- Rodzic nie musi lubić tych samych aktywności co dziecko, by budować silną więź
- Oddanie inicjatywy dziecku podczas zabawy wzmacnia jego poczucie ważności
- Aktywne słuchanie pomaga budować zaufanie bez sztucznego entuzjazmu
- Wspólne codzienne obowiązki mogą wzmacniać relację równie skutecznie jak zabawa
- Krytykowanie pasji nastolatka utrudnia rozmowę i osłabia poczucie bezpieczeństwa
Dziecko ma zupełnie inne zainteresowania. Skąd frustracja?
Czasami łapiemy się na tym, że zabawa z maluchem po prostu nas nudzi, bo zupełnie inne zainteresowania dziecka mijają się z naszymi. Dziecko układa klocki godzinami i opowiada o grach komputerowych, a my marzymy tylko o tym, żeby ten czas szybko minął. Mamy wtedy poczucie winy, że nie potrafimy szczerze cieszyć się tymi chwilami i próbujemy udawać entuzjazm na siłę.
Wynika to z błędnego przekonania, że musimy kochać to samo co nasze dzieci, żeby być dobrymi rodzicami. Jak możemy przeczytać na portalu CDC, wcale nie musimy uwielbiać danej zabawki, bo dużo ważniejsze jest po prostu oddanie inicjatywy maluchowi. Kiedy pozwalamy dziecku decydować o przebiegu zabawy, czuje się ono ważne i buduje swoją niezależność, a my nie musimy zmuszać się do udawania fascynacji.
Jak spędzać czas z dzieckiem bez udawania? Proste zasady
Dobrym pomysłem może być postawienie na szczerą ciekawość zamiast zmuszania się do wspólnej zabawy, której nie lubimy. Wystarczy po prostu pytać o pasje dziecka i prosić, żeby opowiedziało nam o tym, co lubi robić z kolegami po szkole. Bardzo ważne jest tutaj tak zwane aktywne słuchanie, czyli pozwolenie dziecku na wyrzucenie z siebie wszystkich myśli bez naszego przerywania. Kiedy maluch skończy mówić, warto powtórzyć swoimi słowami to, co przed chwilą usłyszeliśmy. To daje mu jasny sygnał, że naprawdę go słuchamy i rozumiemy, a my zyskujemy cenny czas na bliskość bez konieczności udawania, że dany temat nas porywa.
Co robić z dzieckiem w wolnym czasie? Zestawienie aktywności
Jeśli nie mamy ochoty na wchodzenie w świat zabawek czy młodzieżowych hobby, warto rozważyć zupełnie inne, proste aktywności budujące relację:
- wspólne granie w proste gry planszowe dla całej rodziny
- czytanie książek na głos lub czytanie na zmianę z dzieckiem
- wykonywanie zwykłych obowiązków domowych jak nakrywanie do stołu
- chodzenie na darmowe i ciekawe wydarzenia w waszej okolicy
Takie codzienne wspólne spędzanie czasu z dzieckiem buduje silną więź i zdejmuje z nas ciężar udowadniania, że musimy wymyślać skomplikowane zabawy.
Brak wspólnych tematów z nastolatkiem. Jak budować zaufanie?
Wraz z wiekiem dystans często rośnie, a pociecha zamyka się w swoim pokoju i rzadko chce dzielić się swoimi przeżyciami. Kiedy w końcu zaczyna mówić o swoich sprawach, my mamy natychmiastową ochotę oceniać, dawać rady lub wręcz krytykować wybrane przez nią zajęcia. Niestety taka szybka krytyka często prowadzi do problemów z samooceną u dorastającego dziecka i sprawia, że całkowicie przestaje ono z nami rozmawiać.
Zamiast oceniać warto zastosować metodę walidacji, o której przeczytamy w materiałach Harvard Health Publishing, czyli zwykłe zauważenie i nazwanie uczuć młodego człowieka bez konieczności zgadzania się z jego wyborami. Zadawanie pytań w stylu "opowiedz mi o tym coś więcej" pokazuje, że jesteśmy otwarci na rozmowę i szanujemy jego zdanie. Jeśli damy mu wypowiedzieć się do samego końca bez naszych wtrąceń, zbudujemy duże zaufanie i stworzymy bezpieczną przestrzeń do spokojnej rozmowy o tym, co nas różni.