Ceny żłobków publicznych już wzrosły. Od października podwyżka czesnego w prywatnych?

2024-07-08 12:28

Koszty pobytu dziecka w żłobkach publicznych w wielu miastach w Polsce już wzrosły. Rodzice otrzymali informację o kolejnej od stycznia podwyżce czesnego. Możemy spodziewać się także wzrostu kosztów w placówkach prywatnych.

Ceny żłobków publicznych już wzrosły. Od października podwyżka czesnego w prywatnych?
Autor: Getty images Ceny żłobków publicznych już wzrosły. Od października podwyżka czesnego w prywatnych?

O wyborze żłobka dla dziecka trzeba czasem decydować od razu, gdy tylko maluch się urodzi, w przeciwnym razie gdy skończy się urlop macierzyński i rodzicielski, może zabraknąć dla niego miejsca. Ograniczona liczba miejsc w żłobkach publicznych sprawia, że wielu rodziców jest zmuszonych do tego, by za opiekę w żłobku płacić coraz więcej, tym bardziej, że nie w każdej gminie publiczne żłobki funkcjonują.

I choć wybierając placówkę pod uwagę bierze się nie tylko koszty, dla wielu rodziców są one kluczowe. Zapowiadane od października zwiększenie dopłat do pobytu dziecka w żłobku z jednej strony rodziców cieszy, z drugiej - każe przypuszczać, że opłaty pójdą w górę.

Bunt dwulatka - Plac Zabaw odc. 6

Ceny żłobków publicznych wzrosły

Pierwsza duża podwyżka opłat za żłobki publiczne miała miejsce w styczniu tego roku. Było to związane ze wzrostem płacy minimalnej, od którego zazwyczaj uzależniona jest wysokość czesnego. W niektórych miastach pobyt dziecka w publicznym żłobku kosztował nawet ponad 1000 zł.

Kolejny wzrost wynagrodzenia minimalnego nastąpił 1 lipca 2024 roku i rodzice dzieci uczęszczających do żłobków publicznych już to odczuli. Uchwały rad gmin i miast przyjmowane przez kolejne samorządy pokazują, jak rosną ceny.

Przykładowo w Łodzi stała miesięczna opłata za pobyt dziecka w żłobku wynosi 20% minimalnego wynagrodzenia za pracę. W styczniu wynosiła więc 849 zł, za to od lipca jest to już 860 zł. Oczywiście wysokość opłat różni się w zależności od gminy.

Czytaj też: "Od stycznia za żłobek zapłacę 300 zł więcej. Oto nasze 800+ w praktyce"

Od października żłobki mogą zdrożeć

Na podwyżki może szykować się także część rodziców posyłających dzieci do placówek prywatnych. Obecnie czesne dofinansowywane jest w wysokości 400 zł. To pieniądze, które wpływają bezpośrednio na konto żłobka, zatem finalna opłata ponoszona przez rodziców jest niższa.

Od października w życie wchodzi tzw. "babciowe", pracujący rodzice mający dziecko od 12. do 35. miesiąca życia mogą skorzystać z programu "Aktywny rodzic". Świadczenie jest sporo wyższe, bo wynosi 1500 zł. W przypadku wyboru opcji "aktywnie w żłobku" (dostępne są także "aktywni rodzice w pracy" i "aktywnie w domu"), na konto placówki wpłynie 1500 zł (w przypadku dziecka z niepełnosprawnością 1900 zł). Wysokość świadczenia nie może być wyższa niż kwota, którą rodzice ponoszą za pobyt dziecka w żłobku, klubie dziecięcym czy u opiekuna dziennego.

Co ważne, choć część placówek prywatnych, zwłaszcza tych, w których czesne wynosiło mniej niż 1500 zł, planuje podwyżkę opłat do 1500 zł, rodzice tego wzrostu nie odczują. 1500 zł to maksymalny koszt, jaki wypłaci ZUS - prosto na konto żłobka. Żłobek, w którym czesne wynosi np. 1000 zł, otrzyma dofinansowanie w wysokości 1000 zł, a nie 1500, dlatego placówkom manewr podniesienie czesnego może się zwyczajnie opłacić.

Czytaj też: Będą zmiany w 800 plus? Nowy pomysł raczej nie spodoba się rodzicom

Sonda
Czy dziecko powinno chodzić do żłobka?