"Smutne beżowe dzieci" zalały Instagram. Czy to zagrażające maluchom zjawisko?

2023-03-03 20:57

Mody z mediów społecznościowych od wielu lat przenikają do codziennego życia. Jednym z nich jest trend na minimalizm i naturalność w domowym otoczeniu, który przenosi się także na aspekty dotyczące rodzicielstwa. Czy to dobrze dla rozwoju dziecka? Eksperci są w tej sprawie podzieleni.

beżowe dzieci
Autor: Getty Images Cz trend na "beżowe dzieci" może być szkodliwy?

Jasne barwy i naturalne materiały są modne we wszystkim, co otacza dziecko - od ubranek, przez wystrój pokoju, po zabawki, a nawet gadżety do pielęgnacji, czy jedzenia. Trendy te z mediów społecznościowych przeniosły się do sklepów, które pełne są akcesoriów dla dzieci w odcieniach beżów i szarości, ewentualnie maksymalnie rozbielonych pasteli.

Czy to dobry kierunek? Część ekspertów uważa, że zwłaszcza małe dzieci potrzebują do rozwoju bodźców, których jednolity świat im nie zapewni. Inni z kolei bronią tej tendencji, twierdząc, że plastikowe zabawki i gadżety pełne kolorów i dźwięków przestymulowywały dzieci, a nowa moda to powrót do natury, która jest dla dzieci najlepsza. Gdzie w tym wszystkim leży prawda i co sądzić o trendzie, który nazwano "beżowe dzieci" i "beżowe matki"?

Dowiedz się: 7 oznak, że niemowlę jest przestymulowane. Jeśli tak się zachowuje, to potrzebuje spokoju

Najczęstsze błędy wychowawcze, które popełniają rodzice

Zobacz też: 5 oznak, że twoje dziecko jest przeciążone sensorycznie. Rozpoznaj je, aby właściwie zareagować

"Beżowe dziecko" to wynik mody na eko

Moda na "beżowe dziecko" i "beżową mamę" trwa co najmniej od dekady. Przez ten czas narosło wokół niej wiele teorii. Między innymi ta, że ten dotyczący estetyki trend można powiązać ze świadomym rodzicielstwem, modą na ekologię, powrót do natury. Mówi się, że "beżowe matki" kupujące dzieciom tylko drewniane zabawki i szmaciane lalki to te same, które wybierają porody domowe i wegańską dietę. 

- Smutna beżowa mama to taka, która praktykuje rodzicielstwo bliskości, podąża za dzieckiem, implementuje elementy pedagogiki Montesorii, a także jest mamą oczytaną i bardzo świadomą - skomentowała na swoim TikToku Paulina Zagórska, influencerka propagująca minimalizm.

A może "beżowe matki" chcą zwyczajnie wyglądać zamożniej?

Inni z kolei przypisują powstanie tego trendu w rodzicielstwie do mody na skandynawskie wnętrza i styl ubierania. Jeszcze inni dodają, że "beżowe dzieci" to wynik chęci podniesienia swojego statusu społecznego. Beżowe wnętrza i stroje utożsamiane są przecież z bogactwem. Nie bez przyczyny też taki styl preferują Skandynawki, czyli kobiety zamieszkujące jedne z najbogatszych krajów Europy. 

- Ta neutralna paleta barw stała się pewnego rodzaju wyznacznikiem zamożności. Jest to styl charakteryzujący albo zamożnych rodziców, albo rodziców, którzy aspirują do tego, żeby być postrzegani jako zamożni — dodała Zagórska w swoim materiale wideo.

Nie wiadomo, gdzie leży prawda. Nie jest jednak tajemnicą, że moda ta rozprzestrzeniła się na Instagramie, który słynie z ładnych zdjęć, a jego algorytmy lubią, gdy profile są jednolite kolorystycznie - często właśnie beżowe. Co więc było pierwsze - estetyka, czy ideologia? Tego się nie dowiemy.

Co jednak w kwestii rzekomego wpływu otaczania dziecka tylko stonowanymi barwami, na jego rozwój?

Dowiedz się: Jakie są objawy przemęczenia i czym ono grozi? MAMY są narażone!

Jak trend na "beżowe dziecko" wpływa na rozwój?

- Nie ma żadnych badań, które by pokazały, że drewniane klocki hamują ich rozwój, wiadomo jednak, że przestymulowanie dzieci oraz błędna regulacja ich emocji może być spowodowana przez grające, śpiewające zabawki. Stwierdzenie, że paleta kolorów zabiera dziecku radość z życia, jest irracjonalne - komentowała w rozmowie z portalem ofeminin.pl Aleksandra Kozera, założycielka i prezeska The Village. 

Choć wybieraniem jedynie stonowanych barw we wszystkim, co otacza dziecko, może nie wyrządzimy mu krzywdy, to także, nie pobudzimy jego rozwoju - sądzą inni eksperci.

- Dziecko przychodzi na świat słabe, niemal ślepe, dlatego ważne jest, aby dostarczyć mu odpowiednią ilość bodźców wzrokowych, słuchowych i dotykowych. Wczesne doznania zmysłowe są absolutnie kluczowe, maluch powinien widzieć kontrasty. Uważam, że nie możemy dopasowywać rozwoju dziecka do naszej estetyki - komentowała w rozmowie z portalem doradczyni rodzicielska Mariola Kurczyńska.

Co powie "beżowa matka" na Psi Patrol?

Dla nas najlepszym komentarzem do całego "problemu" jest zdanie napisane pod tiktokowym filmikiem Pauliny Zagórskiej.

- Ja podążam za moim dzieckiem, a moje dziecko podąża za ubraniami z Psim Patrolem i Spidermenem - skwitowała użytkowniczka o nicku @matka_nerd.

- Ale tak poważnie, to sad beige na ogół kończy się właśnie w momencie jak dziecko odkrywa Frozen albo Psi Patrol - odpowiedziała jej Zagórska.

I oby takie podejście przyświecało wszystkim rodzicom. Dopóki beże i pastele podobają się naszym dzieciom, wszystko jest w porządku. Jeśli jednak zafascynują się kolorami i postaciami z bajek - nie niszczmy ich autonomii. 

Zobacz: Pierwsze zabawki dla niemowlaka. Jakie zabawki dla niemowląt się sprawdzą?