Zorganizowali ślub i wesele 10-letniej córce. To było jej ostatnie marzenie

2023-08-14 14:23

Nieuleczalnie chora dziesięcioletnia dziewczynka miała tylko jedno marzenie — chciała wyjść za mąż. Rodzice postanowili spełnić jej życzenie i zorganizowali jej wesele tuż przed śmiercią.

Dziesięciolatka wyszła za mąż
Autor: Getty Images Dziesięcioletnia Emma marzyła, by wyjść za mąż - i rodzice spełnili to marzenie.

10-letnia Emma w 2022 roku otrzymała diagnozę ostrej białaczki limfoblastycznej. Choć rodzice szybko podjęli terapię i wierzyli, że dziewczynka pokona chorobę, to niestety nie udało się. Rak okazał się nieuleczalny.

Rozmrożony posiłek zabił 4-letniego Oliwierka? Jego mama i rodzeństwo są w szpitalu

Rodzice spełnili ostatnie marzenie córki

Zrozpaczeni rodzice postanowili całą uwagę poświęcić córce, by w pełni wykorzystać czas, który im pozostał. Chcieli też spełnić największe marzenie dziewczynki. Okazało się, że 10-latka nie pragnie spotkania z żadną sławną osobą, nie marzy o karierze ani o dalekich podróżach. Jej największym pragnieniem było... małżeństwo. Emma marzyła, by poślubić chłopca, z którym spędziła dzieciństwo.

Ślub 10-letniej córki

Rodzice zorganizowali córce ślub i wesele. "Większość dzieci chce pojechać do Disneylandu, ale Emma chciała wyjść za mąż, zostać żoną i mieć trójkę dzieci" - powiedziała jej mama. Dziewczynka już dwa lata wcześniej próbowała wziąć ślub z kolegą na szkolnej przerwie, ale nauczycielka nie wyraziła zgody na takie zabawy. Po uzyskaniu przerażającej diagnozy lekarzy i informacji, że dziecku nie zostało wiele życia, rodzice postanowili spełnić jej mężem. Matka i ojciec zorganizowali córce przyjęcie, w którym uczestniczyło ponad 100 gości.

"Jej tata prowadził ją do ślubu. Nasz znajomy przewodniczyła ceremonii, inna znajoma czytała werset z Biblii, a jej najlepsza przyjaciółka była druhną. Emma była towarzyskim motylem, więc trudno jej było być z dala od wszystkich. Przybyli jej lekarze, pielęgniarki, nauczyciele, rodzina, przyjaciele, wszyscy. Bardzo cierpiała, kiedy ją ubieraliśmy" - opowiedziała mama dziewczynki.

Choroba Emmy była tak zaawansowana, że sprawiała dziewczynce ogromny ból. Pomimo tego dziecko podjęło decyzję, że nie weźmie leków przeciwbólowych. Dziesięciolatka nie chciała być senna ani otumaniona w najważniejszym momencie swojego życia.

Dziewczynka spełniła swoje marzenie i wyszła za mąż. Niedługo później niestety zmarła.

Czytaj: Zmieniała dziecku pieluszkę, gdy usłyszała głośny trzask. "Nagle to się stało"