Policjant uratował 11-dniowego noworodka. "Dźwięk zapamiętam na całe życie"

2023-05-26 13:37

Sierżant Tomasz Grądzki w drodze na komendę zauważył, że na ulicy dzieje się coś niepokojącego. Jak się okazało 11-dniowy noworodek miał problemy z oddychaniem. Funkcjonariusz od razu ruszył z pierwszą pomocą. Jego działania najpewniej uratowały życie dziecka.

Policjant uratował 11-dniowego noworodka. Dźwięk zapamiętam na całe życie
Autor: Getty images/ Facebook @Samochody Ratownicze Policjant uratował 11-dniowego noworodka. "Dźwięk zapamiętam na całe życie"

Do zdarzenia doszło we wtorek w centrum stolicy. Pochodzący z Sokołowa Podlaskiego sierżant Tomasz Grądzki z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Stołecznej Policji z Warszawie wracając do jednostki zauważył na drodze podejrzaną sytuację. Na środku jezdni stał samochód. Jak przyznał po fakcie, podejrzewał, że to jakaś błaha sprawa. Tymczasem okazało się, że sekundy zaważyły o uratowaniu życia dziecka.

Dziecko na hulajnodze kontra kierowcy. Było o włos od tragedii

Warszawa. Policjant uratował życie noworodka

W aucie znajdowało się niemowlę, które nie oddychało i nie dawało żadnych oznak życia. Najprawdopodobniej doszło do niedrożności dróg oddechowych. Policjant natychmiast przystąpił do udzielenia dziecku pierwszej pomocy. Udało mu się przywrócić czynności życiowe noworodka. Dzięki jego fachowej pomocy, dziecko zaczęło oddychać. - Dźwięk, który wtedy usłyszałem, zapamiętam na całe swoje życie - powiedział sierżant Tomasz Grądzki.

Rodzice maleństwa mieli dużo szczęścia, że trafili właśnie pana Tomasza. Policjant posiada bowiem tytuł Ratownika z zakresu Kwalifikowanej Pierwszej Pomocy. Dzięki swojej wiedzy błyskawicznie ocenił sytuację i bez wahania udzielił dziecku fachowej pomocy.

Sytuacja ta udowadnia, że warto szkolić się z zakresu udzielania pierwszej pomocy, bo nigdy nie wiadomo, kiedy znajdziemy się w podobnym położeniu. Bycie policjantem, jak słusznie podsumował ktoś na profilu facebookowym Samochody Ratownicze, „to nie tylko wypisywanie mandatów, czasami podczas codziennych obowiązków można uratować ludzkie życie”.

To nie pierwszy raz, kiedy policjant ratuje życie niemowlęciu. W ubiegłym miesiącu opisywaliśmy historię 2-miesięcznego chłopca, któremu w podobnej sytuacji pomogła policjantka z drogówki w Gubinie.

Co zrobić, gdy niemowlę krztusi w aucie?

Jeśli jadąc samochodem zauważymy, że dziecko się krztusi (ma niedrożne drogi oddechowe), należy jak najszybciej zatrzymać samochód w pierwszym bezpiecznym miejscu. Odruchem obronnym niemowlęcia w tym momencie będzie spontaniczny kaszel. Jeśli w jego wyniku nie dojdzie do udrożnienia dróg oddechowych, należy szybko udzielić dziecku pierwszej pomocy.

- W tym celu przekładamy niemowlę na naszą rękę i podnosimy tak, by było skierowane głową w dół. Pozostając z dzieckiem w tej pozycji, wykonujemy pięć uderzeń w przestrzeń między łopatkami. Takie działanie ma pomóc dziecku wykrztusić to, co zablokowało drogi oddechowe.

- Sprawdzamy, czy nasze działania przyniosły rezultat. Jeśli dziecko nadal nie oddycha, przekładamy je na drugą rękę, tak aby odsłonić jego klatkę piersiową (głową w dół). Dwoma palcami pięciokrotnie uciskamy klatkę piersiową powyżej miejsca, gdzie żebra łączą się z mostkiem, drugą ręką podtrzymując główkę. Następnie powtarzamy uderzenia między łopatkami.

- Jeśli dziecko na skutek braku oddechu straciło przytomność, kładziemy je na plecach i przechodzimy do resuscytacji krążeniowo-oddechowej. Prosimy też kogoś, by wezwał pogotowie ratunkowe.