- Dzieci korzystające z ekranów ponad 2 godziny dziennie mają większe problemy ze skupieniem.
- Smartfony i bajki uczą natychmiastowej gratyfikacji i utrudniają rozwój cierpliwości.
- Wyłączenie autoodtwarzania i ograniczenie czasu ekranowego pomaga szybko zmniejszyć napięcia.
- Domowe zabawy (np. sadzenie rzeżuchy, odliczanie dni) uczą dziecko czekania.
- Puzzle, planszówki i aktywności offline budują wytrwałość i odporność na frustrację.
Dlaczego dziecko chce wszystkiego od razu? Wpływ ekranów
Żyjemy w czasach, gdzie bajki, proste gry i kolorowe filmiki są dostępne dla malucha dosłownie na jedno kliknięcie palcem. Smartfony i tablety dostarczają mnóstwo ekscytujących bodźców bez absolutnie żadnego czekania, co mocno rozleniwia głowę. Kiedy dziecko dostaje wszystko od razu, po prostu nie ma okazji, żeby poćwiczyć to trudne czekanie na nagrodę i opanowanie emocji.
Warto wiedzieć, że mózg malucha, a konkretnie jego kora przedczołowa odpowiadająca za hamowanie nerwowych reakcji, rozwija się bardzo długo, bo aż do połowy lat dwudziestych. Jak pokazują dane zebrane przez organizację OECD, maluchy spędzające przed ekranem ponad dwie godziny dziennie w wieku trzech lat, miały znacznie większe problemy ze skupieniem uwagi jako pięciolatki. Zbyt duża ilość szybkiej rozrywki po prostu przebodźcowuje dziecięcą głowę i przyzwyczaja ją do dostawania wszystkiego tu i teraz.
Jak mądrze ograniczyć czas przed ekranem u małego dziecka?
Dobrym pomysłem może być wprowadzenie jasnych, domowych zasad, które pomogą opanować codzienne sięganie po elektronikę. Jak podpowiada amerykańska organizacja badawcza NIH, u najmłodszych świetnie sprawdza się wyłączenie autoodtwarzania w aplikacjach z bajkami oraz ustawianie zwykłego minutnika, który sam głośno odmierza czas spędzony przed tabletem. Warto rozważyć całkowite odłożenie telefonów podczas wspólnych obiadów czy odrabiania lekcji, bo to momenty wymagające dużego skupienia od twojego dziecka. Telewizor czy komputer na pewno nie powinny też lądować na stałe w sypialni malucha, żeby świecące ekrany nie kusiły go tuż przed samym snem. My jako rodzice również powinniśmy świecić dobrym przykładem i chować własne telefony do szuflady, aby pokazać maluchom, że najciekawsze życie toczy się całkowicie poza siecią.
Domowe sposoby na naukę cierpliwości. Te zabawy pomagają
Na szczęście trenowanie czekania wcale nie musi być nudne i z powodzeniem możecie wpleść je w codzienne, zwykłe zabawy w domu:
- sadzenie nasionek rzeżuchy w kubeczku lub warzyw w przydomowym ogródku i codzienne doglądanie, jak roślinki powoli rosną
- odliczanie do ważnego wydarzenia, na przykład wycieczki do parku, za pomocą papierowego łańcucha, z którego dziecko codziennie odrywa tylko jedno kółko
- zabawy ruchowe wymagające nagłego zatrzymania się w miejscu, takie jak popularne zamrażanie w ruchu do muzyki czy stary dobry berek
Takie codzienne aktywności pomagają dzieciom zrozumieć upływ czasu i pokazują, że na fajne rzeczy naprawdę opłaca się trochę poczekać. Wymagają one odrobiny naszego rodzicielskiego zaangażowania, ale fantastycznie przygotowują dziecko do późniejszego radzenia sobie w przedszkolu czy w szkole.
Co zamiast bajek na tablecie? Szukanie innych zajęć w domu
Ciągłe poleganie na szybkiej rozrywce z ekranu sprawia, że dzieciom bardzo trudno jest podjąć się zadań, które wymagają odrobiny pomyślunku i fizycznego zaangażowania. Kiedy zabieramy elektronikę, często pojawia się ogromna nuda i głośne marudzenie, z którym my sami musimy się mierzyć każdego popołudnia. Zaproponowanie twojemu maluchowi ciekawej opcji zastępczej na spędzenie wolnego czasu to często najprostszy sposób na spokojne przerwanie tego błędnego koła.
Jeśli chcemy budować w dziecku wytrwałość, dobrze jest postawić na sprawdzone metody, takie jak wspólne wyjście na spacer w poszukiwaniu liści, układanie długich puzzli czy tradycyjne, rodzinne gry planszowe. Takie czynności zajmują o wiele więcej czasu niż włączenie krótkiego filmiku w internecie, ale za to skutecznie uczą malucha radzenia sobie z drobnymi niepowodzeniami. Pokazanie dziecku nowego zajęcia plastycznego lub zaproszenie go do wspólnej gry w piłkę na podwórku to inwestycja, która z biegiem czasu przyniesie wam mnóstwo cennego domowego spokoju.