- Neofobia żywieniowa to naturalny etap rozwoju, szczególnie u dzieci ok. 1,5–2 lat
- Dziecko z neofobią odmawia jedzenia jeszcze przed spróbowaniem potrawy
- Niejadek zwykle odrzuca jedzenie dopiero po spróbowaniu, nawet znanych dań
- Zmuszanie do jedzenia zwiększa stres i utrwala niechęć do nowych smaków
- Pomagają małe kroki: dotykanie jedzenia, wspólne gotowanie i wielokrotne próby
Dlaczego dwulatek nie chce jeść nowości? Wyjaśniamy problem
Twój maluch jeszcze niedawno chętnie jadł wszystko, a teraz na widok nowej potrawy zaciska usta i odwraca głowę. To bardzo częste zjawisko, które potocznie nazywamy neofobią żywieniową, czyli po prostu lękiem przed zupełnie nowym jedzeniem na talerzu. Zazwyczaj ten problem pojawia się pod koniec pierwszego roku życia, a najbardziej nasila się u dzieci w wieku od półtora roku do około dwóch lat.
Jak możemy przeczytać w publikacji na łamach PubMed Central, taki etap w życiu malucha jest całkowicie naturalny i z upływem czasu mija samoistnie. Dziecko zaczyna wtedy samodzielnie chodzić, dlatego natura wyposażyła je w sprytny mechanizm obronny, aby zapobiec zjedzeniu czegoś niebezpiecznego na spacerze. Bardzo często to właśnie inna konsystencja posiłku wywołuje u przedszkolaka największy lęk i sprawia, że odmawia on wzięcia nawet małego kęsa do buzi.
Neofobia a niejadek. Jak rozpoznać problem przy stole?
Rodzice często zastanawiają się, czy ich dziecko po prostu kaprysi, czy może faktycznie boi się nieznanego smaku. Różnica jest wbrew pozorom bardzo prosta, o czym wspomina czasopismo British Journal of Nutrition. Dziecko zmagające się z neofobią żywieniową odrzuca nowości i z reguły odmawia jedzenia jeszcze zanim w ogóle dotknie widelcem potrawy. Z kolei klasyczny niejadek często wybrzydza nawet przy bardzo dobrze znanych i lubianych wcześniej daniach, a decyzję o wypluciu posiłku podejmuje dopiero po jego posmakowaniu. Warto uważnie obserwować malucha w trakcie obiadu, ponieważ lęk przed nowym jedzeniem w dużej mierze zależy od genów i wrodzonego temperamentu dziecka.
Jak zachęcić dziecko do jedzenia? Praktyczne i sprawdzone sposoby
Zmuszanie malucha do jedzenia przynosi zupełnie odwrotny skutek, dlatego na spokojnie warto wypróbować metody polecane w poradnikach dla rodziców:
- podawanie zupełnie nowego jedzenia w towarzystwie ulubionych dań malucha, aby czuł się bezpieczniej
- pozwalanie dziecku na swobodne dotykanie i wąchanie składników, bo to oswaja je z nową konsystencją
- angażowanie przedszkolaka w mycie warzyw czy wspólne układanie wesołych min z jedzenia na talerzu
- cierpliwe proponowanie tego samego dania po kilku dniach, bo czasem przedszkolak potrzebuje kilkunastu prób
Dobrą praktyką na sam początek posiłku jest też zjedzenie kawałka nowej potrawy na oczach dziecka. Taki prosty gest uświadamia mu w naturalny sposób, że serwowany obiad jest smaczny i całkowicie bezpieczny dla małego brzuszka.
Wciskanie jedzenia na siłę. Jak wpływa na rozwój dziecka?
Rodzice często tracą cierpliwość, gdy misternie przygotowany obiad ląduje na podłodze, ale karmienie na siłę to bardzo złe rozwiązanie. Wywieranie presji przy stole potęguje lęk i sprawia, że przedszkolak jeszcze bardziej zamyka się na kulinarne nowości, co z kolei sprzyja wychowaniu niejadka. Nerwowa atmosfera podczas jedzenia i ciągłe pilnowanie każdego kęsa szybko prowadzą do utrwalenia niechęci do konkretnych warzyw czy owoców. Zamiast zmuszać malucha do zjadania wszystkiego z talerza, dobrym pomysłem może być wzięcie głębokiego oddechu i odpuszczenie tematu. Pokazanie dziecku, że szanujemy jego wybory i nie karzemy go za wyplucie rzodkiewki, to najlepsza droga do zbudowania u niego zdrowych nawyków na całe dorosłe życie.