Rozenek pokazała filmik z Heniem i się zaczęło. „A pani to tak może pokazywać cudze dzieci?"

2023-09-14 10:19

Instagram Małgorzaty Rozenek-Majdan pełen jest prywatnych treści dotyczących jej rodziny. Nie da się ukryć, że przyciąga to rzesze fanów, a profil znanej mamy jest bardzo popularny. Ostatnio jednak, przy okazji rozpoczęcia życia przedszkolnego przez Henia, Rozenek niechcący rozwścieczyła fanki.

Małgorzata Rozenek wywołała awanturę wśród fanek.
Autor: Instagram/ m_rozenek Małgorzata Rozenek wywołała awanturę wśród fanek.

Majdanowie to ulubieńcy widzów od czasu występu w programie "Azja Express". Ich wspólne zabawne dialogi sprawiły, że zyskali rzeszę fanów. Pokazywanie prywatnego życia od lat wypełnia też ich media społecznościowe. Ostatnio tematem "na topie" jest pójście wspólnego synka pary do przedszkola. 4 września, w dniu oficjalnego rozpoczęcia roku szkolnego i przedszkolnego, Małgorzata Rozenek tak napisała na swoim Instagramie:

„Pierwszy dzień przedszkola. Ogromne przeżycie głównie dla rodziców. (...) Radosław literalnie prawie zemdlał, jak się położył z Heniem na podłodze, to był wyraźny znak, że czas już wyjść. Dobrze, że miał program na żywo i musiał już jechać" - relacjonowała ten dzień znana mama.  

I choć wielu fanów łączyło się z rodzicami malucha w podobnych doświadczeniach, to teraz życie przedszkolne Henia wywołało niemałą burzę. O co poszło?

Zobacz też: Na nocniku, w kąpieli... Jakich zdjęć dziecka lepiej nie wrzucać do sieci?

Syn Małgorzaty Rozenek wyprowadza się za granicę

Przeczytaj: Bazy danych pedofilów są pełne takich zdjęć. Tak twoje dziecko stanie się obiektem chorych fantazji

Henio Majdan ma przedszkolny kryzys

Choć początkowo Henio Majdan wydawał się być zachwycony życiem przedszkolnym, to w kolejnych dniach, podobnie jak wiele dzieci, przechodził kryzys i płakał nie chcąc iść do przedszkola

- Ale masakra. Wszyscy mówią, że pierwszy dzień jest okej, ale potem będzie tylko gorzej. No to u nas tak było. Jezu, aż mnie normalnie serce boli. Henio, dopóki jechał, był w świetnym humorze i w ogóle. Ale jak zaparkowaliśmy pod przedszkolem, zobaczył przedszkole, to powiedział, że on nie pójdzie i koniec. Dostał takiej histerii. Próbowaliśmy go uspokoić, ale podeszła do nas pani, jego nauczycielka, która powiedziała, żeby go oddać. Wzięła go bardzo delikatnie, ale stanowczo i kazała nam wyjść. (…) Nie było tak jak wczoraj, że miło i sympatycznie. Trochę nas serce zakuło – opowiadała gwiazda telewizji na swoim Instagramie.

Afera o wizerunek dzieci

Niedługo po tym dniu Rozenek opublikowała wideo, na którym Henio wesoło i energicznie idzie korytarzami pełnymi dzieci. Takie treści w internecie bardzo nie spodobały się niektórym użytkownikom Instagrama.

"A pani to tak może pokazywać cudze dzieci?" - wybrzmiał najbardziej popularny z komentarzy pod postem.

"Inne dzieciaki na tym filmiku wyraziły zgodę na filmowanie?" - zapytał ktoś inny. 

"Mieszkam w Szwecji, tu nie można robić takich zdjęć czy filmów z udziałem innych dzieci, czasem mnie to denerwuje, bo omijają mnie zdjęcia pamiątkowe mojego dziecka, czas który chciałabym zatrzymać w albumach rodzinnych, nie publicznych chwilach" - skomentowała jeszcze jednak użytkowniczka Instagrama.

Pozostałe osoby jednak broniły Małgorzaty Rozenek twierdząc, że inne dzieci są w tle, a cała ostrość skupia się na Heniu. 

O swoim podejściu do pokazywania wizerunku dzieci w internecie Rozenek-Majdan mówiła już rok temu, w wywiadzie dla Moniki Jaruzelskiej.

- Dla mnie to dziwne, że koleżanki pokazują dzieci tyłem, albo z naklejkami na buziach. Zastanawia mnie sens takich fotografii. Ja nie wyobrażam sobie, żebym miała nieustannie przekręcać swoje dzieci w drugą stronę lub udawać, ze ich w ogóle nie ma – to jest dopiero zwracanie uwagi - stwierdziła w cyklu Super Expressu "Gwiazdozbiór Jaruzelskiej".

Jak oceniacie całą aferę?

Nasi Partnerzy polecają