- Nuda to naturalny i potrzebny stan, który wspiera rozwój dziecka
- Nadmiar zabawek i zajęć często wynika z lęku rodziców o przyszłość
- Swobodna zabawa rozwija kreatywność, planowanie i odporność na stres
- Ograniczenie ekranów sprzyja samodzielnemu wymyślaniu aktywności
- Proste zmiany w codzienności pomagają dziecku odzyskać przestrzeń na kreatywność
Dlaczego kupujemy dzieciom tak dużo zabawek edukacyjnych?
Zapewne znasz ten widok z własnego domu, gdy podłoga tonie w grających klockach i sorterach. Jako rodzice chcemy dla naszych pociech jak najlepiej, dlatego od małego zapisujemy je na dodatkowy angielski czy basen. Czujemy ogromną potrzebę ciągłego organizowania maluchowi czasu, żeby przypadkiem nie stracił szansy na lepszy start w życiu.
Z badania opublikowanego na łamach czasopisma Journal of Marriage and Family dowiadujemy się, z czego wynika ta codzienna gonitwa. Głównym powodem jest po prostu strach przed gorszą przyszłością naszych dzieci oraz duża rywalizacja na rynku pracy. Rodzice boją się też oceny ze strony innych ludzi, dlatego dla własnego spokoju wolą wypełnić grafik dziecka po same brzegi, nawet kosztem własnego zmęczenia.
Brak zajęć u dziecka. Jak zwykła nuda wpływa na rozwój malucha?
Kiedy odpuścimy ciągłe zabawianie i pozwolimy maluchowi po prostu się ponudzić, dajemy mu niesamowitą okazję do rozwijania wyobraźni. Jak możemy przeczytać na portalu HealthyChildren.org, taka swobodna i niczym niekierowana zabawa uczy planowania i świetnie buduje pewność siebie. Kiedy dziecko biega po podwórku i samo wymyśla sobie zajęcia, ćwiczy nie tylko równowagę, ale uczy się też radzenia sobie ze stresem w codziennych sytuacjach. Warto rozważyć odłożenie drogich gadżetów do szafy, bo to właśnie w tych pustych chwilach rodzą się najciekawsze i najbardziej kreatywne pomysły. Dziecko w końcu ma wolny czas, żeby usłyszeć własne myśli i samodzielnie zdecydować, na co w danej chwili ma ochotę.
Jak ograniczyć telefon i zachęcić dziecko do swobodnej zabawy?
Przejście z gotowych rozrywek na wymyślanie własnych zabaw wymaga odrobiny cierpliwości, ale American Academy of Pediatrics podpowiada kilka prostych kroków, które warto wprowadzić w swoim domu:
- ustalenie stałych pór w ciągu dnia bez żadnych technologii
- trzymanie się konkretnych godzin na oglądanie bajek przed ekranem
- robienie miejsca w planie dnia na rysowanie i wygłupy na dywanie
- wspólne spędzanie czasu przy posiłkach bez włączonego telewizora w tle
Dzięki takim prostym zasadom maluch zdecydowanie szybciej przyzwyczai się do nowego rytmu dnia. Kiedy zniknie ciągłe przebodźcowanie, dzieci znacznie chętniej sięgną po zwykłe kartonowe pudło czy klocki i same zaczną tworzyć wokół nich wspaniałe historie.