Jej córeczka spała dłużej niż zwykle. "Wiedziałam, że coś jest nie tak"

2023-08-16 10:19

"Harper była idealna, od dnia narodzin. Pamiętam, jak patrzyłam na inne mamy i dzieci, które płakały w szpitalu, a Harper była taka cicha" - mówiła mama dziewczynki, która długo czekała na swoją wymarzoną córeczkę. Nie spodziewała się tragedii.

Nagła śmierć łóżeczkowa
Autor: Getty Images Ryzyko nagłej śmierci łóżeczkowej wzrasta, gdy niemowlę jest przegrzane

Angela wiele przeszła, by na świecie pojawiła się jej wymarzona córeczka. W ciąży cierpiała na rwę kulszową i na cukrzycę ciążową, była pod ciągłą kontrolą lekarza. Poród był trudny, ale trudne doświadczenia szybko odeszły w zapomnienie, gdy na świecie pojawiła się mała Harper.

5 powodów, dla których niemowlę nagle odmawia piersi

"Była taka cicha"

Harper była zadowoloną i szczęśliwą dziewczynką. W szpitalu nie płakała tak dużo jak inne dzieci. Odwiedzający podziwiali, że niemowlę jest spokojne i zadowolone. Dziewczynka dobrze się rozwijała, a jej rodzice byli nią zachwyceni.

"Jej usta były sine"

Pewnego dnia, gdy niemowlę miało kilka miesięcy, mama nakarmiła dziecko i położyła je na drzemkę. Wzięła nianię elektroniczną i poszła pracować do ogrodu. W czasie drzemki dziecka kilka razy zaglądała do pokoju dziecinnego, bo córka spała dłużej niż zwykle. Nie zauważyła jednak niczego niepokojącego.

– Myślałam, że trochę się wymęczyła prawdopodobnie potrzebuje więcej odpoczynku, wkrótce się obudzi. Gdzieś głęboko wiedziałam, że coś jest nie tak – opowiadała mama.

Dziecko spało 40 minut dłużej niż zawsze. Gdy upłynęło kolejne 10 minut, Angela postanowiła sprawdzić, co się dzieje. Stanęła w drzwiach pokoju i zaniepokoiła się, że nogi dziewczynki są blade. – Wykrzyczałam jej imię, podeszłam do niej i zauważyłam, że jej usta są całe sine – mówiła.

Dziewczynka zmarła na SIDS

Matka wezwała karetkę i reanimowała córkę, dopóki nie przyjechali ratownicy medyczni. Dziewczynka nie oddychała. Po przyjeździe karetki medycy zdecydowali się podać dziecku adrenalinę, ale to również nie pomogło. Dziewczynka zmarła w czasie snu. 

W domu pojawiła się policja i drobiazgowo przepytywała rodziców dziecka z tego, co działo się przed śmiercią dziecka. Zrobili wywiad również w domu dziadków, by dowiedzieć się, jakimi rodzicami byli Angela i Leigh. Śledczy nie znaleźli żadnej nieprawidłowości, a sekcja wykazała, że niemowlę zmarło na nagłą śmierć łóżeczkową.

Czym jest śmierć łóżeczkowa?

Nagła śmierć łóżeczkowa to zjawisko, które na szczęście dziś zdarza się coraz rzadziej. Lekarze nie potrafią do końca go wytłumaczyć, ale wiadomo, że ryzyko zgonu w czasie snu wzrasta, gdy niemowlę jest przegrzane, zbyt mocno opatulone.

Przypomnijmy, że małe dzieci nie powinny spać na poduszkach, a na barierkach łóżek nie mogą znajdować się żadne kocyki ani kołdry, które dziecko mogłoby przypadkowo zarzucić sobie na głowę.

Czytaj: Koreanki w połogu wypoczywają w specjalnym ośrodku. "A w Polsce chleb z pasztetem"