping? Sprawdź, czy nieświadomie odsuwasz ojca od dziecka
Jednym z głównych mechanizmów utrwalających ten podział jest zjawisko zwane „matczynym gatekeepingiem”. Mówiąc prościej, to zachowania matki, które, często nieświadomie, utrudniają ojcu zaangażowanie się w opiekę nad dzieckiem. Jak wynika z analiz sprzed dwóch lat, może to być zarówno otwarte krytykowanie („źle go trzymasz”), jak i subtelne poprawianie po partnerze już wykonanej czynności, co podkopuje jego pewność siebie.
Często stoi za tym perfekcjonizm i przekonanie, że „mój sposób jest najlepszy”. Co ciekawe, badanie opublikowane w zeszłym roku w jednym z czasopism naukowych potwierdza, że rodzice z cechami perfekcjonistycznymi częściej ingerują w styl wychowawczy partnera. Niestety, to sygnał alarmowy, bo skutkiem jest nie tylko spadek pewności siebie u drugiego rodzica, ale też wzrost napięć i konfliktów w związku.
Kto wstaje w nocy do dziecka? Polskie badania o podziale obowiązków i jego wpływie na związek
Problemy ze snem dziecka i nocne pobudki to kluczowy obszar, w którym jedno z rodziców staje się specjalistą. Badania przeprowadzone wśród polskich rodzin są tu bezlitosne: w aż 60-64% przypadków to matki są głównymi opiekunkami w nocy, nawet gdy oboje rodzice pracują. To właśnie wtedy, podczas uspokajania i karmienia, cementuje się rola „eksperta od nocnych potrzeb dziecka”.
Konsekwencje tej nierównowagi wykraczają daleko poza chroniczne zmęczenie młodej mamy. Jedna z analiz, przeprowadzona dwa lata temu, jasno wskazuje, że taki podział obowiązków jest silnie powiązany ze zwiększonym stresem psychicznym u matek. Co więcej, prowadzi również do obniżenia satysfakcji z relacji, co niestety odczuwa cała rodzina.
Partnerskie rodzicielstwo w praktyce. Jak dzielić się opieką, by obniżyć stres i wzmocnić związek?
Zmiana tego schematu wymaga świadomego wysiłku i otwartej komunikacji, ale gra jest warta świeczki. Rodziny, które aktywnie dzielą się wiedzą o dziecku, począwszy od tego, jak lubi być noszone, a skończywszy na ulubionej kołysance, zgłaszają o 28% wyższą satysfakcję ze związku i aż o 33% niższy poziom stresu. Jak pokazują badania z zeszłego roku, ojcowie, którzy czują wsparcie i których kompetencje są doceniane przez partnerkę, wykazują wzrost pewności siebie w roli rodzica nawet o 37%. Zamiast krytykować, warto pytać o zdanie i zachęcać do przejmowania inicjatywy. To prosta droga do stworzenia prawdziwie partnerskiego zespołu i budowania silnej więzi.
Wpływ równego rodzicielstwa na dziecko. Lepsza regulacja emocji i więcej empatii
Walka o „ekspertyzę” i podział na „lepszego” i „gorszego” rodzica nie tylko szkodzi waszej relacji, ale ma też bezpośredni, często negatywny wpływ na dziecko. Badania sprzed dwóch lat dowodzą, że dzieci wychowywane w atmosferze dobrego współrodzicielstwa, gdzie mama i tata wspierają się nawzajem i wspólnie podejmują decyzje, rozwijają znacznie lepsze umiejętności regulacji emocji. Co więcej, wykazują też więcej zachowań prospołecznych, co jest fundamentem budowania zdrowych relacji w przyszłości.