Dziecko nie chce pożyczyć zabawki? To nie musi oznaczać egoizmu

Odmowa pożyczenia zabawki nie musi świadczyć o egoizmie ani złym wychowaniu. Dla małego dziecka własna rzecz jest niezwykle ważna, a dzielenie się to umiejętność, która dopiero się rozwija. Najlepiej uczyć jej bez zawstydzania, zabierania przedmiotów siłą i bez stwarzania presji ponad wiek malucha.

Dziecko nie chce pożyczyć zabawki? To nie musi oznaczać egoizmu
Autor: Shutterstock
  • Dwulatek zwykle nie rozumie jeszcze w pełni zasad dzielenia się i czekania
  • Ulubione zabawki można odłożyć przed wizytą, przygotowując rzeczy do wspólnej zabawy
  • Jasne zasady zmieniania się i minutnik pomagają ograniczyć konflikty o ulubioną zabawkę
  • Nie wolno bić, wyrywać ani popychać, nawet podczas sporu o zabawkę
Jak chronić dzieci przed promieniowaniem UV? Plac Zabaw odc. 11

Czy dziecko naprawdę musi pożyczać swoje zabawki?

Dziecko nie musi udostępniać każdej swojej zabawki tylko dlatego, że przyszło inne dziecko. Własny pluszak, ulubiona figurka czy nowy samochód mogą być dla niego szczególnie ważne. Odmowa bywa komunikatem: „to jest moje i nie jestem jeszcze gotowy tego oddać”.

W przypadku dwulatków oczekiwanie, że będą chętnie i bez problemu dzielić się rzeczami, jest po prostu nierealistyczne. Dzielenie się wymaga przecież opanowania impulsu, czekania oraz zauważenia potrzeb drugiej osoby. Te umiejętności rozwijają się stopniowo, a około 3. roku życia dziecko zaczyna lepiej rozumieć zabawę na zmianę.

Warto odróżnić prywatną własność od rzeczy wspólnych. Inne zasady mogą dotyczyć ukochanej lalki dziecka, a inne kredek leżących na wspólnym stoliku w przedszkolu. Przed spotkaniem z rówieśnikiem można wspólnie zdecydować, które zabawki zostają schowane, a które będą dostępne dla gości:

  • ulubione przytulanki i przedmioty ważne dla dziecka
  • nowe zabawki, z którymi dziecko dopiero się oswaja
  • kilka podobnych aut, lalek lub zestawów klocków
  • materiały do rysowania, piasek, woda lub masa plastyczna

Jak reagować, gdy maluch nie chce oddać zabawki?

Nie trzeba zabierać zabawki dziecku natychmiast w imię dzielenia się. Gdy maluch dopiero zaczął się bawić, może poczuć, że nie ma prawa do własnej rzeczy ani własnego czasu. Lepiej nazwać sytuację spokojnie: „Teraz bawisz się ty, potem poszukamy momentu na zmianę”.

Dziecku, które czeka, warto pomóc przetrwać rozczarowanie i zaproponować inną aktywność. Jeśli oboje chcą tej samej rzeczy, można ustalić wyraźną turę, a przydatny bywa minutnik pokazujący koniec zabawy. Minutnik nie rozwiąże jednak wszystkiego, dlatego nadal potrzebne są proste słowa o czekaniu, proszeniu i emocjach.

Nauka dzielenia się w trakcie zabawy z rówieśnikami

Najlepszą nauką są krótkie, codzienne ćwiczenia bez presji. Pomagają gry na zmianę, wspólne budowanie, podawanie sobie przedmiotów i zauważanie konkretnych zachowań, na przykład: „Poczekałeś na swoją kolej” albo „Zaproponowałaś wspólną zabawę”. Gdy pojawia się bicie, wyrywanie lub popychanie, najpierw trzeba spokojnie zatrzymać zachowanie i zabezpieczyć dzieci, a dopiero potem wrócić do szukania rozwiązania. Na początku lepiej planować krótsze spotkania, wybierać zabawy równoległe i pozostawać w pobliżu, by wesprzeć dzieci, zanim konflikt narośnie.

Źródła: