Żebrowska pokazała, jak wygląda dom przy czwórce dzieci. Fanka: "Musisz się Olu zebrać"

2022-10-10 11:40

Gwiazdy uwielbiają pokazywać w swoich mediach społecznościowych wysprzątane domy, urządzone w najmodniejszy sposób. Ale nie ona. Ola Żebrowska słynie z autentyczności i nie wstydzi się swojego otoczenia, mimo że nie wygląda ono jak w katalogach. Ostatnio wrzuciła zdjęcie z weekendu spędzonego z dziećmi w domu. W tle fotografii widać było spory bałagan. Uwagę internautów przykuł jednak pewien szczegół.

Ola Żebrowska
Autor: Instagram/ @olazebrowska Ola Żebrowska pokazała bałagan w domu pełnym dzieci.

Każdy kto ma w domu małe dziecko, a tym bardziej kilkoro maluchów, zna takie widoki. Ciężko zapanować nad porządkiem, wszędzie leżą porozrzucane zabawki, przekąski, soczki... Tak też jest u Oli Żebrowskiej, mamy czwórki dzieci - 12-latka, 9-latka, a także dwójki maluchów - 2-letniego Feliksa i 2-miesięcznej córeczki, której imię do tej pory pozostaje tajemnicą. 

Żona znanego aktora, Michała Żebrowskiego, zyskała ogromną sympatię internautek właśnie dzięki pokazywaniu niewyidealizowanego życia młodej mamy. Tym razem dała fanom zajrzeć do własnego domu i rzucić okiem na bałagan, który w nim panuje. Internetowe mamy są pełne wdzięczności za takie obrazy. 

Przeczytaj też: Dziecko gwarantem bałaganu - czyli dlaczego nie ma szans na to, żeby panować nad wszystkim

Żona Żebrowskiego nago z dzieckiem. Nie uwierzycie, co robi. Szokujące zdjęcie!

Dowiedz się: Jak nauczyć dziecko sprzątać i utrzymywać porządek?

Ola Żebrowska w miniony weekend opublikowała własne selfie podczas... jedzenia lodów. Istotą fotografii nie była jednak ona, a to, co znajdowało się za jej plecami. W tle widać było dwójkę jej dzieci, kota i spory rozgardiasz dookoła. Na podłodze leżały klocki i poprzewracane krzesła... Ola odnosząc się do ostatniego zabawnego artykułu w sieci, komentującego jej męża, który poszedł z córką w wózku na kebaba, podpisała tekst trzema hashtagami:

#sobota #dzienloda #naobiad

Fanki dziękują za szczerość

Odzew fanek na zdjęcie Żebrowskiej był bardzo pozytywny. Internautki dziękowały jej za szczerość, dając do zrozumienia, że dzięki takim postom znanych osób nie czują się gorsze od innych kobiet i mam:

  • To się nazywa profesjonalnie #instapierdolniczek - zażartowała jedna z nich.
  • Dziękuję za ten post. Myślałem, że tylko ja tonę w klockach, samochodach, cymbałkach, piłeczkach, maskotkach, pociętym na kawałki jabłuszku, książeczkach itd... - w komentarzach pojawiały się też męskie głosy.
  • Olu, przy okazji dziękuję, że w tle pokazujesz normalne mieszkanie, w którym ludzie żyją, mieszkają, mają dzieci, bawią się, jedzą itp. A nie wymuskane jak z katalogu do podziwiania tylko och i ach.
  • Zastanawiałam się dziś czy to tylko u mnie taki sajgon na podłodze. 4,5 latka z kryzysem egzystencji i 11 miesięczny z ząbkowaniem i pleśniawkami, dużo sił i twardej psychiki dla nas.

Sprawdź: 4 sytuacje, które wkurzą każdego zmęczonego rodzica. Kto zachowa spokój, temu należy się medal

Mistrz drugiego planu

Użytkowników Instagrama zauroczył też kot Żebrowskich, który spokojnie leży koło poprzewracanych krzeseł przyglądając się bawiącemu na podłodze 2-latkowi.

  • Musisz się Olu zebrać i powiedzieć temu Kotu, że on mieszka u Was a nie Wy u niego... bo tak łaskawie się przygląda.
  • Jak dorosnę, chcę być tym kotem z drugiego planu. Wyciszonym kwiatem lotosu na tafli jeziora bałaganu
  • kot widać panuje nad całym chaosem
  • Chciałabym być tak wyluzowaną mamą, jak ten Kot.

A jak jest u was w domach? Bałagan także jest na porządku dziennym, czy stanowicie wyjątek od tej reguły?