Książka dla dzieci uznana za „jednoznacznie seksualną”. Powodem nazwisko autorki

Nikt nie ma chyba wątpliwości, że książki dla dzieci powinny być pisane ze starannością, dostosowaniem do wieku zarówno pod kątem tematyki, jak i sposobu przekazu. Absurdalną jest jednak sytuacja, w której książka zostaje uznana za „jednoznacznie seksualną” z powodu nazwiska autorki.

Biblioteki cenzurują książkę dla dzieci. Chodzi im o nazwisko autorki
Autor: X screenshot/ Getty Images Biblioteki cenzurują książkę dla dzieci. Chodzi im o nazwisko autorki.

Afera dotyczy książki „Poczytaj mi, Stella”. To książka obrazkowa opowiadająca o dziewczynce imieniem Stella, która uczy swojego młodszego brata radości z czytania. Seria o rodzeństwie doczekała się siedmiu tomów i była wydawana w aż dziesięciu językach. Sprzedała się w dwóch milionach egzemplarzy. Aż w końcu doczekała się cenzury.

Przeczytaj też: Transpłciowość pojawia się dziś nawet w bajkach. Psycholog: "Brak reakcji jest zaniedbaniem"

Targi Książki i Mediów VIVELO 2023 - dziękujemy!

Sprawdź: Zabawne książki dla dzieci - 5 książek, które rozbawią dziecko

Pomyłka systemu

Autorką książki, która mimo uznania czytelników, nagle została uznana za niewłaściwą jest Marie-Louise Gay. Cała sprawa urosła do niemałej, obyczajowej afery, o której rozpisują się amerykańskie media. 

Zaczęło się od decyzji biblioteki publicznej hrabstwa Huntsville-Madison, która dodała pozycję do listy książek o potencjalnie "jednoznacznym seksualnie charakterze". Tytuły z tej listy miały zostać zweryfikowane pod kątem zasadności usunięcia ich z dziesięciu oddziałów biblioteki. 

 Całą aferę dementuje rzecznik zespołu bibliotek Jay Hixon.

"Nazwisko autora zostało umieszczone w wyniku wyszukiwania słów kluczowych w celu zidentyfikowania potencjalnie docelowych obszarów tematycznych" - zaznaczył w rozmowie z amerykańskimi mediami, dodając, że książka Gay nigdy nie została faktycznie przeniesiona.

Ważne tematy na cenzurowanym

Pomyłka systemu z którego korzysta biblioteka wywołała jednak dyskusję społeczną. Jak podają lokalne serwisy, na ocenzurowanej w Alabamie liście książek dla dzieci znajduje się 246 książek w których pojawiają się słowa takie jak "lesbijka", "gej", "płeć" czy "tożsamość". Co gorsza, cenzurowane pozycje mówią także o kwestiach rasowych. Problem ten bardzo poruszył środowisko mniejszości seksualnych w USA. 

Źródło:

polsatnews.pl