Zofia Zborowska opowiada o zajściu w ciążę po poronieniu. "Nawet nie wiem czy się uśmiechnęłam"

2023-03-23 9:40

Zofia Zborowska od niespełna 4 lat jest żoną siatkarza Andrzeja Wrony. Para doczekała się córeczki, która ma już półtora roku. Aktorka nie ukrywała jednak, że o dziecko starała się już wcześniej, ale niestety, pierwszą ciążę poroniła.

Zofia Zborowska opowiada o poronieniu.
Autor: Instagram/ @zborowskazofia Zofia Zborowska opowiada o poronieniu.

Aktorka, która jest jedną z ulubionych znanych mam użytkowniczek Instagrama, często publikuje na swoim koncie relacje, w których umożliwia fanom zadawanie sobie pytań. Zborowska jest w swoich odpowiedziach bardzo szczera i autentyczna. Fanki zwracają się do niej z różnymi problemami dotyczącymi macierzyństwa. Ostatnio powrócił temat poronienia.

Sprawdź: „Nigdy później aż tyle nie płakałam” – 6 trudnych historii poronień naszych czytelniczek

Gadaj Zdrów: Poronienie dotyka co 10. kobiety, a wciąż jest tabu. "Nie ma empatii, nie ma wsparcia"

Dowiedz się: 8 krzywdzących mitów o poronieniu. W te rzeczy nie wolno wierzyć

Historia macierzyństwa Zborowskiej, jak sama przyznaje, nie jest krótka, bo na rok przed zajściem w ciążę z Nadziejką, aktorka poroniła. Właśnie o te doświadczenia zapytały na Instagramie jej obserwatorki. Padło pytanie - "Czy nie bałaś się zajść w ciążę po stracie? Że znów możesz przeżywać tragedię, stres, niepewność?".

"No jasne, że się bałam. Jak zobaczyłam dwie kreski na teście, to moją pierwszą myślą było: ok, misja jest taka, żeby przetrwać te 3 miesiące. Nawet nie wiem, czy się uśmiechnęłam. Tak strasznie się bałam" - napisała Zborowska.

Fanki dopytywały też, jak szybko po poronieniu rozpoczęła ponowne starania.

"Dostałam zielone światło na próbowanie rok później. I udało się od razu" - wyjaśniła aktorka. 

To nie pierwszy raz, gdy Zborowska porusza trudne tematy dotyczące zdrowia. Otwarcie mówiła też o depresji i o czerniaku, na którego zachorowała będąc w ciąży. 

Aktorka w licznych wywiadach wspominała też, co było przyczyną jej poronienia. Lekarze zdiagnozowali u niej chorobę autoimmunologiczną, której wynikiem jest powstawanie zakrzepów krwi i niedokrwienie narządów. To właśnie prowadziło do problemów z zajściem w ciążę, a także z jej utrzymaniem. 

Gdy po poronieniu Zborowska zaszła w kolejną ciążę, musiała przyjmować zastrzyki i ograniczyć stres do minimum. Pod koniec 3. miesiąca ciąży zalecono jej nawet 4 tygodnie leżenia. Paradoksalnie, te trudy jeszcze zacieśniły więzy w jej związku.

- Takie przeżycia potrafią jeszcze bardziej umocnić relacje - opowiadała w jednym z wywiadów. 

Przeczytaj też: „Poroniłam, czy to przeze mnie?”. Nie pozwól by zawładnęły tobą wyrzuty sumienia